reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
ja pracuje w dużym markecie i ciągle się użeram z ludzmi:tak::tak::tak: kwestia przyzwyczajenia Kasiu, bedziesz miała przynajmniej czasami z czego się pośmiać:-D

ja nie mogłabym pracować w biurze u mnie ciągle musi się coś dziać te 7 godz w pracy nawet nie wiem kiedy mi mija:tak::tak:
 
Zuzi zrobiło się po tym upadku na główce (pod skórą ) coś takiego miękkiego jakby poduszka zadzwoniłam więc do mojej cioci-lekarza i powiedziała mi że to na pewno krwiak i że powinien do 2 tygodni się wchłonąć ale jutro do niej jedziemy bo musi to obejrzeć- kurcze nadal nie mogę zrozumieć jak to mogło się stać na szczęście nie ma pęknięcia i nie miała wstrząsu mózgu ale strasznie się o nią martwię.

Luandzia chyba wiekszosci z nas maluszek juz spadl badz uderzyl o podloge glowka. Mnie patryk spadl jak sie tylko obrocilam po krem (nawet nie odeszlam od niego na krok). Mialam pozniej straszne wyrzuty sumienia, obwinialam sie przez caly dzien i na koniec sie poplakalam.

a ja nie mogę zasnąć jutro wizyta u piediatry a w srode szpital ale mam stracha

trzymam mocno kciuki za Szymusia. Patryk chyba tez bedzie musial miec zabieg siusiakowy i na sama mysl o narkozie po plecach przebiegaja mi zimne dreszcze

aaaa i mamy juz 4 male biale zeby a mama poszla dzis do salonu i strzelila nowy fryz:-D:-D Coz za newsy:-) Trzeba uciekac bo jutro rehabilitacja na 12 :/

Gratuluje zabkow!!! Prosimy o fotki z nowym fryzem :-)
 
ja pracuje w dużym markecie i ciągle się użeram z ludzmi:tak::tak::tak: kwestia przyzwyczajenia Kasiu, bedziesz miała przynajmniej czasami z czego się pośmiać:-D

ja nie mogłabym pracować w biurze u mnie ciągle musi się coś dziać te 7 godz w pracy nawet nie wiem kiedy mi mija:tak::tak:

Asiu, ale Ty jesteś oazą spokoju :-) a ja uśpionym wulkanem czychającym na wybuch i tego się boję, ale no cóż jak trzeba potrafię się opanować i ugryźć w język :tak:już pracowałam w handlu to wiem co to znaczy.
 
no właśnie ja jestem pyskata i sobie nie pozwole na obrażanie i wiesz ta metoda chyba pomaga bo jak ktoś na mnie furczy i ja mu odpowiem to nagle cisza się robi:-D


musze Wam napisać o moim wczorajszym przykrym incydencie:-(

szłam do pracy przez park, idzie naprzeciwko mnie facet więc ja skręciłam lekko w prawo żeby w niego nie wejść a on też i już byliśmy blisko i on mówi do mnie że chcę zobaczyć moją cip** i wyciąga swojego(musiał juz mieć rozporek rozpięty) a ja durna zamiast uciekac to do niego mówię, że ma tak małego, że go żadna nie chce a on że moge go zaraz poczuć:szok::szok::szok::szok:- MASAKRA

poszłam sobie i dopiero po chwili dotarło do mnie co się stało jak mówiłam o tym P to się popłakałam:-(:-( ja tam chodzę z Julią na spacer...

KUTAS JEDEN!!!!!!!!!!!!!!!
 
a i jeszcze jedna sprawa napisała do mnie na NK dziewczyna nie z naszego forum czy moge dodać zdjęcie jej dziecka też urodzonego we wrześniu do galerii... zgodziłam się bo nie umiem odmawiać maluszkom, mam nadzieje że nie będziecie złe....
 
Asiu no spoko :wściekła/y: ale z tym małym nieźle mu walnełaś :-):laugh2: słyszałam że tacy ludzie są bardzo strachliwi i łatwo ich wystraszyć. A on uciekł czy Ty uciekłaś????
 
ominęłam go i poszłam... P mówi że muszę uważać na słowa bo to nigdy nie wiadomo co to za czub.... ile bym dała żeby spotkać go jak będę razem z mężem (rozpoznam fiut* jednego)
faceci są okropni, kobiety nie mają takich jazdy!!!!!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry