reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Witam i ja
Nie poszaleję z Wami bo nawet Karmi stojące i wołające o wypicie mnie dzisiaj nie ruszy:zawstydzona/y: bo padam na wszystko co możliwe. Zachciało mi sie dzisiaj oponek i robiłam je z Młodym co oczywiście zakończyło się generalnymi porządkami. A na dokładkę wymyśliłam sobie, że trzeba jeszcze Młodego wymęczyć na maksa wiec poszliśmy na godzinne bieganie po lesie i ja teraz nie czuje nóg:szok::zawstydzona/y: a jutro pewnie mega zakwasy będą.:baffled: Ale grunt, ze Młody szczęśliwy i oczywiście tak on by mógł szaleć cały dzień:szok:.
Majandra, zazdroszczę męża w domciu:zawstydzona/y:
Agulka, a jak u Ciebie sprawa z praca? Z tego co mi gdzieś świta kojarzę, że pisałaś kiedyś że załapiesz się na coś związanego z wystrojem wnętrz.
Tyle mnie było i idę w ślady moich pociech.( czyli lu-lu)
Wypijcie piwko za moje zdrowie.
Pozdrawiam i miłego wieczorku życzę
 
Witam i ja
Nie poszaleję z Wami bo nawet Karmi stojące i wołające o wypicie mnie dzisiaj nie ruszy:zawstydzona/y: bo padam na wszystko co możliwe. Zachciało mi sie dzisiaj oponek i robiłam je z Młodym co oczywiście zakończyło się generalnymi porządkami. A na dokładkę wymyśliłam sobie, że trzeba jeszcze Młodego wymęczyć na maksa wiec poszliśmy na godzinne bieganie po lesie i ja teraz nie czuje nóg:szok::zawstydzona/y: a jutro pewnie mega zakwasy będą.:baffled: Ale grunt, ze Młody szczęśliwy i oczywiście tak on by mógł szaleć cały dzień:szok:.
Majandra, zazdroszczę męża w domciu:zawstydzona/y:
Agulka, a jak u Ciebie sprawa z praca? Z tego co mi gdzieś świta kojarzę, że pisałaś kiedyś że załapiesz się na coś związanego z wystrojem wnętrz.
Tyle mnie było i idę w ślady moich pociech.( czyli lu-lu)
Wypijcie piwko za moje zdrowie.
Pozdrawiam i miłego wieczorku życzę

na gadaniu tego Pana sie skończyło.
Odpoczywaj kochana, bo Ci się należy
 
W czym idziesz na to wesele, w czym mała jak idzie????

ja w ogole nie mam ochoty na to wesele, bo bardzo nie lubie panny mlodej. P sie uparl, zeby isc, bo to jego siostra cioteczna. a dla mnie to bardzo wredna i obludna istota.
nie kupilam kiecki, bo mam nowa od siostry, t zn pozyczona.
Julitka nie idzie, bo bardzo madra panna mloda wymyslila, ze nie wolno brac dzieci, bo tam wokol domu weselnego sa stawy i nikt z rodziny narzeczonego nie pilnuje swoich dzieci, tylko biegaja samopas, wic pewnie sie utopia, a ona nie cche brac odpowiedizlanosci:szok::szok::szok::szok:. niewazne, ze my swoje dziecko pilnujemy, byloby tylko ze 2godz i nawet osobnej porcji nie zjadlo, tylko ze mna!
oj, nigdy mi sie tak nie chcialo isc jak teraz! zla ejstem na sama mysl!
nawet mi sie fryzowac i stroic nie chce!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

A na dokładkę wymyśliłam sobie, że trzeba jeszcze Młodego wymęczyć na maksa wiec poszliśmy na godzinne bieganie po lesie i ja teraz nie czuje nóg:szok::zawstydzona/y: a jutro pewnie mega zakwasy będą.:baffled: Ale grunt, ze Młody szczęśliwy i oczywiście tak on by mógł szaleć cały dzień:szok:.

masz pomysly:-D:-D:-D:-D:-D
 
Donus to znaczy że będzie fajnie, jak masz takie nastawienie...................................
................... my z Anetą idziemy 7 września na wesele............... ale na inne
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry