reklama

Wrześniówkowe mamy

witam!!!

mialam ambitne plany. juz nawet zaczelam zdejmowac firanki, zeby uprac i okna pomyc. chcialam jedno machnac zanimk niunka pojdzie spac, to zadzwonila kolezanka i 45min z glowy.:szok:
w tym czasie niunka zechciala sama isc spac i usnela.

zupka na szczescie jzu ugotowana. po obiadku lecimy na zakupki.
my też bo mama przyjechała z zupką:tak: i zakupy na po obiadku przesunelismy;-)


kultura pilnie poszukiwana:-D:-D
dokładnie, ja na nia nie mam słów, to jest dziecko 3 letnie a nie 26 letnia kobieta, ona ślub bierze dla mamy, by mógł Michał u niej spać, aby ludzie nie gadali. strasznie męczy ją przygotoowania do ślubu/wesela............ ciągle niezadowolona i wkurzona na narzeczonego.....................
a tak na serio, to coz to za cyrk ona odstawia. mojego ojca tez nie bylo na weselu i jakos zastepczego nie szukalam. to co, przed goscmi ma udawac, ze J jest jej ojcem? oj ona tak uważa................ jest z nich najmłodsza, ale juz nie taka maleńka;-) i ma takie rozumowanie, jak ja sie pojawiłam to były wojny, że J sie juz nią nie interesuje:angry::angry::angry::angry:
my siedzielismy przy oosbnym stole tylko ze swiadkami i bylo super. rodzice byli z goscmi. nawet to jest bardziej pozyteczne, bo zawsze ktos gosci dopilnuje, a nie akzdy z gospodarzy siedzi na piedestale

my siedzielismy i z rodzicami i świadkami, ale po 2 godzinach już nie:-D:-D:-D:-D

"uwielbiam" takich ludzi:angry:
a wiadomo, z eto rodzina, wiec trudno odmowic



kurcze, leccie szybko!
na szyi kleszcz a slad na nodze?:szok:



niunka ostatnio wstaje po 8 i nawet wczesnie drzemie. za to wieczorem jest cyrk, bo jeczy jeszcze o 21.30 ze nie chce spac



pracoholik!




czekamy...



oj, ty masz prawo, a co my mamy powiedizec i czym lenistwo usprawiedliwic?

chlopcy sie ciesza na wiesc o rodzenstwie?

założyłysmy z mamą dziś 30 słoików ogórków kiszonych , litrowych:szok::szok::tak::tak::tak:
 
reklama
Ja to taka kleszczowa jestem, jak jadę do lasu to najchętniej w kondonie,bo zawsze gdzieś mi wlezie:dry: ale na szczęście nigdy nic się nie działo. Oby na rumieniu skończyło się dla Zuzki.
Jakiś leń mnie dopadł. Młody po obiedzie i bajki ogląda,bo też jakiś leniwy. Nie mam natchnienia ostatnio na obiady. Ugotowałam rosól,ale nie przemawia do mnie:baffled:
 
Mój M wychodzi z podobnego załozenia, ale my jak jeszcze nie mieliśmy auta to Szwagier nam pożyczał i w ramach rewanżu nie odmówiliśmy tym bardziej, ze miał solidny argument-auto stoi nie używane i nijak sie wykręcic z tego. Poza tym jak Donkat pisze ,to rodzina

A to zmienia postać rzeczy;-) poprostu jestescie mu winni tą przysługę:sorry2:

Anetasa - to kiedy ty przybywasz do Niedziwedzi Polnocy? Kiedy urlop?...i spotkanko?:-p

Ogolnie to tryskam szczesciem bo z sanepidem wszytsko gra i moge robic taki projekt jaki zaplanowalam :tak::-):tak::-) Jade po obiadku do BRW wybrac meble do recepcji:-) Pogoda przepiekna:-)

Aż miło się czyta teraza Twoje posty bo zarażasz przynajmniej mnie swoim entuzjazmem:-) super że tak wszystko się układa jak należy:tak: a przybywam 22 siepnia tylko wszystko wskazuje na to że będę bez M więc bez samochodu:-( także jeśli spotkanko to musiałybyście przyjechać do Władysławowa;-) mam nadzieję że to jednak nie bedzie jakiś wielki problem bo na spotakanko bardzo liczę:-)

Ja to taka kleszczowa jestem, jak jadę do lasu to najchętniej w kondonie,bo zawsze gdzieś mi wlezie:dry: ale na szczęście nigdy nic się nie działo. Oby na rumieniu skończyło się dla Zuzki.
Jakiś leń mnie dopadł. Młody po obiedzie i bajki ogląda,bo też jakiś leniwy. Nie mam natchnienia ostatnio na obiady. Ugotowałam rosól,ale nie przemawia do mnie:baffled:

Tio rzuć ten rosół do mnie ;-) do mnie napewno przemówi :-Dchociaż mam taki młyn że nie mam czasu zjeść:szok:
 
Dobre wieści to nie od kleszcza :-) ale pani kazała obserwować czy czasem to się nie powiększa ale już widzę że raczej blednie :-) ale żeby nie było tak całkiem fajnie to od razu zrobili nam bilans dwulatka i podobno Zuzia koślawi nóżki mam jej kupić dobre buty na jesien trzymające dobrze w kostce, mala nie może chodzić na boso (można tylko po nierównym piasku, trawie ) i mam jej kupić rowerek trójkołowy :-p(no to mam już prezent na urodziny)
 
a jeszcze żeby było mało atrakcji to Zuzka omało nie wybiła dzisiaj zębów :sorry2:mam nadzieję że nic jej nie będzie dziąsła w okolicy górnej jedynki :sorry2: tak podeszły jej troszkę krwią i tak jakby od wewnątrz też nic się nie kiwie i nie wiem czy powinnam isć z nią do dentysty chyba ząb nie obumrze :-(
Zuzka zawsze lubiła słuchać wieczorem wierszyków na moim laptopie i dzisiaj też chciała ptasie radio ale w połowie jej się znudziło i powiedziała nie mamusiu chce jestem szalona :szok:
przebój mojej córki
[video=youtube;S0T7MLc2THs]http://www.youtube.com/watch?v=S0T7MLc2THs[/video]
 
Luandzia - uff dobrze ze to nie kleszcz:-) A co do zabkow to sie nie przejmuj. Stas jakis czas temu wybil sobie jedynke - ruszala sie. Bylam z tym u dentysty a ta odrzela ze nic z tym ne mam robic - uwazac, nie dawac przez jakis czas twardych posilkow do ugryzienia ( marchewka, jablko) a z czasem zabek sie na nowo ugruntuje.
Teraz Stas gryzie marchewke i jest git!:-)
 
reklama
Luandzia dobrze ze to jednak nie od kleszcza:tak: miejmy nadzieję że szybko zejdzie i będziecie mogli o tym zapomnieć:tak: a przebój Zuzki pierwsza klasa:-D ja padam na ryj dzwonił przed chwilą domofon a ja chciałam odbierać telefon:confused: meldując gościa wpisałam imię ojca Władysław a matki Marek:baffled: to się gościu uśmiał że mu z rodziców gejów robię:szok::-D ale juz naprawdę jestem zamotana dobrze że teraz 2 dni wolnego:-) to trochę odpocznę:tak: lecę jeszcze umyć podłogę w kuchni bo syf niemiłosierny i siadam już i siedzę byle do końca ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry