reklama

Wrześniówkowe mamy

Aneta, widze, ze teraz Natalka przebija jultike ze spaniem;-)> moja gwiazda przez ostatni tydzien chodzila spac ok.21.15 i to mi pasowalo. na szczescie nie budzila sie o 5rano jak to bylo przed wyjzadem. zobaczymy co teraz bedzie

jedz nad wode, jedz! taka okazja moze sie tego lata nie powtorzyc:-):-)

nieskromnie powiem, ze zapraszam na zamkniety, poniewaz wkleilam troche zdjec;-)
 
reklama
Aneta, widze, ze teraz Natalka przebija jultike ze spaniem;-)> moja gwiazda przez ostatni tydzien chodzila spac ok.21.15 i to mi pasowalo. na szczescie nie budzila sie o 5rano jak to bylo przed wyjzadem. zobaczymy co teraz bedzie

jedz nad wode, jedz! taka okazja moze sie tego lata nie powtorzyc:-):-)

nieskromnie powiem, ze zapraszam na zamkniety, poniewaz wkleilam troche zdjec;-)

To jej zasypianie to wina tatusia bo jej pozwala a jak ja jestem w domu to młoda udeża w ryk jak tylko chcę ją położyć M się denerwuje i koło się zamyka:baffled: mam to gdzies niech sobie robią co chcą ja nie mam ani siły ani nerwów teraz z nimi walczyć:no: a co do wody to zobaczymy bo w sumie nie wiem co M na to:baffled: no i spadam oblukać na zamknięty;-)
 
Dzień dobry
widze, ze sie strasznie martwisz. czy sa jakies niepokojace objawy?
!
Na szczęście raczej nic wzbudzającego panikę nie ma w zachowaniu Małego- pomijam totalna niezdarność bo na prostej drodze sie przewracał:cool2: Ale ja już mam wizję jakiegoś krwiaka w przyszłości itp:zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Witam
Ja dla odmiany miałam świetny dzień byliśmy w Gdyni na plaży z młodym, tam jest taki świetny plac zabaw zjeżdżalnie , huśtawki..... młody się wybiegał i był cały szczęśliwy później kawka lody i było super a to wszystko za sprawą pięknej pogody poczułam się przez chwilę jak na urlopie.
Czas relaksu, relaksu...

A co do jutro to trzymam kciuki za udany dzień :tak: bo ładna pogoda + rodzinka w komplecie = to udany wypoczynek:tak: tylko psotki nie zabieraj;-);-)
U nas jak był M w domu to pogoda była niesprzyjająca wojażom, teraz jak M stoi pod Holandią to słonce napierdziela, ze aż miło, a my co?kosimy siew domu bo na basen sama z Młodym nie pójdę, nie mam prawa jazdy-wiec jestem uziemiona, nawet kuźwa rower spalony. Na szczęście szwagierka dzisiaj wraca z nad jeziorka to Młodemu basen rozłożę u niej na ogródeczku i trochę się pociapamy.

nie martw sie. moj piotrek kiedys nadepnal na kabel, ktory ciagnal ze soba i robnal o kant schoda buzia. krew sie tak lala, ze nie bylam w stanie policzyc zebow. ale wylizal sie. innym razem 5 letnia corka kolezanki wozila go w rowerku i na zakrecie nie wyrobila- mlody rabnal glowa o beton z calej sily i nic. wiecej bylo takich wypadkow i zyje :-p
ale przypomnialas mi o czyms... zona kolegi z pracy M wieszala pranie na balkonie i przy niej bawila sie coreczka o 2 miesiace mlodsza od piotrusia. niestety matka nie przewidziala, ze dziecko przeslizgnie sie miedzy barierka balkonu a jego podloga... mala runela z 1 pietra na beton. moj M byl akurat na pogotowiu z jakims pijakiem kiedy ona przyleciala z malutka na rekach. dziecko juz bylo bezwladne, oczka wywrocone w tyl. uslyszal tylko, ze peknieta podstawa czaszki... mala od razu wiezli do szpitala w katowicach na operacje glowy. kilka dni po operacji mala wciaz nie oddychala, mozg nie ozyl.rodzice musieli podjac decyzje o odlaczeniu dziecka od aparatury. oddali organy. ponoc nawet oczy byly potrzebne. kolegi M do dzisiaj nie ma w pracy (minal ok miesiac), matka jest pod opieka psychologa, grozi jej wyrok za nieupilnowanie dziecka.
Iza, toż to kaskader Ci rośnie:szok::szok::szok: pierwsza część posta pocieszająca, druga przerażająca:no::no::no: Nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji:no:
 
witam!!!

chyba z naszej wody dzis nici:-(
do poludnia pogoda nieciekawa byla. jak zaszlo slonko, to nawet chlodnawo. p pojechal wiec z Julitka do Nomi a ja poszlam do kosciola. teraz lobuzy spia. zanim wstana, zjemy obiad, to sie raczej juz nie ebdzie oplacalo jechac. chyba skonczy sie na tym, z eniunka sie pochlapie w baseniku na podworku a potem pojdziemy razem na spacerek:-)

Dzień dobry

Na szczęście raczej nic wzbudzającego panikę nie ma w zachowaniu Małego- pomijam totalna niezdarność bo na prostej drodze sie przewracał:cool2: Ale ja już mam wizję jakiegoś krwiaka w przyszłości itp:zawstydzona/y::zawstydzona/y:

to sie zgadza, bo wszelkie upadki moga sie odbic na zdrowiu pozniej. Niunka tez nieraz sie uderzala w glowke, a w sumie powinnismy tego unikac

kurcze, czeka mnie super sprzatanko calego domu:szok:
troszke popatzrylam po katach, to mi sie pajeczyny zaczely w oczy rzucac:szok:. okna tez sie prosza o mycie:baffled:

jutro raczej caly dzien bede na robocie, bo P ma koszenie u prywatnego goscia i pomoge mu w grabieniu

Aneta, a wy sie w koncu wybraliscie nad wode?

rano niunka zrobila 2 histerie, bo nie chciala sie umyc i zalozyc skarpet:baffled:. zeby to chociaz byly powazne powody tego buntu. a ona sie najbardziej sprzeciwia rutynowym zajeciom:szok:
 
Witam sie i ja :-)
Iza mój Boże, straszna historia...:-( biedna rodzina, szkoda dzieciątka, ja jak sobie czasem pomyśle, ze moja wiki tez moglaby miec jakis wypadek... tfu tfu tfu, aż mnie ciarki przechodza...
 
Witam i ja :-) widzę ża tu dziś zatrzęsienie od postów:szok::-D wszystkie pchają się drzwiami i oknami;-) nam dzień minął ogólnie fajnie z pracy wróciłam przed 10 i pojechaliśmy do teściowej po leżaczki itp bo wszystko składujemy u nich w garażu;-) potem szybkie zakupy i nad wodę było super:tak: dziadki naprawdę zajmowały się małą a ja miałam relaks:cool2: młoda mnie zaskoczyła bo rozstawiliśmy jej basenik i trochę się po kąpała a potem chciała do jeziora. Namówiłam więc M żeby z nią poszedł bo tam gdzie byliśmy nie było łagodnego wejścia tylko odrazu dla niej po pas:szok: a ta moja łobuzica zero lęków:szok: weszła do poziomu po szyje i miała ochotę iść dalej:szok: szaleniec aż się boję jak to będzie nad morzem :baffled: kto ją z wody wyciągnie:baffled:
witam!!!

chyba z naszej wody dzis nici:-(
do poludnia pogoda nieciekawa byla. jak zaszlo slonko, to nawet chlodnawo. p pojechal wiec z Julitka do Nomi a ja poszlam do kosciola. teraz lobuzy spia. zanim wstana, zjemy obiad, to sie raczej juz nie ebdzie oplacalo jechac. chyba skonczy sie na tym, z eniunka sie pochlapie w baseniku na podworku a potem pojdziemy razem na spacerek:-)

Szkoda że nie wypaliło :-( bo ja dzień uważam za rewelacyjny:-)

to sie zgadza, bo wszelkie upadki moga sie odbic na zdrowiu pozniej. Niunka tez nieraz sie uderzala w glowke, a w sumie powinnismy tego unikac

kurcze, czeka mnie super sprzatanko calego domu:szok:
troszke popatzrylam po katach, to mi sie pajeczyny zaczely w oczy rzucac:szok:. okna tez sie prosza o mycie:baffled:
Nie strasz i mi nawet nie przypominaj :sorry2: może pajęczyn nie ma ale okna znów proszą się o mycie:wściekła/y:

rano niunka zrobila 2 histerie, bo nie chciala sie umyc i zalozyc skarpet:baffled:. zeby to chociaz byly powazne powody tego buntu. a ona sie najbardziej sprzeciwia rutynowym zajeciom:szok:
Oj kochana dziś młoda nie chciała wyjść z wóżka w supermarkecie :wściekła/y:efekt taki że walnęła się na glebę na parkingu i wrzeszczała:wściekła/y: M był w szoku:nerd: a ja stałam i ją ignorowałam patrząc tylko czy aby jej coś nie zagraża:tak: zaczynam powoli przyzwyczajać się do takich akcji ale już widzę że ignorowanie jej w takich chwilach to najlepsze lekarstwo:tak:/QUOTE]
 
Witam i ja.

Wekkend minął ciekawie, wczoraj mielismy gość i zostali na noc, szwagierka z rodziną ( kuzynem Robercikiem starszym o niecałe 3 m-ce od Adasia), dzieci się pobawiły, my pogadaliśmy i fajnie minął czas. Dzis pojechali do domku a my na Piknik Rodzinny do Sz-nka , była Majka Jeżowska a dla mojej córci to idolka......... Moja gwiazda brała udzieł w konkursach..... itd, itp... fajnie było.......
 
reklama
Witam i ja.

Wekkend minął ciekawie, wczoraj mielismy gość i zostali na noc, szwagierka z rodziną ( kuzynem Robercikiem starszym o niecałe 3 m-ce od Adasia), dzieci się pobawiły, my pogadaliśmy i fajnie minął czas. Dzis pojechali do domku a my na Piknik Rodzinny do Sz-nka , była Majka Jeżowska a dla mojej córci to idolka......... Moja gwiazda brała udzieł w konkursach..... itd, itp... fajnie było.......

A wlaśnie podczytałam zamknięty i pomyślałam że jak na głownym nie będzie Ciebie to spadam spać bo już tu dziś nikt nie zajrzy;-) co do Majki Jerzowskiej to widzę jakiś fenomen polski na miarę Madonny bo i dla mnie za dzieciaka była idolką;-):-) więc skoro tak długo trwa jej kariera:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry