Carioca77
BeBonka
Inez - wszystkiego najlepszego!!!
Nuśka - wyladowalam w szpitalu juz dawno, to było poronienie zagrazajace, dosc silne krwawienie (odklejające się łożysko jest w pakiecie takiej imprezy)
Maraniko - wiesz co - strasznie to słodkie i rozbrajające, jak taki facet jest bezbronny wobec tej istotki
Kiedy idziecie na to usg?
moje połówkowe dzisiaj o 18tej. Trzymajcie kciuki!!
Zapytam dzisiaj czy mozemy juz sie kochac, chociaz tak jak mialam na poczatku niewyobrazalna ochote, tak po tych naszych szpitalnych przygodach to mi sie odechcialo ze strachu.
Mam znajomą fryzjerkę i ona mówi, ze farbowanie nie ma wpływu (sama jest w ciązy). Mówi, że niewskazane jest robienie sobie akrylowych paznokci, ale jedwabne albo żelowe mogą być.
Nuśka - wyladowalam w szpitalu juz dawno, to było poronienie zagrazajace, dosc silne krwawienie (odklejające się łożysko jest w pakiecie takiej imprezy)
Maraniko - wiesz co - strasznie to słodkie i rozbrajające, jak taki facet jest bezbronny wobec tej istotki
moje połówkowe dzisiaj o 18tej. Trzymajcie kciuki!!
Zapytam dzisiaj czy mozemy juz sie kochac, chociaz tak jak mialam na poczatku niewyobrazalna ochote, tak po tych naszych szpitalnych przygodach to mi sie odechcialo ze strachu.
Mam znajomą fryzjerkę i ona mówi, ze farbowanie nie ma wpływu (sama jest w ciązy). Mówi, że niewskazane jest robienie sobie akrylowych paznokci, ale jedwabne albo żelowe mogą być.
.Takie dni najchetniej przespalabym.Ja jestem dopiero w 19 tygodniu i te wszystkie badania o ktorych piszecie to jeszcze przedemna.A jak sobie pomysle o lukaniu tej glukozy to juz mnie na hawty ciagnie:sick:. Ruchy tez juz odczowam i to czasami jak kopnie to
.Moj maz ma tylko pecha bo maly kopie jak jego niema,a jak jest w domu i dzidzia sie kreci i kopie to wolam Marcina zeby taz mogl poczuc.A tu co?????????Maly sie uspokaja jak za dotknieciem czarodziejskiej rozczki i moj kochany musi odejsc z kwitkiem.Mam nadzieje ze to dlugo nie potrfa bo az mi szkoda Marcina ze jeszcze nie mogl poczuc jak maly kopie.Pozdrawiam wszystkie bardzo goraco.:-)
Trochę mi tego brakuje, ale nie pozostaje mi nic innego jak się pogodzić z tym, że on nie jest taki wylewny w stosunku do czegoś, czego jeszcze nie ma... On po prostu jeszcze sobie nie uświadamia, że to jest jego syn... Mówi, że pewnie poczuje to dopiero wtedy, gdy Karol przyjdzie na świat... No niec, muszę czekać na ten dzień i mieć nadzieję, że tak właśnie będzie....
Pozdrawiam