reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Anetasa - trzymam kciuki za twoja mame i za pomyslne wyniki badan:-)
Monia - o 7.30 wysylam aniolki do Was. Bede myslami z Wami!:tak:Daj znaka jak najszybciej sie da:-)
 
Ja zajrzałam żeby jeszcze podczytać choć sił i weny brak na pisanie idę zaraz się zrelaksować pod prysznicem i póki Tuśka śpi i leki działają może M coś na to moje spięcie pomoże:dry:HiHI pewnie będzie chętny tylko żebym ja nie odpadła przed:-D;-):tak:
Hrudzia już po tej mamografii niestety wiemy że nie jest dobrze kolejne badania są w celu potwierdzenia jak bardzo jest źle bez operacji chyba się nie obejdzie ale modlę się i wierzę że wszystko dobrze się skończy.
 
Ostatnia edycja:
Nadzieję zawsze trzeba mieć. Ja jednak należę do pesymistek i zawsze zakładam najgorszą wersję bo wolę być przyjemnie zaskoczona niż się rozczarować i muszę przyznać że jakoś dobrze mi się z tym przez życie idzie co pewnie niektórym móże się wydać dziwne.
 
ten chlebek to nie dla mnie. Za skomplikowane, za dużo babrania:dry: No i juz drzemnął bez dyducha i obudził się. Tak smiesznie płakał jakby cos go bolało. Dałam mu i śpi. Chyba jakieś piwko otworzę i idę prasować,bo dzisiaj dostałm klucz od suszarni,a tu jeszcze jakies pranie stare schowane wygląda:-p A propos suszarni... właśnie kumpela z klatki obbok zapytała,czy mam klucz,bo tam jej pranie wisia i czy mi to nie przeszkadza? Qrwa pewnie,że przeszkadza,bo najpierw się pyta,a później wiesza. To nie pierwszy taki nr,a najlepsze jest to,że każdy m suszarnię 2 doby,a ona zawsze tydzień,bo się nie wyrabia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry