reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
No to rzeczywiście pojechała szwagierka... powiedz jej że jeśli Ty też usiądziesz znimi to ok!
No bo inaczej to bez sensu... a kto jest świadkiem?
koleżanka młodej i brat młodego, a więc ni w kij ni w oko:no::no::no::no: Jak wczoraj powoedziałam J o tym to skomentował to tak: chyba ją popier...ło:tak::-)
Dzień dobry
AsiaKC- grtulaaaaacje


:tak::tak::tak: ja jeszcze podziwiam za cierpliwość:blink:
Super


Mi wczoraj tak komp zamulał, że nie mogłam nic otworzyć, ale to była chyba wina dostawcy bo i w pracy miał zwolnione obroty i były problemy z serwerem, no i w domu podobnie.
Wiecie szlag mnie trafia, z racji że mojego M nie ma teraz w większości w domu i auto stoi nieużywane, Szwagier mojego M odstawił do mechanika swoje auto i po uzgodnieniu pożyczył od nas auto. To jest typ człowieka , który kompletnie nie szanuje samochodów- w przeciwieństwie do nas-i już siadła skrzynia biegów i ma jakieś problemy z wbiciem "jedynki"i " dwójki". Szlag mnie trafia bo znowu pójdzie kasa na naprawę, która była przeznaczona na coś innego. I zaczynamy chyba będziemy sprzedawać naszą furkę za nim całkowicie się rozkraczy- co po użytkowaniu przez Szwagra jest bardzo prawdopodobne:baffled:
nic nie mów o aucie................... my jeździmy od ponad m-ca na beznynie bo cos od gazu nawaliło i kupę kasy to kosztuje a przed tyg akumulator zrobił kaput i to na amen.. więc znów nowy trzeba.............:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Cześć
Asia gratulacje!!! no te jest już nas trzy tylko ze mnie to już spory wieloryb :sorry2:
Normalnie nie przeklinam ale chyba dzisiaj zacznę :angry: nie wiem czy wam pisalam że jakieś półtora tygodnia temu wyciągnęłam Zuzi kleszcza (z szyji)ale nic się nie działo ...wczoraj zrobiła jej się na nodze taka opuchnięta gula wiec myslałam że ugryzł ją komar albo jakas meszka posmarowałam fenistiliem a dzisiaj rano jak W ją przyniósł to okazało się że zacząl się robić taki rumien kleszczowy W miał to w tamtym roku i musiał brać antybiotyki dzisiaj jedziemy na 14 do lekarza i zobaczymy ale jestem taka zdenerwowana że szok uroki mieszkania pod lasem
o szok ................. zdrówka dla Zuzi:tak:

Tak jak mówiłam, dziś wzięłam przed 5 Adaśka do nas/ mnie bo J właśnie jechał w trasę. no i pospaliśmy do 7:15:confused::confused::confused::confused:

Słonko wychodzi to na zakupki skoczymy , bo w lodówce nawet światła nie ma:no:
 
U nas za to pogoda do niczego- wczoraj popołudniu już tak fajnie świeciło słonko a w nocy znowu deszcz i teraz jakoś tak ponuro:-( A na dokładkę nie mam za wiele do zrobienie( jeszcze) i męczę neta.Ale ileż można:szok:
 
Przyszłam sie narazie chociaż przywitać i lecę sprzątać po śniadaniach:tak: później mam nadzieję będę maiła wiecej czasu to poodpisuję:tak: a narazie miłego dnia:-)
 
koleżanka młodej i brat młodego, a więc ni w kij ni w oko:no::no::no::no: Jak wczoraj powoedziałam J o tym to skomentował to tak: chyba ją popier...ło:tak::-)


Słonko wychodzi to na zakupki skoczymy , bo w lodówce nawet światła nie ma:no:
A nie mogą zamiast rodziców wziąść jakichś młodych koło siebie? Zauważyłam,że siedzenie z rodzicami nie sprawia przyjemności ani młodym,ani rodzicom. Jednak bardziej wiekowo dopasowane towarzystwo przy stoliku lepiej się sprawdza,a gdzie jest napisane,że rodzice muszą siedzieć przy młodych? Ja tak miałam i żałowałam później

Przyjedź do mnie,bo chociaż szronu mam w pip. Muszę się wziąść za lodówkę,bo za chwilę zamrażalki nie otworzę
 
Witam. Ja już po badaniach, wyniki popołudniu :-)

Co do młodych to ja bym na ich miejscu posadziła ze sobą świadków i tyle. Tak jak dziewczyny piszą - dopasowane wiekiem towarzystwo lepiej sobie radzi a branie brata do stołu a bratowej nie to już cios poniżej pasa :baffled:

Zdrówka dla Zuzi! Mam nadzieję że szybko się dowiecie co to i Zuzia wyzdrowieje!
 
No posprzątane jeszcze tylko zakupy ale czekam aż mi sie goście określą co do jutra czy jedzą czy nie:tak: znowu teraz tak spokojnie a pewnie popołudniu zacznie sie młyn:nerd: ale przynajmniej dzień mija szybko;-) no i już się cieszę na 2 dni wolnego wreszcie:-)

Ale mnie teraz szwagierka wk....ła przez GG:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:................. pyta mnie sie czy J może usiąść przy niej na weselu ( ona panna młoda) , ojca nie ma.................... będa mieli osobny stolik tylko dla Pary i rodziców ............... kuźwa a my niby mamy sami gdzie indziej bez niego siedzieć:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Po moim trupie:no::no::no: choc wiem , że J się nie zgodzi:no::no::no:

No wiesz co co to wogóle za pomysł:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: niech się pukanie w głowę bo chyba coś z nią nie tak:wściekła/y: niech sobie świadków weźmie do stołu i po problemie a nie wymyśla jakieś cuda na kiju:baffled: jak ja nie lubię takich ludzi:wściekła/y:

Mi wczoraj tak komp zamulał, że nie mogłam nic otworzyć, ale to była chyba wina dostawcy bo i w pracy miał zwolnione obroty i były problemy z serwerem, no i w domu podobnie.
Wiecie szlag mnie trafia, z racji że mojego M nie ma teraz w większości w domu i auto stoi nieużywane, Szwagier mojego M odstawił do mechanika swoje auto i po uzgodnieniu pożyczył od nas auto. To jest typ człowieka , który kompletnie nie szanuje samochodów- w przeciwieństwie do nas-i już siadła skrzynia biegów i ma jakieś problemy z wbiciem "jedynki"i " dwójki". Szlag mnie trafia bo znowu pójdzie kasa na naprawę, która była przeznaczona na coś innego. I zaczynamy chyba będziemy sprzedawać naszą furkę za nim całkowicie się rozkraczy- co po użytkowaniu przez Szwagra jest bardzo prawdopodobne:baffled:

Wiesz co z całym szacunkiem ale nie rozumię:baffled: po co pożyczacie komus takiem auto:baffled: jak wiadomo co z nim zrobi:sorry2: ja i M wogóle wychodzimy z założenia że żony i samochodu sie nie pożycza;-):-D

Cześć
Asia gratulacje!!! no te jest już nas trzy tylko ze mnie to już spory wieloryb :sorry2:
Normalnie nie przeklinam ale chyba dzisiaj zacznę :angry: nie wiem czy wam pisalam że jakieś półtora tygodnia temu wyciągnęłam Zuzi kleszcza (z szyji)ale nic się nie działo ...wczoraj zrobiła jej się na nodze taka opuchnięta gula wiec myslałam że ugryzł ją komar albo jakas meszka posmarowałam fenistiliem a dzisiaj rano jak W ją przyniósł to okazało się że zacząl się robić taki rumien kleszczowy W miał to w tamtym roku i musiał brać antybiotyki dzisiaj jedziemy na 14 do lekarza i zobaczymy ale jestem taka zdenerwowana że szok uroki mieszkania pod lasem

Kurcze to nie fajnie:wściekła/y: współczuje bo moja mama tez przechodziła przez bolerioze:wściekła/y: ja się nawet zastanawiałam nad tym czy młodej nie zaszczepić ale doszłam właśnie do wniosku że my w sumie tak po lasach nie łazimy żeby młoda była szczególnie narażona:sorry2:

Dzień dobry :-)

Dzień dobry:-) i widzę że odrazu dowidzenia:-(

Miłego sprzątania:-)

A dziękuję;-)

Witam. Ja już po badaniach, wyniki popołudniu :-)

Trzymam kciuki za dobre wyniki:-) a jak się wogóle czujesz?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry