reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Ale głodna jestem:szok: Właśnie zżarłam dziecku żelki. Ale świnia matka jestem:zawstydzona/y:

Julitka nie lubi zelkow. jak zobaczy, to oczywiscie chce, pomamle w rekach, troche possie i wypluwa

mam leczo, dzis znów gotowalismy. jakieś 20 litrów:szok::tak::tak::tak::tak: mogę poczęstować

a ja mam jescze kapuste letnia i papryke. moge cos z tego wykombinowac na zime? tylko nie chce salatki


o uzywaniu tabulatorow
 
Donkat, paprykę możesz zakonserwować z octem, a z kapustki zrób bigosik. O, Jezu! Ale głodna jestem :szok: Justa, podrzuć tych żelków trochę ;-) Chyba, że już wszystkie zeżarłaś:-D
 
dorzuć dużo pora, mięcho i masz bigos porowy

wlasnie o cos takiego na cieplo mi chodzilo;-)

ja już zapiekankę rozmroziłam w mikrofali i piwem popijam. Tylko nie śmiać się:sorry:

ej, bo i mnie po kiszkach zacyzna jezdzic,a le nic z tego kusicielki, o tej porze nie jem:no::no:

chce mi sie winka, ale sucho, wszystko wypite:-(zostalo jedynie swojskie, ale to juz nie na moja watrobe
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry