anetasa
Wrześniowe mamy`07
Witam i ja wieczorowo ale tylko na chwilkę bo zaraz idę się kompać i pazurki muszę zrobić
Częściej prosimy takie nieudane odwyki nam fundować;-):-)
Własnie miałam pytać o te małpki jak się sprawdzają:-) bo mi całe popołudnie zleciało na zabawie z Tuśką najpierw robiłyśmy z ciastoliny makaron potem Tuśka go gotowała potem przerwa na ciastolinowe lode a następnie pieczenie ciastolinowych ciastek
później rysowałyśmy i malowałyśmy a na koniec budowałyśmy z klocków:-) i tak pomyślałam o tej grze że może to by dla nas stanowiło kolejną rozrywkę;-)
ale może dobrze teściowa do marca może wydobrzeje i akurat z czystym sumieniem będziecie mogli się wyprowadzić
a chwasta nie chce mi się komentować

:-)dziękuję:-) oczywiście w jej imieniu;-)zapomnialam:
sliczna Natalka w podpisie:-):-):-):-)![]()
Mati jeszcze nie będzie szedł do przedszkola
ja też dziś obiad wyjełam z zamrażarki -gołąbki no i mój odwyk komputerowy też dziś nie wyszedł a co tam jeden dzień wolnego może byc;-)
Częściej prosimy takie nieudane odwyki nam fundować;-):-)
ja wlasnie ide myc Julitke.
gralysmy w te spadajce malpki i niunia nawet byla chetna![]()
Własnie miałam pytać o te małpki jak się sprawdzają:-) bo mi całe popołudnie zleciało na zabawie z Tuśką najpierw robiłyśmy z ciastoliny makaron potem Tuśka go gotowała potem przerwa na ciastolinowe lode a następnie pieczenie ciastolinowych ciastek
później rysowałyśmy i malowałyśmy a na koniec budowałyśmy z klocków:-) i tak pomyślałam o tej grze że może to by dla nas stanowiło kolejną rozrywkę;-)O kurcze szkoda że z mieszkankiem nie wypaliło narazieA moje maleństwo juz lula- kolejny dzień bez drzemki i mały pada jak stonka- dzisiaj troszkę marudził, żebym sie położyła obok ale sen był silniejszy.
Mój ambitny plan na dzień dzisiejszy zrealizowany w połowie, tzn. byłam tam gdzie planowałam ale nic konkretnego nie pozałatwiałam. Poza tym czekałam pół dnia aż jakiś przedstawiciel ze spółdzielni Mieszkaniowej przyjdzie założyć nową plombę na licznik na wode i oczywiście nikt sie nie zjawił
jutro jak pójdę to faceta rozniosę bo juz dzisiaj miałam z nim spięcie i teraz nie podaruję.
No i dzisiaj w końcu doprowadziłam do finiszu sprawę z mieszkankiem- niestety nie po mojej myśli- obecni lokatorzy przedłużyli umowę do marca a co dalej nie wiadomo:-(
ale może dobrze teściowa do marca może wydobrzeje i akurat z czystym sumieniem będziecie mogli się wyprowadzić
a chwasta nie chce mi się komentować

- dzisiaj troszkę marudził, żebym sie położyła obok ale sen był silniejszy.
. Poza tym czekałam pół dnia aż jakiś przedstawiciel ze spółdzielni Mieszkaniowej przyjdzie założyć nową plombę na licznik na wode i oczywiście nikt sie nie zjawił


