witam!!!
chyba z naszej wody dzis nici:-(
do poludnia pogoda nieciekawa byla. jak zaszlo slonko, to nawet chlodnawo. p pojechal wiec z Julitka do Nomi a ja poszlam do kosciola. teraz lobuzy spia. zanim wstana, zjemy obiad, to sie raczej juz nie ebdzie oplacalo jechac. chyba skonczy sie na tym, z eniunka sie pochlapie w baseniku na podworku a potem pojdziemy razem na spacerek:-)
Szkoda że nie wypaliło :-( bo ja dzień uważam za rewelacyjny:-)
to sie zgadza, bo wszelkie upadki moga sie odbic na zdrowiu pozniej. Niunka tez nieraz sie uderzala w glowke, a w sumie powinnismy tego unikac
kurcze, czeka mnie super sprzatanko calego domu

troszke popatzrylam po katach, to mi sie pajeczyny zaczely w oczy rzucac

. okna tez sie prosza o mycie
Nie strasz i mi nawet nie przypominaj
może pajęczyn nie ma ale okna znów proszą się o mycie
rano niunka zrobila 2 histerie, bo nie chciala sie umyc i zalozyc skarpet

. zeby to chociaz byly powazne powody tego buntu. a ona sie najbardziej sprzeciwia rutynowym zajeciom
Oj kochana dziś młoda nie chciała wyjść z wóżka w supermarkecie
efekt taki że walnęła się na glebę na parkingu i wrzeszczała
M był w szoku
a ja stałam i ją ignorowałam patrząc tylko czy aby jej coś nie zagraża
zaczynam powoli przyzwyczajać się do takich akcji ale już widzę że ignorowanie jej w takich chwilach to najlepsze lekarstwo
/QUOTE]