cześć i czołem!!
Wpadam się przywitać i oznajmić, że u nas wsio ok. Nie mam niestety czasu na BB, tzn. podczytuje czasem ostatnia strone;-) ale i tak jestem totalnie do tyłu. W pracy mam teraz full roboty, po pierwsze organizują nam prezentacje systemów komp., bo zamierzamy zmienić obecny, po drugie przygotowuję teraz pewien projekt wspólnie z kolegą, który w tym siedzi i jeśli się sprawdzę, to może zajmę się w końcu bardziej ambitnym zajęciem, ale na razie ciii.. żeby nie zapeszyć


W ubiegłym tyg. byliśmy z Olem na szczepieniu. Waży 10,5 kg i ogólnie wszystko ok. Nawija jak szalony, jeszcze nie chodzi, aczkolwiek ma już za sobą dwa samodzielne kroczki

:-) Na innym wątku czytałam o "problemach" jedzeniowych Waszych maluchów. Celowo użyłam cudzysłowia, bo mój Olo nie je dużo i czasem ma mniejszy apetyt czasem większy.. Póki jest zdrowy i przybiera na wadze, to uważam, że problem z jedzeniem nie istnieje. Jeśli nie ma na coś ochoty nie zmuszam go, jak zgłodnieje to sam się upomni (np. zawoła "buła"

)
Majandra-może jednak odwiedź jutro przychodnię, będziesz spokojniejsza..Życzę dużo zdrówka Maciusiowi i oby to były tylko ząbki. Z tego co się orientuję trzydniówka kończy się wysypką.
Hruda-wiesz.. wydaje mi się, że takim krzyczeniem tylko zaogniasz sytuację.. Wiem, że czasem nerwy puszczają ale czasem lepiej wyjść z pokoju, policzyć do 10 i dopiero wrócić. Może sama jesteś ostatnio bardziej nerwowa? Dzieciaki świetnie wyczuwają nasz nastrój. U nas jest tak, że jak młody zaczyna, wrzeszczeć, bo np. coś chce a nie mogę mu tego dać, staram się odwrócić jego uwagę i zająć czymś innym, jeśli to nie pomaga, to po prostu strzelam ignora i przede wszystkim staram się zachować spokój. Sama piszesz, że Staś zawsze był grzeczny i nie sprawiał problemów.. pewnie dlatego nie jesteś przygotowana teraz na takie akcje i jest Ci trudniej. Trzymam kciuki za Twoją cierpliwość!!
Atru-jak tam w pracy? widzisz, ja też czułam się niepewnie jak wróciłam do pracy, ale postanowiłam, że przybiorę maskę pewnej siebie i nie dam się.. jeśli czegoś nie wiedziałąm nie bałam się pytać.. Jesli pokażesz, że to wszytsko Cię dotyka i rani, tym bardziej będą po Tobie jeździć i absolutnie nie wkręcaj sobie, że jesteś beznadziejnym pracownikiem itd. Masz swoje prawa jako człowiek i jako pracownik i egzekwuj je!!! Jesli pokażesz, że jesteś silna to zobaczysz, że nabiorą szacunku.
Przepraszam, że wszystkim nie odpisuję ale naprawdę nie mam już czasu. Całuję Was wszystkie i pozdrawiam!