***<3An_eczka<3***
Wrześniowe mamy'07
Wcale nie chce uciekac
Matko juz sobie wyobrazam siedzenie w Arklow i czekanie jak M skonczy 12h shifty..paranoja..Fakt ze sa tam tansze domy i plaza piaszczysta ale Bray juz znalam..w kazdym zakatku byl ktos znajomy..a tam? Ludzi przede wszystkim poznaje sie w pracy...po pol roku siedzenia z Nel bede gadac a gu gu

Matko juz sobie wyobrazam siedzenie w Arklow i czekanie jak M skonczy 12h shifty..paranoja..Fakt ze sa tam tansze domy i plaza piaszczysta ale Bray juz znalam..w kazdym zakatku byl ktos znajomy..a tam? Ludzi przede wszystkim poznaje sie w pracy...po pol roku siedzenia z Nel bede gadac a gu gu
Wcześniej wyrwali jej 1,bo miał lekarz nadzieję,że ropa sama zejdzie. Teraz robiła sobie tą 1 i musiała opiłować 2, nalali na taki kikut coś i na tym trzyma się 1. Też 1000. Teraz musi sobie zrobić 1 i 2 po 2 stronie,bo bardzo różnie się szkliwo kolorem. Normalnie załamałabym się
;-). Nie krzyczy, nie płacze, więc na to nie mogę narzekać.
ale tak zazwyczaj to usypia w wózku przypięty szelkami żeby nie siadal a jak gdzieś jestem i nie mam ze sobą wózka to jest problem
ach szkoda gadki. Teściowa jak ostatnio byla świadkiem usypiania Mateuszka to stwierdzila że mam z nim trzy światy i że powinnam go nauczyć samodzielnego zasypiania w lóżeczku metodą super niani ale ja nie mam sumienia go zostawić placzącego