reklama

Wrześniówkowe mamy

Majandra u nas tak bylo wczoraj, nawet S(leniuch) wyciagnal nas na spacer. Dzs tez cieplo,ale juz nie ma sloneczka. Zabieram sie do mycia okna w kuchni i jakos zabrac sie nie moge. Dla mnie Amol taki ziolowy jest. Osobiscie nie przepadam,ale dla S to ulubiony lek, zaraz potem Fervex. A co do malych mieszkan i malej ilosci gratow to nie do konca tak. Mi sie wydaje,ze w malym mieszkaniu szybko widac balagan. Kilka zabawek na podlodze i juz jest syf.
Aneta musze zadzwonic i zarezerwowac pokoj,bo jeszcze noclegu nie bedzie i wyladujemy w 2 roznych miejscach:-D
 
reklama
Justyna ja nie rezerwowałam, bo my raczej na noc nie zostaniemy:-( no chyba, ze m uda sie coś wykombinować jeszcze sie zobaczy;-) ale przyjedziemy napewno i browarka z Tobą nie odpuszczę;-):-)
No i mój nerw się skumulował i aż sie poryczałam właśnie:-(:wściekła/y: szkoda słów
 
Justyna ja nie rezerwowałam, bo my raczej na noc nie zostaniemy:-( no chyba, ze m uda sie coś wykombinować jeszcze sie zobaczy;-) ale przyjedziemy napewno i browarka z Tobą nie odpuszczę;-):-)
No i mój nerw się skumulował i aż sie poryczałam właśnie:-(:wściekła/y: szkoda słów

gadaj szybko, bo czekam i czekam az mi frytki sie przypaliły:crazy:
 
aneta zaczełaś to skończ, tak się nie robi, bo my czekamy, czekamy........... a i od tego tez tu jesteśmy by czytać , słuchać, komentować?
Kto tym razem? mama, kierowniczka-psiapsiółka, małżonek??? Czy o Swięta znów jest kłótnia?
 
Chyba czegos mi brakuje, najpewniej mocnego kopa na zaped, bo nie mam na nic sily i ziewam i rano do poludnia bym spala, dobrze,ze jest mlody to obudzi mnie wczesniej. Mam taki plan... wlacze Mateuszowi Zolwika sammyego,a sama pod kocyk wskocze,bo ledwo siedze.
Aneta....
 
Chodzi o moją siostre i jej sposób postępowania z Szymkiem:wściekła/y: już od jakiegoś czasu na ten temat nie piszę bo kiedys co poniektóre na mnie naskoczyły, że każda matka wie co najlepsze dla jej dziecka itp itd i nie powinnam się wtrącać. Wtrącać się nie wtrącam bo wiem, ze oprócz kłótni nic dobrego z tego nie wynkinie ale dziś już mam dość:-( serce mnie boli jak patrze co ona z nim wyprawia i nie wiem jak to dalej będzie:sorry2: młody jest non stop chory praktycznie od września w sumie był w przedszkolu może ze 3 tygodnie. Moja siostra nadal wychodzi z założenia, ze jak nie ma gorączki to moze iśc na dwór(nawet jeśli bierze antybiotyk), a w jego przypadku ma już niezliczoną ilość dowodów że to sie nie sprawdza. W piątek znów była z nim u lekarza i był z nią mój tato lekarz stwierdził zapalenie krtani i tchawicy (3 w ciągu ostatnich 4 miesięcy) i powiedział, ze ma siedzieć w domu minimum 5 dni podawać jakieś tam syropki, witaminki i eurespal. Myślicie, ze posłuchała:sorry2: w niedzielę już latał po dworze bo taka piękna pogoda:wściekła/y: dziś była z nim u pumunologa dzieciecego a tam się okazało, ze owszem krtań i tchawic nadal nie ok ale poszło już mu na oskrzela i słychać szmery w płucach:-( dodatkowo okazało sie że młody przez taką ilość antybiotyku jest już zagrzybiony i kolejny antybiotyk pozbawi go czegoś tam już zupełnie i rozpisła dla niego całą serie leków homeopatycznych, do inhalacji i przeróżnych kropel. Młody takich zabiegów nie znosi i zawsze się wyrywa i wrzeszczy a ta pani doktor powiedziała, ze jeśli będzie dokładnie stosować się do tych zaleceń to powinno być ok, a ja już się boje że jak to zwykle bywa jak on będzie wrzeszczał i się wyrywał to ona będzie odpuszczać. Strasznie sie o niego boje ale wtrącać też nie mam zamiaru tylko, ze serducho peka:-(
 
reklama
Skoro Twoja siostra nie słucha lekarzy, to Ciebie tym bardziej nie posłucha, tak więc zwracanie jej uwagi już nic nie da. Szkoda, że Twoja siostra jest taka głupia.:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry