AsiaKC
Just mama
JEstem. Na moment bo ide położyć Pawełka.
Dziś miałam nieźle zajęty dzień. Byłam rano w przedszkolu żeby zapłacić, potem na 10tą do lekarza, potem zaaaakupy na czały czas siedzenia w domu, potem obiad dla chłopaków, potem dla mnie, potem podwieczorek/kolacja, potem Łukasz marudny więc kąpiel i spać, potem kolacja dla mnie i Pawełka....Ech
Nie lubię takiej gonitwy, a w międzyczasie bieżące pranie, sprzątanie, zmywanie...
Z wieści zdrowotnych: Paweł ma anginę. Jest nalot na migdałkach. Dostał antybiotyk na 10 dni. Właśnie wziął 1 dawkę (bierze się go co 12 godzin, więc dałam teraz żeby ni musiec budzić jego i siebie w nocy). O 13,20 znowu miał 39,7
Ale moja mama nie mogła znaleźć termometru (ja byłam na zakupach i po tej13tej wróciłam) więc nie dała mu wcześniej nurofenu. Na szczęście szybko temp spadła. I jak na razie tak wysoka gorączka nie wróciła.
Perspektywa kiszenia się z nimi dwoma w domu przez cały następny tydzień sprawia że juz jest mi słabo

Łukasz pewnie się zarazi, więc czekam. Lekarka powiedziała, żeby go odizolowac od Pawła - hahahaha
Jakbym mieszkała w pałacu o 100 komnatach to moooże by się to udało.
Dziś miałam nieźle zajęty dzień. Byłam rano w przedszkolu żeby zapłacić, potem na 10tą do lekarza, potem zaaaakupy na czały czas siedzenia w domu, potem obiad dla chłopaków, potem dla mnie, potem podwieczorek/kolacja, potem Łukasz marudny więc kąpiel i spać, potem kolacja dla mnie i Pawełka....Ech

Nie lubię takiej gonitwy, a w międzyczasie bieżące pranie, sprzątanie, zmywanie...
Z wieści zdrowotnych: Paweł ma anginę. Jest nalot na migdałkach. Dostał antybiotyk na 10 dni. Właśnie wziął 1 dawkę (bierze się go co 12 godzin, więc dałam teraz żeby ni musiec budzić jego i siebie w nocy). O 13,20 znowu miał 39,7
Ale moja mama nie mogła znaleźć termometru (ja byłam na zakupach i po tej13tej wróciłam) więc nie dała mu wcześniej nurofenu. Na szczęście szybko temp spadła. I jak na razie tak wysoka gorączka nie wróciła.Perspektywa kiszenia się z nimi dwoma w domu przez cały następny tydzień sprawia że juz jest mi słabo


Łukasz pewnie się zarazi, więc czekam. Lekarka powiedziała, żeby go odizolowac od Pawła - hahahaha
Jakbym mieszkała w pałacu o 100 komnatach to moooże by się to udało.
Jeśli tak to cholery jedne tylko zamordować
