I ja sie melduje. Dziekuje za zyczonka w imieniu swoim i meza :-) Zaszalelismy, poszlismy na lody. Tyje w zastraszajacym tempie

przez te cholerne imprezy, dwa razy w tygodniu kurna okazja na tort albo lody, sutą kolację, znowu w dniu porodu bede wieloryb


Nuska - wiem kochana co czujesz, jak Igorek choruje :-( Mojej szwagierki corka ciagle zapadala na infekcje gornych drog oddechowych, w ciagu jednego roku: zapalenie pluc, oskrzeli, zapalenie krtani. Zainwestowali wysylajac Agatke wraz z moja tesciowa do Rabki na 3 tyg (bo sami pracuja) i przez ostatni rok raz zachorowala (i to nawet na oskrzela nie weszlo). Kupili tez inhalator i zima jak tylko kichnie to od razu inhalacja dwa razy dziennie. Jakby co znam dobry namiar w Rabce, za 50 zł dziennie osoba dorosla z dzieckiem (bez wyzywienia, obiad 15 zl/os), poworko z placem zabaw, taki basenik gdzie dorosla osoba tez sie wymoczy ewentualnie. Moj maz choc z metra ciety ma powazna astme - jak posiedzi 3 tyg w gorach - to na dwa lata ma spokoj. Naprawde warto zmienic klimat na trzy tygodnie, potem sie to zwraca, bo nie trzeba na leki wydawac, no i wiadomo - zdrowie.
Tak jeszcze sobie mysle - ze czesto dostaje antybiotyk, czy mial crp mierzone, czy faktycznie choroba jest z infekcji bakteryjnej? Bo wiadomo na wirusy antybiotyk nie pomaga, wrecz odwrotnie.
Jakby co to moge Ci jeszcze dzisiaj inhalator pozyczyc.