reklama

Wrześniówkowe mamy

dobr Harsh
a ja próbowałam coś zamieścić na naszej klasie ale coś im dziś serwery padają wiec co chwila mie wyrzuca
była dziś teściowa i szwgoerka podrinkowaliśmy B śpi i dzieci też a ja pomimo tego że do pracy to coś zasnąć nie mogę
a i dobra wiadomość zapodałam parę zdjątek na zamkniętym więc możecie sobie popatrzyć
i dla wszystkich uszy do góry będzie lepiej bo gorzej to już nie może być ;)
Atru życze powrotu do zdrówka i wiem cos o tym byciu na wsi bo ja codziennie doświadczam tego agroturystycznego wypoczynku heheheh
Harsh piękna sukienkai w moim typie i popieram koleżanki że ty też hohoho
Justyś fajnio że się wybawiłaś i żeś się odpicowała szkoda że w tym roku nie ma u nas po rodzince wesel buuuuuuuu dlaczego w tamtym roku miałam aż 2 i to jedno w 8 miesiącu ciąży (myślałam że urodzę ) a na drugie poszliśmy w mała 3 tygodnie po porodzie i wyglądałam jak ropuch bleeeeeeee
 
reklama
niop
chłopaki wrześniowe tez rozną jak na drożdzach
a basen to prezent urodzinowy dla szymka (7 wrzesień) ale kto by dawał basen na jesień wię dostał szybciwj od babci i chrzestnego
 
Witam .
Miał nie działac kompuer a działa. Z tego bardzo się cieszę. u nas wzystko dobrze więc nic więcej nie piszę bo nie wiem o czym. Z kolorku na gówie jestem zadowolona. lubię siebie w jasnych włosach.
Dziś dio przychodni znów idę ale z MAją. Ma uczulenie na jad komarów. Jak ją ukąsi to od razu wyskakuje bulwa ropna a zapalenie wokól jest wielkości naszej dłoni. W zeszłym roku też miała i myslałam, że wyrosnie z tego ale wygląda na to że NIE.
Może są jakieś szepionki, czy cos takeigo zobaczymy.

Adaś coraz mniej śpi w dzień , nocki znosne, ale dziś sie obudził po północy i chciał się bawic, gaworzył wygłupiał sie i wstawał. na siłę przytuliłam go do cycka i jakos zasnął.


A poza tym jestem wściekła bo u nas nie ma takiej super pogody a my mamy dwa baseny, których ani razu w tym roku nie używaliśmy.


majandra co z koleżanką i jej dzidxią????.


mój kolorek

 
Ostatnia edycja:
Ja tez kocham rybki.Ale juz na talerzu przyzadzone:-D:-D:-D:-D:-D:-DDla mnie siedzenie nad woda i patrzenie czy cos nie bierze to nuda.No chyba ze mezczyzni czy lowili a kobiety by sie zajmowaly soba.Takie cos mi odpowiada bo mam towarzystwo

:tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak:
podziwiam wedkarzy za cierpliowsc i wytrwalosc, a jednoczesnie sie dziwei, co ich w tym pociaga, bo mnie by predzej ....wziela, niz bym cos zlowila:no:
 
hruda, ja uwazam, ze jestes w bledzie. Sama wiem, co znaczy zostawic wszystko i wyjechac do obcego kraju, obcy ludzie, obcy jezyk itp. Ale wiesz...dla mnie liczylo sie,zeby byc wkoncu z M, zeby zamieszkac z nim, zeby byc normalna rodzina. Bylo ciezko, oj bylo. Czasem jest nadal, kiedy tesknie za rodzicami, bratem... Ale przyzwyczailam sie. Mieszkam juz prawie 2,5 lata w Irlandii. Wyuczylam sie jezyka. Poznalam ludzi. Mam kolezanki. Amanda ma z kim se bawic. Wierz mi, ze da sie przywyknac. Na M i tak czekam z nosem w oknie jak wroci wkoncu z pracy. Ale to normalne...ktora nie czeka na meza?Wkurza mnie czasem pogoda, ale da sie przyzwyczaic. Do wszystkiego. Po 2 latach juz tak. A najwazniejsze, ze jestesmy razem. Moze pora i z Wami cos postanowic na 100% zeby zamieszkac razem?aha...i rzuc palenie...to niezdrowo :-) a taka zwolenniczka zdrowego jedzenia itp, a sama wrecz zasmiecasz swoje cialo tymi...spalinami :-)

ja mialam podobna sytuacje. maz dostal prace w ang firmie i wiosna-jesien pracuje w Pl a zima w UK. to stalo sie zima i od razu zdecydowalam spakowac manatki i jechac z nim. fakt, ze to bylo tylko 2m-ce, ale to chyba tylko pogorszylo moja samotnosc, bo nie mailam jak i kiedy nawiazc tam znajomosci. jednka szcesliwi bylismy wszyscy, gdy bylismy razem. jadac tam na dluzej masz szanse poznac ludzi (sa organizowane spotkania dla matek z malymi dziecmi,aby spedzac razem czas), a matek z dziecmi tam jest od groma! wydaje mi sie, ze wazniejsze ,aby rodzinka byla w komplecie. za rodzicami, rodzenstwem ,znajomymi tez sie teskni,ale wazniejsza jest codzienna rozmowa na zywo z mezem, niz z mama- ja tak uwazam.. malzenstwo na odleglosc, to nie najlepszy pomysl, zwlaszcza jka jest male dziecko. :-)
 
czesc babeczki
U was tez BB nie odpalalo?:szok::eek:
donkat, Larcia - pewnie ze macie racje..i to nie jest problem tesknoty za mama, przyjaciolmi bo rodzenstwa nie posiadam...tylko ta cala angolandia mnie tak meczy ze juz teraz sie denerwuje na ten pobyt w sierpniu:crazy:...Irlandia juz lepsza, Hiszpania ba!, nawet chyba Dania...a GB to jest anty-moje-miejsce na ziemi, zle mi sie tam oddycha...jesli rozmumiecie co mam na mysli:sorry2:

Ja mam dzis dzien na szmacie...ale lubie takie dni hehe:-pgorzej ze Staskiem bo bidulek jest uziemiony w kojcu i skrzeczy...zero kompatybilnosci z matka:wściekła/y:;-):-)
 
ale z jamajka musielimy sie pozegnac :-(:nerd:
Szkoda:-(

majandra co z koleżanką i jej dzidxią????.
Na razie wiem tylko tyle, że do Łodzi musiała jechać na własną rękę, bo szpital nie miał czym ją przewieźć:wściekła/y::szok: Będę dzwonić do niej po południu.

A kolorek bardzo ładny:tak::-)

czesc babeczki
U was tez BB nie odpalalo?:szok::eek:
Tak. Aż się wystraszyłam, że to koniec BB:szok::szok::szok:
 
reklama
Dzień a właściwie popołudnie dobry:-):-):-)

A poza tym jestem wściekła bo u nas nie ma takiej super pogody a my mamy dwa baseny, których ani razu w tym roku nie używaliśmy.

Właśnie u nas też byle:cool: jak a też kupiliśmy Igorkowi basenik i to z daszkiem żeby go chronił przed słonkiem.... zaraz.... zaraz a co to jest słonko:confused::confused::confused: już zapomniałam:eek::sorry:

Majandra
oj pisz nam na bieżąco co tam u koleżanki.
I gdzie ta obiecana fotka sukienki na wesele ja nadal czekam.

Hrudzia a mi się nie chce ruszyć tyłka z przed kompa malutki śpi więc mogłabym troszkę posprzątać a mi się tak nie chce:cool::dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry