Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wiem, kochana, dlatego mimo wszystko nie zmuszaj. Przyjdzie jego pora to zaśnie.ale on nawet jak widać że jest spiący to ciężko mu usnąć

Wiem, kochana, dlatego mimo wszystko nie zmuszaj. Przyjdzie jego pora to zaśnie.

a teraz mały śpi od 10,30:-)
U mnie to samo, mówie mu Nie, ale co jakiś czas idzie ją chociaż pogłaskaćwspina sie po meblach i ostatnio upodobala sobie szafke na ktorej stoi Tv..kiedys na nia spadnie...oczy mam w tylku,

Jakbym czytała o Krzysiu mówie nie wolno albo nu nu, a on wlepi we mnie te swoje oczętaJak tak czytam o tych Waszych gagatkach, to Maciuś jednak (na razie) jest w miarę spokojny. Chyba kuma słowo "nie wolno", bo 90% przypadkach zaprzestaje swojej niecnej działalności.;-). Nie krzyczy, nie płacze, więc na to nie mogę narzekać.
momencik przemyśl;-)i daje spokój. Ogólnie też nie krzyczy i nie płacze. Teraz ma katar i jak mu czysze nos to krzyczy jakbym go obdzierała ze skóry
Szczęśliwa mamusia, to szczęśliwe dziecko:-)




Majandra-dziewczyny już Ci napisały co myślą o Twoich dołach i mają rację. Ja napiszę trochę z innej beczki. Dziewczyno, kiedy zrobiłaś coś tylko dla siebie, jakąś przyjemność? Kosmetyczka? Fryzjer? Masaż? Wypad na ploteczki kawkowe bez Maciusia?? Moim zdaniem to, że siedzisz cały dzionek w domu i zajmujesz się małym (no i jeszcze piszesz pracę) ma duży wpływ na Twoje widzenie rzeczywistości. Wiem po sobie, bo jak jeszcze nie pracowałam, to czasem łapałam takie doły, że ciężko z nich było mi się wygrzebać. Mój oszalały monolog wewnętrzny czasem mnie zabijał. Dlatego kochana pomyśl czasem tylko o sobie, zrób dla siebie coś fajnego, oderwij się, a zobaczysz, że zaraz poczujesz się lepiej i nabierzesz dystansu. Szczęśliwa mamusia, to szczęśliwe dziecko:-)



Wcale nie chce uciekacMatko juz sobie wyobrazam siedzenie w Arklow i czekanie jak M skonczy 12h shifty..paranoja..Fakt ze sa tam tansze domy i plaza piaszczysta ale Bray juz znalam..w kazdym zakatku byl ktos znajomy..a tam? Ludzi przede wszystkim poznaje sie w pracy...po pol roku siedzenia z Nel bede gadac a gu gu
brrrrrr wspolczuje, moje ósemki za to wyszly sobie jak by nigdy nic i powypychaly mi przednie zeby ktore sie na starosc zrobily krzywe...Pisze ta cholerna prace ale juz nie mam sil...jutro o 8 pobodka..wizyta u dentysty i to dosyc powazna bo moje osemki nie cha sie dalej wybic i rozyrwa mi glowe juz od kilku misiecy..jak bol ustaje to olewam kwestie i nic z tym nie robie ale teraz juz nie daje rady..ciekawe jak bedzie ze znieczuleniem..chyba nie bede mogla karmic bo podadza jakies silne...beda mi rozcinac dziasla bleee![]()





tak buczy ze nie mam sily sterczec nad nim pol nocy bo musze rano wstac do pracy wiec go bralam do lózka a on najwyrazniej sie do tego przyzwyczail wczoraj ponad godzine go kladlam do jego lozeczka 

Ja też próbowałam z taką akcją, ale wymiękłam. Było dokładnie tak samo co chwile przebudzenie, ale spróbuje znowu tylko teraz będę bardziej stanowcza;-)chyba...Ja dzisiaj w nocy prowadzilam akcje "spimy do rana w lozeczku" bo moj ostatnio codziennie sie budzi z rykiem okolo 1 w nocy i nie zasnie inaczej jak w naszym wyrzetak buczy ze nie mam sily sterczec nad nim pol nocy bo musze rano wstac do pracy wiec go bralam do lózka a on najwyrazniej sie do tego przyzwyczail wczoraj ponad godzine go kladlam do jego lozeczka
o pierwsze obudzil sie i buczy uspokoilam go i klade znowu w ryk znomu uspakajam i klade i ryk i tak w kolko przez godzine po drugiej nie wyrobilam i go wzielam jednak do lozka nie wiem co teraz, po powrocie z polski bede go ustawiac na nowo![]()


