reklama

Wrześniówkowe mamy

Monia do nieznajomych tez wysylasZ? I co glosuja?

No ,,większość" osób glosuje:-):tak:

a te ,,wiekszosc" to jest to ze siedze godzinami na NK wysylam 1000 ludziom a moze w ciagu dnia z 50 glosow zdobede:-( jak by wszyscy glosowali to juz bym dawno wygrala:-pale co tam zawsze 50 glosow wiecej:-) no i postanowilam ze to jest moj ostatni konkurs na ktory potrzebne sa glosy

..
za to wieczorem zrobiła mi niespodziankę leżałyśmy sobie na łóżku i Zuzka nagle mówi kupka ja ją pytam co kochanie a ona znowu kupka zawołałam W ale on powiedział że już dwa razy dzisiaj zrobiła więc pomyśleliśmy że coś zmyśla ale na wszelki wypadek daliśmy ją na nocnik i rzeczywiście zrobiła kupę :baffled:czy to jest możliwe że już łapie o co chodzi ???
wow ale masz zdolna coreczke;-) gratulacje dla Zuzi:tak::-)

Witam serdecznie.
Noc zaliczam do udanych. Spalismy do 7:15 i mąż się spóźnił do pracy.:sorry2::sorry2:

Zastanawiłam się jak rozładować Maję , bo to chodzący wulkan i znalazłam rozwiązanie. Kiedys na miejsckich występach miała swój pokaz grupka tańczących dziewczynek. Mai sie to bardzo podobało, a że ona lubi tańczyć to pomyśalłam sobie, że jak będzie w odpowiednim wieku to ją zapiszę.
Akurat szłam w piątek obok MGOK i zobaczylam ogłoszenie o naborze do zespołu. Wstapiłam i zapisałam moją królwenę. Dziewczę cieszyło sie jak szalona, skakała, całowała, dziękowała, i póxniej pół dnia tańczyła.:-D:-D:-D

my niestety nocke mielismy okropna:wściekła/y::-( maly co chwile sie budzil z placzem a o 5 obudzil sie juz na dobre:wściekła/y:
super pomysl z tymi tancami:tak:

Ale wszystko mnie bli:-p była gimnastyka:rolleyes2:


Czemu to my musimy cierpieć po takich ćwiczeniach, oni tylko " wślizg" a my wyginasy artystyczne.

Też nie mam pomysłu na obiad, wieczorem gotowała rosło, chyba wrzucę makaron i zaciągnę koncentratem i będzie pomidorówka.
kto sie meczy to sie meczy :-D u nas z tym to jest na odwrot ja se leze a D sie meczy;-):-p

Nie no masakra urwalam drzwiczki od pralki.Ten uchwyt sie zlamal co je trzymal:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
:szok::szok::szok::szok::-D:-D:-D:-D


Cześć dziewczyny miałam być dzisiaj na stażu a tu nic z tego...w nocy tak mi migdały podeszły ropą że już o 6 rano chciałam wysłać W do apteki bo nie mogłam wytrzymać :sorry2: teraz też nie jest lepiej boli mnie od uszu do migdałów :wściekła/y:
szybkiego powrotu do zdrowka :tak:

Justyna udanego wieczoru;-)

fajne macie te buzki:tak:
dzis chyba wszyscy robili pomidorowke:-D bo my tez sie dzis zajadalismy ulubiona zupa Oli i Mateuszka:tak:
sorry za bledy ale brak polskich znakow:wściekła/y::-(

ide dalej zbierac glosy na NK:zawstydzona/y:
 
reklama
I przez te zebiory to ja nie wie mco to znaczy grzeczne i niemarudne dziecko:zawstydzona/y: Jak czytam o waszych szkrabach, ze w większości przypadkach spokojnie śpią, ładnie jedzą i sie same bawią to dochodzę do wniosku, ze u nas taki okres może dopiero nastąpić. Najgorsze ( jeżeli chodzi o ząbkowanie) można powiedzieć, ze mamy za sobą i teraz mojemu dziecko juz kilka razy zdarzyło sie zasnąć bez cycusia, nie budzi sie co chwilkę na cyca- w nocy tylko raz -a w zasadzie to nad ranem bo w okolicach 5 rano i sam potrafi sie zabawić. I nawet moje dziecko zaczęło cos nie co jeść- żeby nie przechwalić śniadanie, drugie śniadanie, obiad!!!! coś po i kolacja!!!!! nie laduja u mnie w żołądku ( i tak już ze 4 dni!!!!) :szok::szok::szok:Ale z racji, ze jest już starszy i sporo kuma, pokazuje tez swoje nerwy i fochy;-) Cóż trafił na twardy orzech:tak::-D -czyt. mama, bo babcia nie.
 
za to wieczorem zrobiła mi niespodziankę leżałyśmy sobie na łóżku i Zuzka nagle mówi kupka ja ją pytam co kochanie a ona znowu kupka zawołałam W ale on powiedział że już dwa razy dzisiaj zrobiła więc pomyśleliśmy że coś zmyśla ale na wszelki wypadek daliśmy ją na nocnik i rzeczywiście zrobiła kupę :baffled:czy to jest możliwe że już łapie o co chodzi ???
:-D:-D:-D No nieźle:-D:-D:-D

Akurat szłam w piątek obok MGOK i zobaczylam ogłoszenie o naborze do zespołu. Wstapiłam i zapisałam moją królwenę. Dziewczę cieszyło sie jak szalona, skakała, całowała, dziękowała, i póxniej pół dnia tańczyła.:-D:-D:-D
Fajny pomysł:tak::tak::tak: Może się mała wyżyje i będzie w domu spokojniejsza ;-)

Wczoraj w nocy moja przyjaciółka urodziła zdrową śliczną córeczkę (wiecie, śmiejemy się że to moja synowa ;-);-)) Spotkałyśmy się w szpitalu, co dla mnie było mniej radosną stroną historii ale BARDZO się cieszę że u niej wszystko ok. Bardzo długo się starali o maleństwo.

A ja mam teraz tydzień L4,wolałabym go nie mieć, no ale cóż, przynajmniej będę miała czas dla Oskarka.
Gratulacje dla przyjaciółki:tak: A ty odpoczywaj, nabieraj sił, a potem do dzieła;-)

Agulka fajnie ze mala bedzie miala rozrywke.A jak czesto sa te zajecia?A jak bedzie jej malo o mozesz kupic taka mate,ktore podlacza sie do komputera i pokazuje jak tanczyc.Podobno fajne jest a niektore mamy tancza na tym zeby gubic kilogramy.
Ja mam taką matę, czasem tańczę (jak mam lepszy nastrój i nie padam na ryjek) i faktycznie w tym programie jest licznik spalanych kalorii:tak: Fajny sposób, żeby się troszkę poruszać nie wychodząc z domu.

Mały wczoraj w kościele w czasie podnoszenia wina, kiedy zupełni ciucho jest, poklepał J po ramieniu i wgłos : TATA. Juz nie było tak poważnie, hihihih
A to dobre!:-D:-D:-D Przypomina mi to sytuację z chrzcin Tymka, kiedy Kuba po odśpiewaniu przez księdza jakiejś modlitwy (już nie pamiętam jakiej) zaczął wołać na cały kościół "Brawooo!":-)

hej!
wpadlam sie przywitac:-)

Cześć dziewczyny miałam być dzisiaj na stażu a tu nic z tego...w nocy tak mi migdały podeszły ropą że już o 6 rano chciałam wysłać W do apteki bo nie mogłam wytrzymać :sorry2: teraz też nie jest lepiej boli mnie od uszu do migdałów :wściekła/y:
Dużo zdrówka, Ludandzia!

dzisiaj też zamierzam coś powystawiać (karuzelkę , kołyskę, matę itd) niby miałam trzymać te rzeczy dla kolejnego dziecka ale stwierdziłam że to nie ma sensu bo to będzie w najlepszym przypadku za dwa lata
Dwa lata zleci jak z bata strzelił, a potem będziesz żałować, że się wyzbyłaś takich gadżetów:-D:-D:-D

A ja dzisiaj miałam ciężki dzień w pracy. Niestety, ale moje koleżanki nic się nie zmieniły, dalej są wredne, złośliwe i samolubne, jak półtora roku temu... Najbardziej wkurza mnie, że niemal wszystko co robię muszę uczyć się od nowa - nowe przepisy, procedury, sposoby itd. - i jestem zmuszona prosić je o pomoc, podpowiedź, czy wyjaśnienie. Robią to z taką łaską i arogancją, że aż mnie trzęsie. Najgorzej, że są dla mnie złośliwe także przy klientach. Np. oberwało mi się dziś przy kliencie od jednej, że się grzebię jak mucha w smole (robiłam coś po raz pierwszy od półtora roku i naprawdę nie chciałam się pomylić, a na dodatek bolała mnie głowa i prawie nie widziałam na oczy). Poczułam się upokorzona, bo to nie jej zasr... interes, jak ja coś robię i nie powinna się wp... do mojej obsługi. Poza tym prosiłam, żeby mi tylko coś pokazała w systemie, a ta zaczęła za mnie wypisywać druczki, kończyć coś, dawać klientom do podpisania, jakbym była jakimś debilem i nie potrafiła tego zrobić sama... Cały dzień składa się z takich sytuacji i niuansów, że już po raz dziesiąty dzisiaj pożałowałam, że wróciłam do tej obrzydłej pracy:wściekła/y: Ale postanowiłam, że oleję takie rzeczy i skupię się na swojej pracy i własnych obowiązkach. One się już nie zmienią a ja muszę jakoś dać radę i nie okazać im, że się przejmuję...

A tak poza tym to dostałam dzisiaj próbkę nowego tuszu do rzęs od Chanel. Jakiś czas temu koleżanka podesłała mi linka do strony Chanel, tam się zarejestrowałam do badania opinii o nowym produkcie. Nawet nie liczyłam, że się załapię i dawno już o tym zapomniałam:shocked2: A tutaj dzisiaj przyszła próbka.
 
no wreszcie dzieciaczki już spią a ja mam wolny wieczór:tak:wlaśnie ,,oglądam" M jak milość" :-)
chyba malemu zęby wychodzą bo się jakiś zmierzly zrobil i ma problemy z usypianiem:-(:wściekła/y:
 
reklama
Atru-temat stary i długi jak rzeka-mieszkanie z teściami:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: i zgrzyty z tego wynikające:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Szczerze mówiąc nawet nie mam siły, żeby napisać co czuję w sposób taki, żeby miało to ręce i nogi.W każdym bądź razie dochodzę do wniosku, że moja wytrzymałość, cierpliwość i odporność są na wyczerpaniu.:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry