reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
wlasnie o cos takiego na cieplo mi chodzilo;-)



ej, bo i mnie po kiszkach zacyzna jezdzic,a le nic z tego kusicielki, o tej porze nie jem:no::no:

chce mi sie winka, ale sucho, wszystko wypite:-(zostalo jedynie swojskie, ale to juz nie na moja watrobe
ja wczoraj robiłam porządki w "butelkach" i mam ze 20 litrów róznego wina, z Włoch, CZech, Francji................ Polskie i swojskie i naleweczki: malinówka i wisniówka
 
Wiecie co, uwierzycie, że znam sie z J 10lat, mieszkamy razem 9 lat a moi rodzice nigdy nie byli u mojej teściowej:szok:, zawsze spotykalismy sie u nas. Teściowa ze 2 razy była u moich, ale to jak Maja miał urodziny a my u nich mieszkaliśmy. W te niedzilę będzie pierwszy raz jak moi przyjadą z Adasiem na poprawiny:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:
 
Nasi nie bywają, bo jest to odległość Łódź-Warszawa. Byli siebie raz, po zaręczynach naszych.

Monia, nie każdy musi być orłem komputerowym.:no: Ja, mimo że mam męża komputerowca, wiem bardzo mało o komputerach.
 
reklama

Justyna t
en bigos porowy to z czy bez koncentratu?????????????????
z koncentratem
Moi to w zasadzie nie przepadają za rodzicami S,tzn. Józka lubią,ale moja mama nie cierpi Gabrychy. Widują się tylko u nas. Natomiast jak moi teściowie jadą do szwagierki (ona mieszka ze swoimi teściami) to buzi buzi itd. a później obie dupy sobie rąbią za plecami. Tylko nie wiem po co takie zakłamanie. Moja mama tylko dzień dobry i żadnych czulości
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry