reklama

Wrześniówkowe mamy

widze, ze kobietki meczem poruszone. no coz, przykre to jest, ale nic nie poradzimy. ja nie moglam spac, ale dlatego, ze sie julitka baaardzo :wściekła/y:wiercila. pogoda u nas taka zmienna, slonko i wiatr i chmurki. czekam na descz z niecierpliwoscia, bo juz mi sie nie chce trawy podlewac!:rofl2:
 
reklama
Chyba zaraz pęknie mi głowa:wściekła/y: Zuzi nie może przebić się ta górna jedynka i jest strasznie jęcząca sekundy nie można jej zostawić samej bo zaraz jęczy w dodatku płacze bo nie pozwalam się jej bawić kablami:baffled: ale to że raczkuje i wszędzie jest jej pełno to najmniejszy problem najgorsze jest to wstawanie przy wszystkim normalnie chyba jej kupie kask już nie wiem ile guzów nabiła :wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
Chyba zaraz pęknie mi głowa:wściekła/y: Zuzi nie może przebić się ta górna jedynka i jest strasznie jęcząca sekundy nie można jej zostawić samej bo zaraz jęczy w dodatku płacze bo nie pozwalam się jej bawić kablami:baffled: ale to że raczkuje i wszędzie jest jej pełno to najmniejszy problem najgorsze jest to wstawanie przy wszystkim normalnie chyba jej kupie kask już nie wiem ile guzów nabiła :wściekła/y:


oj tak,z tymi guzami to problem. mnie to tak szkoda tej malej glowki, bo sie naobija ciagle, ale nie da sie wsyzstkiego przewidziec i zapobiec upadkom. najgorzej jets jak julitka raczkuje w okolicy krzesla czy stolu i oczywiscie pierwsza jest glowka, wiec zawsze sie stuknie. a placzu czasem co niemiara!

wspolczuje ci marudzenia. to naprawde potraafi wykonczyc. julitka tez kolejny dzien nie jest najspokojniesza, w dodatku nadal malo co je. moze i jej sie cos wykluje, bo jescze nie mamy zadnego zabka:rofl2:
 
Czesc dziewczyny
Zbieram sie i zbieram zeby cos do Was napisac,ale ostatnio mam taki nastruj do pupy ze szok a to za sprawa mojej malej marudery.Z aniolka zrobila sie takim wyjcem ze juz mi nerwy sie strzepia.Prawdopodobnie zmiana domu tak na nia wplynela. A i starszak tez ostro mnie testuje ostatnio.
Dobra lece dom ogarnac i cos ugotowac na obiad puki maruda zasnela.
 
oj tak,z tymi guzami to problem. mnie to tak szkoda tej malej glowki, bo sie naobija ciagle, ale nie da sie wsyzstkiego przewidziec i zapobiec upadkom. najgorzej jets jak julitka raczkuje w okolicy krzesla czy stolu i oczywiscie pierwsza jest glowka, wiec zawsze sie stuknie. a placzu czasem co niemiara!

wspolczuje ci marudzenia. to naprawde potraafi wykonczyc. julitka tez kolejny dzien nie jest najspokojniesza, w dodatku nadal malo co je. moze i jej sie cos wykluje, bo jescze nie mamy zadnego zabka:rofl2:

to na bank ząb już go widać tylko ta błonka nie może się przebić
 
Wkoncu troszke dzisiaj pospalam, Amanda nie przebudzila sie w nocy, zabki nareszcie odpuscily(ciekawe na jak dlugo). Meczem jestem zbulwersowana, polska reprezentacja to cieniasy, ale wczorajsza sytuacja byla niesprawiedliwoscia. A tak mielibysmy ogromne szanse na wyjscie z grupy, pierwszy raz.
 
reklama
A mnie tam mecze wogóle nie biorą, a wogóle to my zawsze odpadamy więc norma.
Kasia - w poniedziałek muszę córkę zawieść na urodziny do koleżanki na Przyjaźni a jestem skazana na autobus:baffled: mam do Ciebie pytanko czy wszystkie autobusy do Blanowic jadą koło cmentarza?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry