Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
a ja nie obejzalam,bo bylam na urodzinach:-( musze sobie sciagnacZaraz ostatni odcinek Brzyduli, więc spadam przed TV![]()
ja nie boje sie,ale wlasnie wole zapamietac osobe zyjaca,a nie w trumnie i tez nie wchodzemuszę sie przyznac że nie weszłam do kaplicynie miałam odwagi i wolałam babcie zapamiętac żywą a nie w trumnie bo ja taki straszek jestem i później sie boję....
no to trzymam kciuki,zeby wyrobili sie,moze po inny jakis stoi,bo S mowil,ze jakies dotacje sa na dany nawoz i jest bardzo tani i nie nadazaja z produkcja i dlatego tak opornie to idzieJustyna, treaz P jest w kedzierzynie i tez czeka na nawoz, chyba w tym samym mijescu co byl S w weekend. przerazony kolejka i tempem ladowania!!!
smieja sie, ze chyba skocza po choinke i tam zrobia wigilie
to niech przyjdzie lepic, jak taka bystrzachaa można????jeśli tak to chyba zamrożę chociaż D sie upiera żebym zrobiła no i D siostrzenica powiedziała że przyjedzie na domowe pierożki ...........

ja też się martwiłam, ale dziś po 18 kurier przyjechał ......... miał jeszcze CAŁE auto paczekdzwonilam do sprzedawcy z Allegro, bo ani maila, ani towaru. na szczescie zabawki zostaly wyslane i powinny na swieta dojsc![]()
a moich szukał 20 minut
dojdą, dojdą............. jutro będąWitam oj smutny dziś miałam dzień:-(
Hrudzia fajnie że sie odezwałaś i że u was wszystko ok że z J się układa ,że Stasiu grzeczny i zdrowy no i że w salonie dużo klientek:-)prosimy częsciej o takie miłe relacje ;-)
Donkat do mnie też jeszcze gry nie doszłyi boję się że nie dojdą do świąt
![]()


ja też bym dalej oglądała............. a Majeczki nie widziałam, bo dzieciaki do szału mnie doprowadzały, Adaśko jest z straszny łobuz, psotnikAneta ja tez czuję niedosyt jeśli chodzi o Brzydulęa teraz oglądam Majeczkę....

Możnaja nigdy nie robilam pieorgow, ale z tego co wiem, to mozna
![]()

Ja bym zamroziłaNastępny kawałek za mną... może chcecie farszu do uszek?
Bo zostało mi tak na oko na kilkaset sztukA zamrozić nie moge bo to z rozmrażanych grzybów...

( teściowa nie wie, że przywiozę)................. i tak sobie myślę, że Donakt też niegotująca w tym roku



i podobnie jak my idzie /jedzie na gotowce








, musimy odebrać zamówione paszteciki, kupić wędliny (mąż sobie wymyślił boczek do upieczenia jeszcze)) do tego przyjeżdża teściowa,więc musze nas wyprowadzić od nas z pokoju i jej naszykować spanie, i dla Szwagierki, która przyjedzie jutro, a popołudniu jedziemy na urodziny synka znajomych (na drugi koniec Wawy
) i trzeba będzie popakować prezenty jak Łukal zadrzemkuje... A wieczorem skończyć krokodyla dla Pawełka (choć przyznam sie że na wszelki wypadek mamy takiego z ikei, tyle że on nie fioletowy ;-) ). Oj kupa roboty! Aż mi się wstawać nie chce
dorze że jutro jeszcze mamy cały dzień prawie bo Wigilię zaczynamy dopiero o 17tej.
a teraz kłopot a mówiłam głupkowi żeby nic jej nie obiecywał bo potem nie będzie odwrotu
My też niby idziemy na gotowe obiecałam tylko ze zrobię paszteciki:-) ale w zeszłym roku po takiej gotowej Wigilii nie mieliśmy na drugi dzień w domu ani pierożka ani uszka bo wszystko wyżarli u mamy i brakowało tego dlatego postanowiłam że w tym roku mimo wszystko zrobię też do domuTak czytam, że robicie przygotowania itp.................. a ja prócz krokietów nic nie robię( teściowa nie wie, że przywiozę)................. i tak sobie myślę, że Donakt też niegotująca w tym roku
i podobnie jak my idzie /jedzie na gotowce
![]()

od kąd pamiętam zawsze u mnie w rodzinie panowała zasada że jak coś jest mrożone to po rozmrożeniu nie nadaje się do ponownego
Albo boli mnie glowa albo zab, choc w zasadzie nie ma powodu.








