a juz mialam isc spac...
doti- my tez to przerabialismy przez kilka nocy. tylko, ze piotrus do tej pory spal na plecach i problem pojawil sie jak zaczal przewracac sie na brzuch. i tez potrafil tak spac kilka godzin, czasem nawet zasnal na brzuchu a w nocy byl krzyk. czasem wstawalam kilkanascie razy i obracalam go na plecy. juz zaczelam sie lamac i chcialam przeniesc go do nas do lozka ale dalam rady. wlasciwie dalismy, bo ogromna pomoc mialam ze strony M. po jakims czasie problem zniknal po to by pojawic sie mogl nastepny- piotrus zaczal sie wybudzac z glodu. nie zasnal dopoki nie dostal jesc. po kilku nocach minelo. choc od tamtej pory mam zaawsze przygotowana jedna butelke wiecej. tak na wszelki wypadek bo od czasu do czasu zdazy sie mu obudzic. mysle, ze u was tez to minie i nie, nie zostawiaj go jak placze bo sie rozbudzi na dobre albo nie bedzie mogl zasnac ze zlosci i zmeczenia.