doti80
Wrześniowe mamy'07
U nas dalej chłodno -6stopni. Jeszcze nie byłam na spacerze, bo rano pospałam (spałam u rodziców więc Oskarka rano im opyliłam) a teraz Oskarek śpi już od 2 godzin 
Oskarek pewnie też by tak zasuwał u lekarza, ale... na dupci. Muszę go sfilmować i wam pokazać, jak się porusza, bo jest przekomiczny. A swoją drogą, czy jeszcze któreś wrześniowątko nie chodzi samo?

Oskarek pewnie też by tak zasuwał u lekarza, ale... na dupci. Muszę go sfilmować i wam pokazać, jak się porusza, bo jest przekomiczny. A swoją drogą, czy jeszcze któreś wrześniowątko nie chodzi samo?

tzn. mam rozmrożoną rybe,ale nie wiem co z nią zrobić. W ogóle kopa na zapęd potrzebuję,bo muszę wyprasować(wczoraj mi się nie chciało) i umyć podłogi dopóki mały śpi.
a jak się otworzyly gdzieś jakies drzwi to on oczywiście musial tam pobiec i sprawdzić co tam jest
wszyscy ludzie na mnie patrzyli
) siedzialy jak zaczarowane na krzeslach...a Stas w te i z powrotem a najbardziej rajcowalo go trzaskanie drzwiami...oczywiscie chodzilam za nim w krok i co rusz przepraszalam za halas itp...i jeden chlopczyk, moze 5 lat...nachylil sie do mamy i szepnal: Ale te dziecko jest niegrzeczne, mamo!
( ladne do jasnej karnacji bo chyba taka posiadasz, prawda?)
Wybaczcie za te piekna polszczyzne ale bylam u denta, zeszlo znieczulenie i teraz buuuu:-( a wieczorem ma przybyc brat J ( to dopiero zlosliwiec
Chyba mocno nagrzeszyłyśmy i to nasza kara. Tylko jakoś nie przypominam sobie zeby moje grzechy były aż TAK WIELKIE
sama nie wiem jak określić ten niby blond (tak było na pudełku)