Witam w ten gorący dzień.Tygrysku piszesz,że u Was leje? A u nas leje,ale się żar z nieba, byłam do południa z Lili na huśtawkach to myślałam,że nie wyorbię, bo tam kawałka cienia nie ma, Lilka biegała od hustawki do hustawki, ja za nią, myslałam,że padnę...
Igasia-i udało się, śliczny suwaczek.
Tak piszecie o tym rozdwajaniu się,ja liczę,że mam jeszcze kupę czasu ;-), i nic tak do końca jeszcze nie przygotowane. No i nie ma mowy,żebym rodziła przed 10 września, bo wtedy Staszek przylatuje

.
Ale wczoraj ustaliłam z koleżanką,że jakby coś się zaczęło wcześniej to pójdę chyba z nią rodzić-bo ze starszą siostrą nie mogę, bo sama jest w ciąży, w piątym miesiącu, jeszcze by ona mi tam zaczęła dodatkowo rodzić :-), młodsza absolutnie nie chce,że jej się zrobi słabo itp, a moja mama to jak miała iść z nami do dentysty to się bardziej denerwowała niż my... Moja teściowa ma na głowie babcię, psa i najmłodszego szwagra, czyli nie ma mowy,żeby się wyrwała na noc, no i jakby zaczęło się wcześniej to nie mam z kim rodzić, a tu koleżanka zaproponowała wczoraj,że może ze mną iść. Sama ma dwójkę dzieci, znamy się od podstawówki, więc myślę,że z nią będzie dobrze.
Mi brzuch jeszcze wogóle nie opadł, ale czytałam,że u kobiet rodzących pierwszy raz opada wcześniej, u rodzących kolejne dziecko opada zaraz przed porodem, więc nawet za bardzo nie obserwuję.
Majandra-dawaj znać, czy to już, czyżbyś miała byc jednak pierwsza przed Tygryskiem? Obstawiałam Tygryska

.
Harsharani-obserwuj sobie to ciśnienie, i jak sie takie utrzyma to może jednak lepiej iść do szpitala?
A prać wszystko zamierzam, tak,jak większość dziewczyn, nawet już nabyłam proszek-Lovela, ale jeszcze stoi nieotwarty

.