monia_l
Wrześniowe mamy'07
już mam dziś dość
dzieciaczki dziś są okropne Mati wszędzie wchodzi, wszystko wyciąga,wysypuje rozlewa psuje
no ale wkońcu poszli spać i mam spokój bo juz myślalam że wyjde z siebie bo ile razy idzie mówić nie wolno i odciągać z miejsca zbrodni tzn. kuchni albo lazienki

mialam piec ten biszkopt na ciasto ale braklo mąki i muszę czekać aż D będzie wracal z pracy i kupi po drodze. prawie caly dzień dziś sprzątalam a wygląda gorzej niż po 2 wojnie światowej bo co posprzątalam to te male lobuzy mi nabalaganili np. ledwo zdąrzylam poodkurzać to Ola wziela i zaczela temperować kredki na środku pokoju
dzieciaczki dziś są okropne Mati wszędzie wchodzi, wszystko wyciąga,wysypuje rozlewa psuje
no ale wkońcu poszli spać i mam spokój bo juz myślalam że wyjde z siebie bo ile razy idzie mówić nie wolno i odciągać z miejsca zbrodni tzn. kuchni albo lazienki

mialam piec ten biszkopt na ciasto ale braklo mąki i muszę czekać aż D będzie wracal z pracy i kupi po drodze. prawie caly dzień dziś sprzątalam a wygląda gorzej niż po 2 wojnie światowej bo co posprzątalam to te male lobuzy mi nabalaganili np. ledwo zdąrzylam poodkurzać to Ola wziela i zaczela temperować kredki na środku pokoju



ale chyba będę musiala się za to zabrac bo tak jak na Justyne zawsze prasowanie patrzy to na mnie teraz ten syf patrzy i niechce sie odemie odczepić


mój małżonek również ma trudny charakter bez pójscia na jakikolwiek kompromis 