reklama

Wrześniówkowe mamy

Majandra jak masz tą nocną przychodnię blisko to się wstrzymaj. A postawy rodziców faktycznie nie zazdroszczę ale cóż ja też to często przerabiam ostatnio w niedzielę jak chcieliśmy jeschać do Wrocławia na zkupy moja mama odmówiła zostania z Natalką a nie chciałam ciągać małej cały dzień po sklepach ale cóż nie było wyjścia bo teściowej nie chcę dodatkowo obciążać wystarczy że zostaje z małą jak ja jestem w pracy. Zresztą to nie pierwszy raz jak mi odmawia boli tym bardziej że na codzień z radością zajmuje się miesiąc starszym synkiem mojej siostry jak ona jest w pracy a i zawsze jak chcą małego podrzucić to też z chęcią go weźmie. Cóż widać są lepsi i gorsi ale nie ukrywam że bardzo mi przykro i to boli bo w końcu to moja matka:-(. Dobrze że chociaż mam teściową ok i zawsze pomoże z radością:tak:
 
reklama
Nic Ci nie szwankuje no chyba że mi w pracy również:-D

Ale tu się pusto zrobiło.

Majandra chyba pojechała z Maciusiem do tego lekarza mam nadzieję że wszystko będzie ok i się jeszcze dziś odezwie.
 
Ostatnia edycja:
Idę na papieroska a potem muszę coś zjeść bo coś mi w brzuszku burczy a do 22 jeszcze daleko zresztą nigdy jak wracam z pracy to już nie jem bo za późno tylko prysznic, pogadać z M czasem piwko i lulu bo po 14 godzinach to zazwyczaj padam nawet jak nie ma ludzi to chyba te nudy jeszcze bardziej wykańczają, jednak te 14 godzin to potrafi zmęczyć zwłaszcza że wstaje po 6 szybkie śniadanko, spacerek z pieskiem, potem szykowanie do pracy i jazda za nim dojadę to średnio 15-20minut. Zimą będzie gorzej bo Polanica to cholerna biała strefa i tu płóg nie wjeżdża więc jak zasypie to max 20km/h:wściekła/y:
 
reklama
ach ty kurzoku wstretny :-)
podziwiam cie tyle godzinn w pracy
dziennie???
kiedy ty masz czas dla malej jak laczysz prace z wychowaniem??? ja chyba bym rady nie dala i z pracy zrezygnowala
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry