reklama

Wrześniówkowe mamy

a ja łapię doła bo w dniu B wypłaty wiem że mi nie starczy do następnej a tu roczek trzeba wyprawić, hm buuuuuuuu ale coś wymyślę najwyżej pociągnę z karty kredytowej a tak tego nie lubię tych cięzkich czasów
 
reklama
Agulka racja nie ma co zostawiać mężusiowi nie nie :tak::tak::-D:-D

Hrudzia a co ze Stasiem może to brzuszek oj żal tych maluszków a może po prostu przeżywa dzień i coś mu się przyśniło, Igor ostatnio też mi się budził bo bolał go brzuszek tylk u niego to na pewno było to żelazo zobaczymy teraz. Trzymam kciuki za Stasia aby szybko minęło , w końcu on niezniszczalny jest .

A ja się obżeram sałatką :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:i kanapkami
 
reklama
Uffff masakra!!!! Oczywiscie zrobilam 2 niepedagogiczne kroki: 1) mleko i nic, dalej ryk 2) spacer po domu, lacznie z chlodnym balkonem i nic...i wiecie co go uspokoilo? Ja zaczelam spiewac kolysanki:szok::-) mimoze juz na poaczatku puscilam cichutko z plyty
tfu tfu poki ci jest cicho, chyba zasypia...
Ale podejrzewam ze sie przestraszyl...bidulek. Rozgladal sie po pokoju, patrzyl na cienie...wrrr az mam ciarki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry