reklama

Wrześniówkowe mamy

Szczawiowa jest przepyszna. Taka kwaskowa,ale nie jak kapuśniak,bardziej jak ogórkowa. Botwinkę też na kwaskowo się robi, przynajmniej u mnie,ale za ta nie przepadam.Ja botwinkę robię z młodych buraczków, takich malutkich i głównie chodzi o te mlode liście
 
reklama
uuuuuuuuuu, alescie sie rozpisaly:baffled:
takie pustki? a gdzie reszta cowieczornych bywalczyn?

P wrocil skonany, wiec mam kompa wolnego bez walki, a tu chyba nie ma po co:-(

Witam się wieczorkiem :-)
Moje dziecko chyba coś opętało, bije, gryzie i wrzeszczy, a przy tym się jeszcze cała trzęsie...:eek::baffled::nerd::szok: już nie wiem co mam z nią począć. doradźcie coś, próbowałam nie reagować, krzyczeć, tłumaczyć że nie wolno... i nic. albo tak będzie mieć przez jakiś czas albo nie wiem, oszaleję. nigdy taka nie była...:no:
Agulka, Donkat, Justyna pierwsze słysze o takich zupach...:baffled::szok: jak szczawiowa, botwinkowa, czy jakas tam... jaki to ma smak wogóle, chyba jestem jakaś nie wiem:rofl2:

Alusia, dzieci w tym wieku tak maja, tylko jedne bardziej, drugie mniej:-Drob co robisz, a moze beda efekty. moze ja cos innego rozdraznia: zeby, uczulenie, bo,gardla?


nie znasz takich zup? dla mnie sa rewelacyjne:tak: zwlaszcza latem-mniam. Justyna opisala dwie, wiec jescze powiem, ze fasolkowa robie z fasolki szparagowej i tez jest pyyyszna. w smaku podobna do jarzynowej. tej ostatniej nie robie, bo P by nie zjadl.:crazy:
 
Hmmm no postaram się, ale nie wiem czy wytrzymam z taką złośnicą :sorry: a co do zupek to nawet nie wiem jak się je przyrządza i chyba mój K. by nawet nie spróbował jakbym mu powiedziała że szczawiowa... :rofl2::sorry: muszę się pochwalić, że dzisiaj dokonaliśmy kolejnego zakupu, tym razem pralki Whirlpool :-D ale się cieszę, bo w końcu nie będę musiała słuchać tego huczenia :tak: macie któraś może ten szósty zmysł, bo to właśnie o taką chodzi, jak się sprawuje?? jest fajna??
 
Alusia, zupy mozna zageszczac iloscia warzyw/ziemniakow-one sie rozgotuja i daja zawiesine. ja rozrabiam make z mala iloscia wody, dodaje do tego smietane i wlewam do zupy. tylko musi byc to dobrze roztarte, bez grudek
 
Dzien doberek
O tej porze? ja pierwsza???
My juz po sniadaniu. Co do zupek to po prostu uwielbiam szczawiowa a i botwinkowa nie pogardze ale jestem najwiekszym fanatykiem chlodnika - i to takiego mojej mamy czyli na cienkim rosole cielecym, kefirze ( nie smietanie) i z cala masa swiezych warzyw jak rzodkiewki czy ogorki malosolne itp W czasie upalow moglabym jesc na snadanie, obiad i kolacje...zrerszta jak dla mnie teraz nadchodzi najlepsza pora na gotowanie - tyle swiezych pysznych warzywek, z ktorych mozna zrobic samodzielne danie obiadowe...no i rozmarzylam sie:-)
 
Witam się wreszcie i ja!Trwa u nas kontrola i niestety panie czepiają się pierdół jak cholera:crazy: mam nadzieję że jesnak wszystko się dobrze skończy i dostaniemy pozwolenie na korzystanie z nazwy pensjonat. Narazie nie odpisuje bo nie specjalnie mam jak bo co chwilę coś odemnie chcą. Trzymajcie kciuki żeby się udalo bo wolę nie myśleć jaki będzie wkur*** chodził szef jeżeli kontrola nie pójdzie pomyślnie:baffled:
 
reklama
Witam i ja :-)
u nas pogoda śliczna aż się w domu niechce siedzieć. czekam tylko na smska od koleżanki(tej co kiedyś się żalilam że nie daje mi spokoju:zawstydzona/y: ale po lepszym poznaniu i wogóle bardzo ją polubilam:tak:ma dziewczyna nielatwe życie ale nie będę sie na ten temat rozpisywać)i wybieramy się z dzieciaczkami na spacerek

Anetasa trzymam kciuki za kontrole zeby przebiegla pomyślnie:tak:
Hurda jak się robi chlodnik????ja nigdy tego nie jadlam:no::zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry