hruda przykro mi, takie sytuacje niestety sa czescia naszego zycia. Rowniez uwazam, ze powinnas "pomoc" jej normalnoscia. Na Twoim miejscu dalabym jej chwile na wyplakanie sie, poukladanie sobie mysli w glowie, na wrecz egzystowanie przez jakis czas...kazda osoba ktora traci kogos tak cennego potrzebuje "pouzalania" sie. Byleby nie trwalo to za dlugo. I wlasnie wtedy wkraczasz ty....pokazujac, ze slonce i tak wstanie, a po nocy nadejdzie kolejny dzien...
Z tymi schodami....rany....one sa strasznie niebezpieczne, odrazu jak amanda nauczyla sie wchodzic po nich, to kupilismy bramki. Z tym nie ma zartow!!!!
A ja sobie teraz podjadam czekolade, slodka bulke i batoniki....popijam drinkiem...a co tam!!! :-) spadam ogladac jakis filmik!dobranoc
Z tymi schodami....rany....one sa strasznie niebezpieczne, odrazu jak amanda nauczyla sie wchodzic po nich, to kupilismy bramki. Z tym nie ma zartow!!!!
A ja sobie teraz podjadam czekolade, slodka bulke i batoniki....popijam drinkiem...a co tam!!! :-) spadam ogladac jakis filmik!dobranoc

ach boje się jak cholera
trzymajcie kciuki żeby nic nie bolalo
z dzieckiem. Szok.
Może tutptusiek będzie ?
:-)
Ostatnio jak bylam w Pl, to zrobilam...kanalowe.....najgorsze doswiadczenie... te rwanie nerwow, oh...az mam ciary na sama mysl. A zwykla plomba to maly pryszcz...i tak nic nie czujesz 
