reklama

Wrześniówkowe mamy

:-):-):-) Majandra fajnie ze juz jestes z powrotem a raczej JESTESCIE:tak: Slicznego masz aniolka,tylko pozazdroscic!! Mam nadzieje ze znajdziesz chwilke i opiszesz nam jak sie wszystko zmienia wokol Ciebie.Ja narazie jestem na etapie kompletowania ciuchow...i szczerze mowiac mam juz dosc bo caly czas mam wrazenie ze 50% z nich nie zostanie w ogole zalozonych...za duzo 56 za malo 62:sick::sick:Masakra:wściekła/y::wściekła/y: Lozeczko juz prawie zlozone...ach nie moge sie juz doczekac.Fajnie ze najorsze chwile za Toba i mozesz upajac sie swoim malenstwem;-) Zycze wszystkiego naj i zagladaj jak najczesciej.
 
reklama
Majandra - fantastyczny dzidziuś, prześliczny, nie żałuj nam zdjęć. Napisz jak się czujesz.
Izabela - faktycznie tez nie wezme w termosie, u nas tez nie daja nic pić... Zapomniałam o tym:eek:
Aneczka - mi się śniło, że Staś po urodzeniu miał 58 cm :sorry2: zobaczymy. Mam tak 40% ubranek na 56 cm i 60% na 62 cm.
 
No to mamy kolejnego dzidziusia na forum, Katinj urodziła Julkę. Gratulacje jeszcze raz!
Majandra-śliczny dzieciaczek! Cieszę się,że już po żółtaczce, to ile łącznie byliście w szpitalu?
Ja też się matrwię,że mój Mały może mieć żótłtaczkę po urodzeniu, u chłopców to podobno częstsze niż u dziewczynek, a ja bym chciała wracać szybko do domu do Lilki.
Aneczka-a na ile Twój Maciek przylatuje? Mój Staszek do 14 października i potem znowu nas musi zostawic, aż do świąt :-(. Ale już niedługo, na koniec stycznia zjeżdża na stałe :tak:.
Bedismall-to jesteś biedna taka słomiana wdowa. Kiedy będziesz wiedziała kiedy będzie mógł Twój mężczyzna przylecieć. Trzymaj się jakoś.
Miłych snów!
 
Cześć wszystkim:-)
Majandra witaj w "domku" (czytaj na forum;-)) super że znalazłaś czas żeby do nas napisać synuś słodki, śliczna kruszynka, taki cały do kochania.:-).Zaglądaj do nas jak tylko uda Ci się wygospodarować odrobinę czasu.

Harsharani co tam u Ciebie?

Aneczka ładne miałaś przeboje z tym łóżeczkiem a raczej przewoźnikiem ale mam nadzieje że już złożone? A z tymi rozmiarami to różnie bywa bo ja kupowałam w H&M rozmiar 56 i w domu się okazało ze jest odrobinę większy niż 62 z innego sklepu. Więc wszystko zależy jakie naprawdę jest to 56? Ja takich naprawdę malutkich mam bardzo mało tyle co do szpitala a reszta to raczej pod 62 podchodzi.

Carioca a gdzie zamierzasz rodziś tzn w jakim szpitalu pewnie juz pisałaś ale nie pamiętam?


Atruviell jak masz łózeczko to pewnie że trzeba je tylko odświerzyć a w to miejsce mozna kupić coś innego a wiadomo jak przy maluszku jest tego pełno. My musielismy kupić wszystko bo to nasz pierwszy maluszek.
 
Nuśka - chcę rodzić w wojewódzkim, ale dochodzą mnie słuchy że cienko tam z miejscami, mam nadzieję, że trafię na wolny pokój do porodów rodzinnych. Po porodach dziewczyny leżą na korytarzu :eek:
A Ty Wejherowo?
 
:confused2::confused2::confused2: NARESZCIE....Skonczylam skaldac zamowienie,plery mi pekaja od siedzenia przy kompie...tyle tego bylo ze w sumie to sie czulam jak jakas ksiegowa..nie mam glowy do podliczania,sprawdzania itp...zawsze sie gdzies p.....:wściekła/y: Zamowilam po jednej sztuce ze wszystkich 56 czyli kaftaniki,pajacyck,spiochy itd..Mam w rezerwie jeszcze pare 56 od kumpeli i Maciek tez pewno cos przywiezie wiec nie szalalam z tym rozmiarem. 62 po 3 sztuki z kazdego i jeszcze 68 po 2.Jak trzeba bedzie to sie juz dokupi w sklepie.No i w koncu trzeba zostawic pole do popisu rodzinie...Padam na pyszczek...ale przynajmniej bedzie co prac:-D Lozeczko juz skrecone..jaja byly jak cholera ale to Wam jutro napisze bo mi peka juz kregoslup..ostatnio siedze okolo 8 godzin na necie,tylek mi sie zrosnie z tym krzeslem za niedlugo:-D

Carioca77 mnie jeszcze ani razu nic sie nie snilo o dziecku..nei wiem dlaczego bo przeciez mysle o nim caly czas i wszystko sie wokol niego kreci...:zawstydzona/y: Mam nadzieje ze sen nie bedzie odbiegal bardzo od rzeczywistosci i rozmiary beda ok.

Ainaheled Moj dostal urlop na miesiac. 1 sierpnia ma sie stawic w pracy.O swietach to w ogole gadki nie bylo a bilety juz osiagnely niezle ceny...Powinni sie okreslic kiedy kazdy ma wolne i ludzie mogliby sobie juz zabookowac wczesniej..chociaz niektorzy bez porozumiewania sie z pracodawca zabookowali i olewaja system.Fajnie ze juz w syczniu bedziecie razem i nie bedziesz musiala sie zyc 'od urlopu do urlopu' ja niestety musze jeszcze pocierpiec:-( Jak malenstwo podrosnie i obronie prace to wracam do Ie...ale to w dalekiej przyszlosci....

NuŚka z tymi rozmiarami to jest kosmos dlatego jestem ciekawa jakie 56 przywiezie maz :-D:-D Wizualnie sie roznia gorzej jak kupujesz na allegro bo wtedy nic nie mozna wybadac.

Spijcie dobrze
 
Jak ja sie czuje? Hmmm, zmeczona:-( I niestety u mnie nie obylo sie bez naciecia krocza, caly czas mi dokucza:-(. W szpitalu spedzilismy 9 dni. Mialam juz serdecznie dosc. Zwlaszcza,ze zdazylam poznac wszystkich lekarzy i pielegniarki i nie powiem,zebym byla zadowolona z opieki,ale to juz za nami, teraz tylko cieszyc sie naszym skarbem w domu.

Dzis w nocy maluszka chyba bolal brzuszek i tak sie zastanawiam co ja moglam takiego zjesc:sorry: Jedyne co mi przychodzi do glowy to paczek i ciastko jablkowe z McDonaldsa.
 
Witam z rana po nieprzespanej nocy :-(
Majandra syneczek prześliczny, bardzo fajnie jest czytać jak się nim opiekujesz... pozazdrościć. Cieszę sie że juz jestescie razem w domku.

Ja jestem juz po wieczorze panieńskim (bardzo fajnym ale bardzo krótkim - mam ostatnio straszne bóle brzucha), wracajac musiałam jeszcze "załapać" sie na imprezę, którą robiła moja mama dla swoich znajomych z pracy (bal emerytki). Tam zamiast odpocząc to musiałam pomagać :-(. Chodziłam juz boso bo butów niemogłam włożyć. Wczoraj rodzice zrobili poprawiny w domu. Przez to wszystko od 2 do 5 niemogłam spać tak mi brzuch bolał. Nie dam rady już przewracać się na łóżku.
Bobas chyba zastosował taktykę jaką my stosujemy na bobaski. Jak sie nie rusza to potarmosić brzuchem. O godz 2 jak se w najlepsze spałam zafundował mi takie kopanko... Później jak próbowałam zasnąć i się nie ruszałam też sprawdzał kopniakami czy ze mną wszystko w porządku i czy sie poruszę. Chyba już nie będę nim tarmosić sięcej.
Pewnie będę miała dzień do d...
 
reklama
Witam poniedziałkowo!

Ja od rana schizuję, bo Tymek rusza się jak mucha w smole... W nocy trochę harcował a od rana, nawet po śniadaniu i kilku kostkach czekolady niczego nie czuję... Nie wiem, co mam robić... Nie chcę przegapić czegoś niedobrego...

Majandra -
witamy z powrotem! Cudowny syneczek! Dobrze, że jesteście już w domu. Ja byłam z Kubą 6 dób w szpitalu i miałam już diabelnie dość. Mam nadzieję, że z Tymkiem wrócimy standardowo po 2-3 dobach.

Nuśka - to łóżeczko jest stare jak świat i paskudne. Dostałam go od koleżanki jeszcze zanim Kuba się urodził(jej córka w tym roku kończy 18 lat więc można sobie wyobrazić jaki to zabytek:-):-):-)). Ale wtedy zdecydowałam, że jest zbyt niebezpieczne dla noworodka i koniecznie chciałam nowe. Teraz, z perspektywy finansowej, chyba muszę się z nim przeprosić.Wymaga poważnej renowacji. Ja chciałam odnowić wszystko łącznie z lakierem, ale mąż i teść marudzą, że to za dużo roboty, żeby zedrzeć stary lakier i pomalować na nowo. No nie wiem, bo "oryginalny" lakier jest koloru nijakiego, ani ciemny, ani jasny, wyciapany jakiś...

Carioca - nie martw się rozmiarem 56. Nawet jeśli synek będzie mierzył 58 cm po urodzeniu to i tak się zmieści, bo noworodka mierzy się inaczej niż starsze dzieci, bez rozprostowywania nóżek, wzdłuż całego ciała i każdej fałdki, od czubka głowy po pięty. Dlatego zwykle pomiar ma się nijak do rzeczywistej długości ciała dziecka. Kuba miał ponoć 57 cm a ciuszki na 56 były sporo za luźne.

Ruda-iza - fajnie, że impreza udana, nieco gorzej z tą pomocą na imprezie emerytki;-);-);-). No brzuchole to nas teraz nie rozpieszczają. Mnie wczoraj też bardzo twardniał a podbrzusze i nogi bolały mnie jakbym za chwilę miała dostać miesiączkę. Wstawałam do WC co pół godziny. Tymek sporo się ruszał, ale teraz coś strajkuję. Wypróbowałam już wszystkie sposoby i na razie tylko od czasu do czasu niemarawo "odpowie" na moje zabiegi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry