30Agulka
Wrześniowe mamy'07
oj troszeczke poczekamy i samo wyjdzie;-);-);-)To możliwe,że Mateusz nie zarazil się,bo w niedzielę widzieli się po raz ostatni,a wtedy jeszcze nic nie miał. Chyba![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
oj troszeczke poczekamy i samo wyjdzie;-);-);-)To możliwe,że Mateusz nie zarazil się,bo w niedzielę widzieli się po raz ostatni,a wtedy jeszcze nic nie miał. Chyba![]()


witam:-)
my już po wizycie u lekarza Mateuszek wlaśnie śpi a Ola wcina obiad(zrobilam dziś kotleciki z ugotowanych jajek)
. Jakie języki mają Wasze dzieci?
kobieto jak szalejeszobiad z 2 dań. Ja mam od wczoraj rosół,ale przydało by się coś jeszcze skoro S będzie na obiedzie
tylko,czy mnie się chce?
![]()

Witam dziewczynki wpadlam tylko na sekunde pozegnac sie.Jutro bede blizej Was.:-)
U nas wsio ok nie chorujemy odpukac.
Wiec lece podopinac walizki i do milego.papatki![]()
Dopiero 10 min temu wróciłam z Koscioła ( za babcię Msza) , czy musiało być dzis jakieś święto i ksiądz dawał jakies dodatkowe błogosławieństwo, które tak długo trwało, tzn modlitwy.
Dzieci juz na szczęście śpią , więc mozna odetchnąć
wina durnej matki która wczoraj się cieszyła że mała tak chętnie wcina fasolkę szparogową z zupki
że aż po tej fasolce dostała zatwardzenia brzuszek bolał jak cholera a ja się wściekałam że marudzi
popołudniu mama mnie uświadomiła że to może być po fasolce więc wymasowałam małej brzuszek popierdziała trochę gdzieś za pół godziny zrobiła kupkę i wróciła moja stara dobra kochana córeczka
oby nie zapeszyć;-) zaraz lecę się kąpać a potem prasować bo mi się nieżle nazbierało
ale nie wykluczone że później jescze zajrzę.Hrudzia aha, no to czyli lekarz nieunikniony widze.Amanda byla chora 2 tygodnie temu i miala pelno flegmy,dlugo ja to trzymalo i tak sobie mysle,czy to nie pozostalosc po tej chorobie.

jakos mnie nathcnelo na szlaenstwo kulinarne. ale nie czesto jest obiad z 2dan, to zalezy od nastroju kucharki![]()
u nas praktycznie zawsze jest obiad z dwóch dań
zwłaszcza że ostatnio jem z Tuśką zupę ok 14:30 i potem drugie o 17 jak wraca tatuś.
nie wiem co sie stalo z moim pieknie spiacym dzieckiem. moze juz nie potrzebuje tyle snu? ale co? mam go nie klasc w dzien? pewnie by wytrzymal bez problemu do wieczora ale wiem, ze taka drzemka jest bardzo zdrowa dla maluchow. no i jestem w kropce.
no coz- cos za cos. przynajmniej bylo cicho 
witam bbony :-)
dawno mnie na glownym nie bylo... nie mam czasu po prostu. do tego od jakiegos czasu padam na pysk z niewyspania. piotrek mi robi pobudki ok 5 rano!nie wiem co sie stalo z moim pieknie spiacym dzieckiem. moze juz nie potrzebuje tyle snu? ale co? mam go nie klasc w dzien? pewnie by wytrzymal bez problemu do wieczora ale wiem, ze taka drzemka jest bardzo zdrowa dla maluchow. no i jestem w kropce.
dzisiaj cala noc goraczkowal po wczorajszej szczepionce i niby spal ale co chwila sie wiercil w skutek czego ja nie spalam prawie wogole. no i tak sie skonczylo, ze jak wstalismy to nasypalam piotrusiowi do miski garsc platkow kukurydzianych, zeby sie nimi zajal a ja sie polozylam... i zasnelam na prawie godzine. obudzil mnie maly bo uznal, ze czas pokazac swoje dzielo mamusi- rozsypal wszystkie platki na wykladzinie (dywanowej) i wszystkie je pokruszyl w drobny mak!no coz- cos za cos. przynajmniej bylo cicho
przepraaszam, ze zadnej nie odpisuje ale oczy mi sie kleja. lece jeszcze doczytac inne watki i do wyrka. dobranoc.
Dzięki za pomysł;-)a myslałam, że tylko ja na taki pomysł wpadałam, aby troszeczke dospaćwitam bbony :-)
dawno mnie na glownym nie bylo... nie mam czasu po prostu. do tego od jakiegos czasu padam na pysk z niewyspania. piotrek mi robi pobudki ok 5 rano!nie wiem co sie stalo z moim pieknie spiacym dzieckiem. moze juz nie potrzebuje tyle snu? ale co? mam go nie klasc w dzien? pewnie by wytrzymal bez problemu do wieczora ale wiem, ze taka drzemka jest bardzo zdrowa dla maluchow. no i jestem w kropce.
dzisiaj cala noc goraczkowal po wczorajszej szczepionce i niby spal ale co chwila sie wiercil w skutek czego ja nie spalam prawie wogole. no i tak sie skonczylo, ze jak wstalismy to nasypalam piotrusiowi do miski garsc platkow kukurydzianych, zeby sie nimi zajal a ja sie polozylam... i zasnelam na prawie godzine. obudzil mnie maly bo uznal, ze czas pokazac swoje dzielo mamusi- rozsypal wszystkie platki na wykladzinie (dywanowej) i wszystkie je pokruszyl w drobny mak!no coz- cos za cos. przynajmniej bylo cicho
przepraaszam, ze zadnej nie odpisuje ale oczy mi sie kleja. lece jeszcze doczytac inne watki i do wyrka. dobranoc.
;-);-);-) ale widzę, że nie jestem sama


