• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wrześniówkowe mamy

:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: nie możemy wyjść z domu............... klucze zostawiłam w aucie, które stoi na podwórku.......................... chciałm już przez okno wychodzić, ale napotkałam na trudności:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: sklejone są silikonem:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: i rękę sobie rozwaliłam bo próbowałam je rozkleić..................
J jedzie aby nas wypuścić:happy2: bo dzieciaki w ciuchach stoja i jęczą że wyjść nie mogą
 
reklama
witam!!!:-)

jeszcze nie ma poludnia a unas juz tyle sie nadzialo:

1. juz sie 2 razy z niunia poklocilysmy, bo cos dziwnie marudna jest. wlasnie usypia:szok:
2. odsniezylam chodnik, choc to robota psu na bude, bo juz tego nie widac, ale przynajmniej sie tak nie ubije. w dodatku wykorzystalam troche sasiada do pomocy, wiec bylo latwiej;-):-).
wkurza mnie, bo to pierwsza zima, gdy mamy chodnik. wiadomo, ze obowiazkiem jest o niego dbac. a tu widze, ze tylko my 3 (my i 2 sasiadow) i ze 2 osoby na poczatku wsi odsniezamy, a reszta na to leje i sie nie da przejsc kolo ich domow:baffled::baffled:
3. pojezdzilysmy juzu na sankach i balwanek tez ulepiony:tak::tak:

po siatecznym obzarstwie taki ruch nawet wskazany:-D:-D

mialam dzis jechac do ksiegowej, ale zdaze jeszcze jutro:-p

Poza tym dzisiaj zaś wizyta u ginekologa i będę słuchać serduszka najmniejszej srajdki;-);-)

:-):-):-):-)jak ja to lubilam:tak::tak:

muszę tylko Wam powiedzieć że nie poznaję Szymonka:szok: zawsze był lekko nerwowy ale teraz przechodzi to ludzkie pojęcie:szok:wszystko musi być jego a jak tylko Tuśka coś chciała wziąć to uderzał w histeryczny płacz robił się aż czerwony telepał sie i krzyczał w niebogłosy:szok: w efekcie w Wigilię 3 razy przewrócił Tuśkę i podrapał ją po buzi aż do krwi:wściekła/y::-( za to w drugi dzień świąt jak byli u nas ugryzł Natalkę tak że ma odbite jego zęby i ogromnego siniaka:-( podejrzewam że tak odreagowuje przedszkole tam musi sie dzielić i nie może być w centrum zainteresowania więc w domu chce to nadrobić:sorry2: tylko problem w tym że ani moja siostra ani mój szwagier specjalnie chyba nie wiedzą jak sobie z tym problemem poradzić:sorry2: wierzcie mi że aż mną telepało jak na to patrzyłam bo szkoda mi było Tuśki choć ona dzielnie te jego ataki znosiła:sorry2: no nic nie poradzę bo tak jak już kiedyś sobie obiecałam wtrącać się im nie mam zamiaru:no:

no to niezle szaleje. troche to pewnie wynika z wieku, ale chyba powinni jakos z nim pracowac, tlumaczyc, bo sie chlopak nerwicy nabawi:-(:-(

U nas 0 stopni i tochę sniegu białego nasypało,

u nas jest cuuuudnie:-):-)
uwielbiam taka zime, tylko mogloby mniej zasypywac;-)
wszedzie bialo, cichutko, spokojnie:-):-):-)

:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: nie możemy wyjść z domu............... klucze zostawiłam w aucie, które stoi na podwórku..........................


to od srodka bez klucza nie da sie otworzyc?
 
no to niezle szaleje. troche to pewnie wynika z wieku, ale chyba powinni jakos z nim pracowac, tlumaczyc, bo sie chlopak nerwicy nabawi:-(:-(
Wiesz nie myslałam o tym w ten sposób:baffled: bardziej chodzi mi o to że fakt iż rodzice nie reagują na takie jego zachowanie może go utwierdzać w tym że tak wolno postępować:baffled: a co za tym idzie zachowanie takie może sie pogłębiać:confused:
 
w sumie jedno z drugim jest powiazane, bo gdyby mu tlumaczyli, pracowali nad nim, to po 1. wiedzialby, ze tak nie wolno sie zachowywac , a po
2. lepiej by to wplynelo na jego psychike.

ja sie szczerze dziwie, ze ich nie obeszlo to jego zachowanie. przeciez robi krzywde drugiemu dziecku i to takie normalne??:szok::szok:
a Wy z M nie reagowaliscie, gdy Natalka cierpiala?
 
No wijej siostry była taka Szymuś tak nie wolno i jemy dalej:baffled: ja nie chciałam ingerować bo sama wiesz nie chce żeby ktoś myślał że się wtrąam jedyne co mogliśmy z robić z M to starać się jakoś Tuśkę odciągnąć żeby była poza jego zasiegiem:wściekła/y: co nie zmieniało faktu że on na odległość nawet jak widział jak Tuśka coś bieże a już nie daj Bóg jego to odrazu leciał w jej strone z łapami:wściekła/y:
 
my mamy podobnie u brata, tylko Wiktorek jest mniej agresywny. jesli widze, ze tamci nie reaguja, a maly robi cos zle Jultice, to ja wprost staje w obronie niunki i juz. jesli on np zabiera jej zlosliwie zabwke i Jultika nie moze sobie poradzic z obrona, to przy wszystkich mowie: Wiktorku, nie mozna tak zabierac, bo Jultika wziela sobie pierwsza. tu masz inna zabawke. jesli on nie odda, to ja mu zabieram i daje JUlitce.
najgorsze w takich sytuacjcach jest to, ze rodzice niegrzecznego dziecka maja w dupie, a nasze niewinne dziecko cierpi.
teraz przeciez Jultika ma uraz i tez zabiera od razu zabawki widzac Wiktora, bo on ja tego nauczyl.
jesli widze, ze ona cos zawinila, to oczywscie tlumacze jej, to dziala w obie strony, nie tylko w jedna
 
witam!!!:-)

jeszcze nie ma poludnia a unas juz tyle sie nadzialo:

1. juz sie 2 razy z niunia poklocilysmy, bo cos dziwnie marudna jest. wlasnie usypia:szok:
2. odsniezylam chodnik, choc to robota psu na bude, bo juz tego nie widac, ale przynajmniej sie tak nie ubije. w dodatku wykorzystalam troche sasiada do pomocy, wiec bylo latwiej;-):-).
wkurza mnie, bo to pierwsza zima, gdy mamy chodnik. wiadomo, ze obowiazkiem jest o niego dbac. a tu widze, ze tylko my 3 (my i 2 sasiadow) i ze 2 osoby na poczatku wsi odsniezamy, a reszta na to leje i sie nie da przejsc kolo ich domow:baffled::baffled:
3. pojezdzilysmy juzu na sankach i balwanek tez ulepiony:tak::tak:
no to tak jak my, tylko ja wiekszy ciężar miałam:-Ddo ciągnięcia
po siatecznym obzarstwie taki ruch nawet wskazany:-D:-D
dokłądnie, nawet to samo sąsiadowi mówiłam jak "nabijał" się ze mnie
mialam dzis jechac do ksiegowej, ale zdaze jeszcze jutro:-p

księgowa nie zając:-pnie ucieknie

:-):-):-):-)jak ja to lubilam:tak::tak:



no to niezle szaleje. troche to pewnie wynika z wieku, ale chyba powinni jakos z nim pracowac, tlumaczyc, bo sie chlopak nerwicy nabawi:-(:-(



u nas jest cuuuudnie:-):-)
uwielbiam taka zime, tylko mogloby mniej zasypywac;-)
wszedzie bialo, cichutko, spokojnie:-):-):-)

ja też


to od srodka bez klucza nie da sie otworzyc?
:no::no::no: nie da rady, bo zamek na klucz jest po obu stronach... nie pamiętasz, że to dom i wszystko co się w nim znajduje pochodzi z lat 70-tych
J dotarł i dzieci sie wyszalały
my mamy podobnie u brata, tylko Wiktorek jest mniej agresywny. jesli widze, ze tamci nie reaguja, a maly robi cos zle Jultice, to ja wprost staje w obronie niunki i juz. jesli on np zabiera jej zlosliwie zabwke i Jultika nie moze sobie poradzic z obrona, to przy wszystkich mowie: Wiktorku, nie mozna tak zabierac, bo Jultika wziela sobie pierwsza. tu masz inna zabawke. jesli on nie odda, to ja mu zabieram i daje JUlitce.

dokładnie a nawet nakrzyczę a potem rodziców też:shocked2:opindolę
najgorsze w takich sytuacjcach jest to, ze rodzice niegrzecznego dziecka maja w dupie, a nasze niewinne dziecko cierpi.
teraz przeciez Jultika ma uraz i tez zabiera od razu zabawki widzac Wiktora, bo on ja tego nauczyl.
jesli widze, ze ona cos zawinila, to oczywscie tlumacze jej, to dziala w obie strony, nie tylko w jedna

Agulka, czekamy, czekamy:tak::tak::tak:

to co, moze zrobimy sobie kawke, to i reszta po zapachu dotrze?;-)
wstawiam wode!!

Justa, Monia, zaspalyscie???:szok:
jestem, jestem... u mnie też juz woda wrze:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry