reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
u nas dziś w nocy to samo co u Izy co 20 min pobudka, albo inaczej obkręcał się całą noc jakby był nakręcony, a to na plecy to tyłek w górę to na bok i brzuch i cała nocka taka. Ciekawe jak dziś
 
Iza to mnie trochę pocieszyłaś że to mija. Bo jak narazie to kursujemy i go obracamy na brzuch. I wtedy raczej zasypia. Piszę raczej bo tak ok 1 nie chce zasnąć a ja chcę spać i go podkarmiam. Ale dzisiaj nie będę go karmić, wyślę do niego P z wodą. Zobaczymy co będzie. O, a teraz znowu jęczy, 20 minut po ostatnim wrzasku :-( czyżby tak jak Piotruś?:no:
 
doti to napewno przejsciowe. Dzieci tez czasem miewaja zly okres i ciezko im sie spi- tak jak Nam. Nawet ja tak mam co jakis czas, ze przez pare nocy z rzedu mam problemy ze spaniem, a pozniej to mija. Amanda tez tak miala jakis czas temu, ale okazalo sie, ze to przez zabki. Wiesz-wtedy i glowka dzieci boli i te nieszczesne dziasla, dzieciaczki czesto sie przebudzaja w nocy. Moja cora tez juz ma prawie 8 zabkow (ma 7, ale 8 juz rosnie).

asiek przykro slyszec, mam nadzieje, ze podejmiecie WSPOLNIE najlepsza decyzje dla Was. Jesli macie byc ze soba, to bedziecie. Jesli nie...trzymam kciuki
 
dzięki kochane za słowa wsparcia ale z tego już nic nie będzie:-(:-(
zostałam zraniona pare razy i to mocno więc musiał by on "stanąć na rzęsach" żeby mnie odzyskać ale on nie uważa, że cała ta sytuacja jest z jego winy i w ogóle jestem pewna, że on już mnie nie kocha....
strasznie boli to co teraz przechodzę, nic nie jem, nie śpie masakra tracę wiarę,że jeszcze kiedyś pojawi się uśmiech na mojej twarzy:-(:-(:-(:-(:-(
 
Asiula a czy już podjełąs ostateczna decyzje??? Czy już nie ma odwrotu??? :-(Ale bardzo dobrze Cię rozumiem i wiem jak bardzo boli jak druga osoba Cię rani i nic sobie nic z tegonie robi :-( trudno żyć w takim związku.

A co z Julią??? Rozumiem, że zostaje z Tobą.
 
Witam sie z rana. Pogoda cudna, mały zrobił pobudkę o 5, czyżby stare czasy wróciły. Miłej niedzieli



Atru wszystkiego najlepszego z okazji 3 urodzin dla Twojego pierworodnego. Dużo zdrówka i uśmiechu.
 
decyzja podjeta...
Julia zostanie ze mna najgorsze jest to ze ja pracuje i mam nadzieje ze bedzie on mi pomagal przy niej, chociaz trzeba przyzanc ze ojcem jest dobrym ale ja juz sama nie wiem czego moge sie po nim spodziewca:-(:-(:-(
 
Asiu to bardzo przykre, ale jezeli masz się męczyć a Juleńka czuć Twój smutek i zdenerwowanie to może dobrze robisz :( badz dzielna!!!! Trzymam za Was kciuki!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry