30Agulka
Wrześniowe mamy'07
witam wieczorowo!
kupilam niunce kredki do malowania twarzy i mialam przebieranca w domu z polikami jak Apacz
nie cche zapeszac, ale moja Julitka to jednak jest odporna. juz drugi miesiac w przedszkolu, katar byl niemalze od poczatku, ostatnio nawet nasilony a teraz prawie nic. raz na jais czas tylko smarkamy noska. na nic wiecej sie nie przerzucilo. super!:-)
tfu tfuuuuuu nie chcę zapeszac, oby tak dalej, ale moja Maja tez nie chorowała do drugiego roku w przedszklou, ona pierwszy antybiotyk dostała jak miała 4,5 roku
moja "dworowa dama" jest nie do poznania: prawie wogole nie chce wychodzic an dworprzeciez wczesniej, to musialam drzwi an klucz zamykac, bo deszcz czy mroz ona biegla na dwor i nic ja nie przerazalao. teraz-po spedzaniu kilku godzin w zamknietym pomieszczeniu w przedszkolu, wcale po poludniu nie chce wychodzic. wyciagne ja, to pobiega troche i wraca sama do domu a ja zostaje:rofl2:
to normalne bo dzieci stęsknine są po połowie dnia spędzonego w przedszklou za swoim kątem , otoczeniem i zabawkami
Nuska tak mój małzonek postanowił sie doedukować z działu BHP........ jak znajdzie od nastepnego roku studia bezpłatne z tej dziedziny to też sie wybiera




mam nadzieję, ze to wietrzysko jakiegoś śniegu nie napędzi

mam dziś ogólnego nerwa bo pożarłam się z troche z moją mamą i na koniec wywinęła taki numer, ze aż mi wstyd za nią było
ale w domu Mateusz tak często chodzi ubrany bo mu wygodnie
jeśli chodzi o odpornośc Julci to super moja Ola ma podobnie odkąd chodzi do przedszkola to w sumie tylko raz była przeziembiona za to MAteusz ma jakąs słabszą odpornośc