klavell
Fanka BB :)
jak wy sie chwalicie to i ja sie pochwale.
My z Hanifka Wigilie spedzilysmy u Kariny same, bo maz moj musial do Turcji wczoraj z rana leciec, ale juz jest z nami.
A co do prezentow to Hanifka zachwycona pieskiem interaktywnym, procz tego doatala keyboard kubusia puchatka gre memory, porcelanowy komplet z hello kitty talerzyk, miseczka, kubek, recznik z hello kitty, sporo ciuszkow z H&M ktore jej zamowilam, buciki ksiazke grajaca wszystko to o czym pisalam wczsnie ze jej kupimy, ja od meza dostalam nowe zelazko, lokowke z prostownica, a dzis nam jeszcze przywiozl w przencie hani kurtke z hello kitty mi buty od Prady (oczywiscie podrobki, orginalne kosztuja jakies 3 tys. na co nas nie stac hehe) dwie pary spodni-leginsow jedne versace, drugie gucci i dwie torebi Pradyno i to by bylo na tyle
A dzis z racji tego iz wczoraj jedlismy kolacje bez meza, robie swiateczny obiad na ktorym serwuje wszytko to co bylo na wigilii i tym razem zjemy wspolnie
My z Hanifka Wigilie spedzilysmy u Kariny same, bo maz moj musial do Turcji wczoraj z rana leciec, ale juz jest z nami.
A co do prezentow to Hanifka zachwycona pieskiem interaktywnym, procz tego doatala keyboard kubusia puchatka gre memory, porcelanowy komplet z hello kitty talerzyk, miseczka, kubek, recznik z hello kitty, sporo ciuszkow z H&M ktore jej zamowilam, buciki ksiazke grajaca wszystko to o czym pisalam wczsnie ze jej kupimy, ja od meza dostalam nowe zelazko, lokowke z prostownica, a dzis nam jeszcze przywiozl w przencie hani kurtke z hello kitty mi buty od Prady (oczywiscie podrobki, orginalne kosztuja jakies 3 tys. na co nas nie stac hehe) dwie pary spodni-leginsow jedne versace, drugie gucci i dwie torebi Pradyno i to by bylo na tyle
A dzis z racji tego iz wczoraj jedlismy kolacje bez meza, robie swiateczny obiad na ktorym serwuje wszytko to co bylo na wigilii i tym razem zjemy wspolnie
mam dość udawania, że jest wszystko ładnie pięknie. Ale dużo mi rekompensuję radość małego i jego beztroska. Z prezentów zadowolony,zdrowy i to najważniejsze.
teraz zdać za pierwszym razem graniczy z cudem;-)
w pasie 5cm więcej
na wadze 5 kg więcej
a szczerze powiedziawszy to jestem naprawdę objedzona i nie mam siły dużo pisać ale zajrzec postanowiłam;-) może faktycznie tak jak pisze Agulka jak wszystko wróci do normalności to chęci i zapału będzie więcej
a teraz uciekam na wieczorny seans filmowy;-)
na łuku
też nie miałam ochoty dziś wstawać człowiek jednak szybko przyzwyczaja się do dobrego
ale mam nadzieję że dzionek jakoś minie w miarę szybciutko
czyli cóż powrót do normalności i tyle. Święta minęły nam spokojnie Wigilia u rodziców, w pierwszy dzień świąt M z mała byli u teściowej w drugi dzień świąt moja siostra była u nas i wczoraj już na zakończenie byliśmy jeszcze u teściowej na obiadku:-) muszę tylko Wam powiedzieć że nie poznaję Szymonka