Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.



I wszystko jasnepewnie sie zastanawiacie co sie stalo ze tak czesto tu zagldam, a no jetsem na chorobowym wiec mam duzo wolnego czasu
;-)Tak, próbuję co jakiś czas, ale Maciulka bardziej opakowanie i same farby interesują niż malowanie.dzisja wpadłam na pomysł, że kupie farbki i bede malowac z Julą- czy Wy już próbowałyście??
U nas nic nie sypie..wiosna powoli puka w szyby heheh
Co do parowek tez mi mama tak robila - recznik+micha+napar z rumianku i jechane...i bańki:-) Pamietacie bańki? Dobrze robily na przeziebienia:-)



ja tez pamiętam bańki czarny bez z miodem i cytryną polopiryne i te nasiadówki nag garnkiem tez no i moc czosnku
tak kiedys nas leczono i nic nam nie jest więc trzeba to szanowac i wrócic do tego
a jeśli chodzi o bańki to u nas stawiała je babci aale ona ma juz nie ten umysł ale słyszałam ze są bańki bez ogniowe można je w aptece kupic i mają instrukcję co i jak

Mój P padł. Poszedł uspać Oskarka i sam zasnął. Jest niesamowity: w nocy w pracy, rano śpi 4 godziny, potem 6 godzin spędza na górce ucząc i znowu na noc do pracy. I tak jedzie cały ten tydzień. Może przyszły też. Normalnie mój małż mnie zaskakuje.


my nadal kisimy sie w domku bo dzieci ciągle gorączkują i kaszlą jak niewiem coOli co chwile charczy w piersiach i muszę jej dawać częściej wziewy bo niekiedy ma takie ataki kaszlu i widać że jej się ciężko oddycha:-(a jutro jest msza za mojego tatę i tak bardzo chcialam żebyśmy pojechali wszyscy ale nic z tego teściowa przyjedzie do dzieci a ja z D pojedziemy na mszę,,,
Sorki dziewczeta ze ta nudy o tej mojej parcy, wypowiedzeniu itp...napisalam do PIP i zobacze. Jutro zreszta zobacze co sznowna Boss powie...![]()

chyba że mróz będzie straszny bo teraz już jest -15i pewnie lodowisko na drodze więc znów mnie czeka miła jazda do domu 40 na godzinę
niech już ta cholerna zima idzie sobie w diabły
![]()
lekarze przez godzinę debatowali co zrobić aż w końcu na chama ją pocięli na wszystkie strony i wyciągnęli dziecko na szczęście już po wszystkim niech tylko spokojnie dochodzi do siebie![]()




Oj Doti nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę ja jeszcze mama przed sobą z pięć godzin pracy(a siedzę na forum) a jutro rano do pracy która coraz bardziej mnie wkurza


na koniec dnia mój super szkudny synek otwierając paczkę kakao metodą na ściskanie upakał całą kuchnie wiecie ta paczka wyuchła a kakao rozsypało się wszędzie i to jest ten syfek do któregni nie mam ochoty a ni sposobu na szybkie sprzątnięcie jakby tego było mało zostawiłam go samego w kąpieli a on wylał całą butle szamponu dla dzieci do wanny i taki zadowolony z siebie w niej siedzi bo umył głowe masakra co za dziecko mi się trafiło on ma tyle pomysłow i jest taki szkudny ze nie mam juz słów
po kim on taki lobuz?;-)w poniedziałek ponownie mu to zszyli wbijając wcześniej osiem zastrzyków w podniebienie (igłą grubości zapałki) bo okazało się że wcześniej dali za słabe nici no i teraz czekamy co dalej...
Pamietacie bańki? Dobrze robily na przeziebienia:-)

a potem znow chore
i dzisja wpadłam na pomysł, że kupie farbki i bede malowac z Julą- czy Wy już próbowałyście??

pamiętamyU nas nic nie sypie..wiosna powoli puka w szyby heheh
Co do parowek tez mi mama tak robila - recznik+micha+napar z rumianku i jechane...i bańki:-) Pamietacie bańki? Dobrze robily na przeziebienia:-)
u nas zawsze stawial je nam mój śp. tata później trzeba bylo leżeć 3 dni w domu a w pierszy dzień to nawet z lóżka wyjść nie mogliśmy ale zawsze pomagaly:-)pamiętal że tata raz stawial bańki 2 miesięcznemu dzidziusiowitzn postawil chyba 1 banieczkę
ja wlaśnie coraz częściej o tym myślalam a po wczorajszej nocy to jestem już na to zdecydowanamoja koleżanka ma coś podobnego
inhalator NEBULIZATOR MEDEL Family-kurier 0 ZL|IMF (533065817) - Aukcje internetowe Allegro
i to by był lepsze bo ma szersze zastosowanie
pisalyśmy wczoraj tak o tych inhalatorah i inhalacjach no i moja Ola miala wczoraj atak duszności:-(jak pisalam Ola spala na dole na kanapie bo czekala na tatusia a gdy tatuś przyjechal zanióśl ją do jej lóżka i po chwili wszystko sie zaczelo mala zaczla strasznie kaszleć tak że jakos po 23 zwymiotywala bylo cala obrzygana więc wzielam ją calą pod prysznic wykompalam ją i polożylam ja na dole na kanapie a ona prawie caly czas kaszlala, dawalam jej wziewy i syropy które mialam przepisane od lekarza jak w zeszlym roku miala taki atak , zmiksowalam glówke czosnku zalalam gorącą wodą i postawilam blisko niej żeby to wdychala i po 1,5 godziny kaszel ustąpil i Ola usnela więc D zaniósl ją spowrotem do lóżka no i zaś sie zaczelo mala znów dostala ataku kaszlu wzielam ją na dól dalam wziewy i obserwowalam po 2 zasnela bez kaszlu choć jeszcze jej w piersiach chaczalo...
więc odezwę się wieczorem
i dzisiejszą noc spaliśmy na dole. Dziwi mie tylko to że do tej pory zawsze tam spala i jakos nic się nie dzialo