Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Jedż, jedż będziesz potem spokojniejsza.Cholera jasna jade do lekarza, nie ma zartow...on tak cierpi...
trzymajcie kciuki

enia mam taka nadzieje, ze sie jej spodoba, ale pewnie pobawi sie pare godzinek i juz koniec. Za to szaleje, jak jest u innego dzidziusia,bo wiadomo-czyjes zabawki sa najlepsze :-)



u nas tak samo



Witajcie Kochane!
Wpadałam na chwilkę żeby się z Wami przywitać, pochwalić sukcesem "siedzeniowym" na wątku o rozwoju ale też podzielić się z Wami moimi obawami.
Otóż od jakiegoś czasu mój Olaf się wzdryga. Nie wiem jak mam to wytłumaczyć, ale przypomina to coś takiego jakby mu ciarki przechodziły. Dzieje się raz lub dwa razy dziennie, często wieczorem. Trwa to dosłownie sekundę i potem jest ok. Normalnie zaczynam się niepokoić. Szukałam czegoś o tym na necie ale znalazłam tylko tyle, że z jednej strony to całkiem normlane i może świadczyć o niedojrzałości systemu nerwowego lub występuje też taka reakcja jak dzidzia robi siusiu, lub z drugiej strony może być to objaw dużo poważniejszego problemu. Normalnie zaczynam schizować. Spotkałyście się z czymś takim?? Chyba wybiorę się do pediatry:-(

:-) i taki burdel, że chyba bym się wstydziła ciebie zaprosić na kawkę

). 

Ze wszystkiego to najlepiej dają radę chrupki kukurydziane, któymi koi sobie obolałe dziąsełka.
Jestem z siebie dumna. No i Tymkowi dokupiłam kilka letnich koszulek i krótkich spodenek, bo po Kubusiu z letnich rzeczy wszystko powyżej rozmiaru 80. Całe te wielkie zakupy dlatego, że dostałam od mojej firmy jakąś kasę, któej się nie spodziewałam, bo od kwietnia jestem na wychowawczym (nie mam pojęcia za co to, bo wydawało mi się, że już się rozliczyliśmy, a kwota z niczym mi się nie kojarzy). Dostałam też w końcu zaisłek wychowawczy i rodzinny na chłopców na trzy miesiące (nie pamiętam, czy się chwaliłam). Ciekawam, jak sobie poradzimy z oszczędniejszym życiem. Już wczoraj musieliśmy znowu nadszarpnąć budżet bo małżonek rozwalił baterię łazienkową w umywalce...