Hejka.
Dzis rano wstałam wq...., wściekła, ...... bo nie wyspana......... ale nie przez impre tylko przez synolka, wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.................
przed 5 się obudził i po napiciu sie nie chciał spac, tylko mnie trącał i mama, mama, mamam, wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr................................ usnął po 6 wrrrrrrrrrrrrrrrr a o 7 pobudka na stałe, a ja jak osa, więc J zabrał dzieciaki do pokoju, ale musiałam i tak wstać bo jechał na budowę.
Juz troche lepiej...... nerw póścił, ale wyrzyłam się na Mai - niepotrzebnie, teraz to wiem, ale ją przeprosiłam i żyjemy w zgodzie.........
Lecę na kawke i ogarnać bałagan, gnaty jakies do gara wrzucić i pranie nastawić, i....i...i....i........ do póxniej.
Pogada do dupy......