reklama

Wrześniówkowe mamy

witam!!!


zaraz sie zbieram do kosciola- ddaaawno nie bylam...

pogoda nawet sie ladna robi

weselnice, jak tam, wybawilyscie sie?

dzis an obiad min. frytki i marchewka gotowana

Asiek, a czujesz juz cos, jakby sie zaczuynalo? jak sie w ogole czujesz?


Milej niedzieli kobietki!
 
reklama
no niestety Donkat żadnych skurczy ani czop nie odszedł :( Jule urodziłam 2 tyg po terminie i coś czuje że teraz też przenoszę :(((

dziś miałam bardzo głupie sny, 3 krotnie śnili mi się nieboszczyki i chodz nie wierze w zanczenie snów to weszłam w sennik i wyczytała że oznacza to albo slub albo narodziny dziecka :))

u nas w mieście zaczyna się winobranie - ale sie ciesze, P jest w pracy wiec dzis same z Julcia idziemy

MIŁEJ NIEDZIELKI
 
no tak, okolice Zielonej Gory to polskie winnice.
ale co Wy tam bedziecie robic? jakis piknik z tej okazji jest?


przypomnialo mi sie, jak to bylo 3lata temu o tej porze...jaka jeszcze mobilna bylam, biegalam jak maly samochodzik, komfortowe samopoczucie, tylko to chlerne zebro ciagle bolalo.
 
Witam się wreszcie szybciutko:-) jakoś ostatnio w tym wize przygotowania do wesela na nic mi czasu nie starczyło:baffled: muszę powiedzieć, że w piątek w przedszkolu było już ok pani powiedziała, że cały dzień był bez płaczu i bardzo chwaliła małą:tak: dopiero zaczęła płakać jak rodzice się zaczęli schodzić więc umówiłyśmy się, ze będziemy po nią przyjerzdżać tak najdalej o 14:15 ewentualnie zaczekamy aż zje podwieczorek żeby nie odczuwała, ze po inne dzzieci już są rodzice a ona musi jeszcze czekać:sorry2: Pani też odrazu mnie uprzedziła, ze po wekendzie naopewno nie będzie łatwo :-( ale skoro już się przełamała trochę to z pewnością wszystko się poukłada w niedługim czasie więc chyba wiecie jaka ulga w mym serduchu zagościła:-) co do wesela to super wybawiłam się tak, ze nóg nie czuje:szok: co prawda po 21 zostałam sama bo M chory na antybiotyku ma zawalone zatoki i łeb mu rozsadzało przy tej muzyce:szok::-( więc pojechał razem z młodą do domu,która też wytańczyła się jak szalona:-) a ja balowałam do końca i w domu byłam przed 5:szok: jakiś dziwny dzień był wczoraj bo piłam i piłam i to wódkę,której w zasadzi nie ruszam i nie pamiętam kiedy ostatnio miałam w ustach:baffled: a nic mnie nie wzięło:no: no i zła jestem na siebie bo wzięłam aparat i nie sprawdziłam, że bateria rozładowana:wściekła/y: więc teraz bedę się prosiła o zdjęcia:baffled: dobra uciekam szykować się na poprawiny;-) i przepraszam, że tylko tak o nas, ale nie mam czasu nadrobić:zawstydzona/y: obiecuje jutro poprawe:tak:
 
Donka ja 3 lata temu wczoraj wyszorowalam okna,a dzisiaj robilam chrusciki i prasowalam.
Asia ja np. nie mialam zadnych oznak,ze to tuz tuz. Ani czopa, ani skurczy przepowiadajacych, nic. Polozylam sie spac i zaczelo mi ciurkac. Kuzynka sie smiala,bo popoludniu pytala jak sie czuje, a ja ,ze ok i na bank nie urodze jeszcze,a po 5 rano dostala smsa,ze urodzilam.

Chlopaki posneli tylko ja nie mam co ze soba poczac,bo brak 3 lozka...
 
Chlopaki posneli tylko ja nie mam co ze soba poczac,bo brak 3 lozka...

to wskakuj do ktoregos na przyczepke...

niunka mi zasnela w kosciele i z 20min podrzemala. kiepsko, bo jutro znow bedzie problem z wstaniem. a juz tak ladnie przez caly tydz. nie spala w dzien

kurde, pozmieniali nam ksiezy. i to niemalze 2 na raz. bez snesu, bo "moj" przystojny wikary odszedl :(((( i to podobniez do parafii moich znajomych
 
Dzień dobry, choć wcale nie taki dobry- szlag mnie żywcem trafia:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Kuźwa dzisiaj byłby jeszcze jeden dzień kryzysu w przedszkolu a później poszłoby z górki a tak dupa zbita i Młody siedzi z babka w domu bo zasmarkany po same pachy, z duszącym kaszlem i się kisi. Oszaleje bo jeszcze Młoda zaczęła popsikiwać. Cały weekend został skopany przez choróbsko i jak spałam łącznie 4 godziny to jest dobrze:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Bo to co chwile " MAmi, mami" a to płacz, a to Mała jesc a to Młody pić a to coś tam coś tam. A ja oczy na zapałki.
Wrrrrrr gryzę bo na dokładkę piździ jak na Uralu
 
Oj Gagulec współczuję:-(:-(:-(Daj Damiankowi jakieś syropki na kaszel i kropelki na katar i oby jak najprędzej mu to przeszło no i żeby Kornelcia nie załapała:no:Wrrr teraz to pogody takie że co chwile dzaieciaczki będą chorowac i jeszcze z przedszkola przynosic :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
Donkat winobranie to inaczej Dni Zielonej Góry, przez cały tydzień na deptaku jest cos ala jarmark gdzie możesz kupić regionalne przysmaki, wyroby artystów jak i majtki z Chin ;) słowem wszystko :) jest lunapark dla dzieci, sa 2 sceny gdzie odbywają się koncerty gwiazd i wiele innych atrakcji - tylko za portfel się trzymac....

Gagulec tez sie martwie że Jula bedzie przynosić choróbska z przedszkola a tu mała Lenka w domku będzie :( ale to nie do uniknięcia :( a szkoda....

Monia to przyjedź do mnie na kawkę bo u nas ładnie słoneczko swieci i w miare ciepło jest :))

Anetka jak dziś w przedszkolu??

my jak niuńke zaprowadzalismy to się zdziwiłam bo zadne dziecko nie płakało- szok :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry