reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
czytam Twój post i ryczę jak głupia:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
rybcia nie gryź się tak, choć wiem,że się nie da, ale po prostu tak jak Donka pisze, są takie organizmy i nic na to nie poradzisz, taka jego uroda jak by powiedziała nasza pani doktor. Ja brałam hemofer jak miałam anemię. Do tego odpowiednia dieta i jakoś doszłam do siebie.

wiem, wiem i do tego wszystkiego córeńka ma kryzys, przed chwilą dzwoniła z rykiem , że bardzo tęskni i chce do domu a tatus nie chce szybciej jechać:szok::-(:-(:-(:-(
jak nie urok to sraczka;-)

U nas jakby chłodniej,ale to zasługa wiaterku. S wpadł na sranie i śniadanie:-D Mlody śpi,a ja muszę ruszyć dupsko do kuchni,bo ogórki leżą:baffled:
 
Agula chyba nie zauważyłaś komu odpisałaś...

dziewczyno weź daj sobie spokój z naszym forum bo tu już jesteś skreślona i nie zaśmiecaj nam go swoimi postami...

hmm teraz pewnie mnie powyzywasz jak to w Twoim stylu...
 
Agula chyba nie zauważyłaś komu odpisałaś...

dziewczyno weź daj sobie spokój z naszym forum bo tu już jesteś skreślona i nie zaśmiecaj nam go swoimi postami...

hmm teraz pewnie mnie powyzywasz jak to w Twoim stylu...
Asia na początku myśłam że te wszystkie słowa to do mnie:szok::szok::szok::szok::szok::szok:.......... kilka razy go przeczytałam i dopiero zajarzyłam:sorry: ale ja dzis nie myśle:no::no::no::no::no:
 
Agulka strasznie mi Was szkoda:-( ale jestem zdania takiego samego jak dziewczyny to z pewnością nie Twoja wina tak niestety czasem bywa z dzieciaczkami i nie tylko:-( miejmy nadzieję że po tych lekach będzie lepiej:tak: no i z dzieciństwa jeszcze pamiętam że mama zawsze w nas pchała wątróbkę bo dużo żelaza zawiera:tak:
 
Asia na początku myśłam że te wszystkie słowa to do mnie:szok::szok::szok::szok::szok::szok:.......... kilka razy go przeczytałam i dopiero zajarzyłam:sorry: ale ja dzis nie myśle:no::no::no::no::no:

hahahah:-D:-D:-D:laugh2::laugh2::laugh2:
no co Ty jak mogłabym do Ciebie tak napisać- ale mnie rozbawiłaś...


Aguś nie zadręczaj się- smutna mama to smutne dziecko
Maji nic nie będzie a Adaś nawet z anemią się swietnie rozwija zobacz jak ładnie mówi ja to mogę tylko pomarzy...
 
Dzieki dziewczyny za miłe słowa......... ale same wiecie, że szczęśliwe byście nie chodziły............. jedziemy dziś ( ja i Adaś) z rodzicami do Szczecinka , obadać łózka dla dzieci do nowego domku... może na poprawę chumoru wydam na siebie troszeczke kasy:-):tak::tak::tak::tak:
 
reklama
Agulka, rozmawiałam wczoraj i dziś z mamą o Twoim Adasiu (mama pracowała w laboratorium w przychodni) i powiedziała, że przypadek Adasia to pikuś w porównaniu z przypadkami jakie przewijają się na badaniach. Są osoby, które po kilkanaście lat mają niedobory żelaza i żyje im się super zdrowo. Tak więc, nie przejmuj się, bo niedobory żelaza to nie jest aż taki problem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry