ok troche ponadrabialam, ide teraz obudzic M, bo usnal biedaczek zmeczony. Wkurzam sie, bo jest przepracowany, charuje na wol, caly dzien mu krew z nosa leci, z przepracowania. Ale co tam, ide go wykorzystac. Winko i piwko sie chlodzi...jeszcze nie zdecydowalam sie na co bardziej mam ochote. Milego wieczorku!



Dobranoc;-) i nie piszcie już za dużo:-)