gagulec
wrześniowa mama 2007
cześć dziewczyny
Po takim wywoływaniu to wstyd się nie odezwać i nie skrobnąć choć zwykłego 'cześć"
Młoda ma znowu zapalenie oskrzeli
, Damian podziębiony
ale siedzi w domku, wiec mam wrażenie, ze moje dni wyglądają w taki oto mniej więcej sposób: pobudka, lekarstwa maluchom, niania, praca, cycanie u niani, praca, do niani po mała, dom, lekarz, powrót do domu, inhalacje jednemu i drugiemu, kolacja, lekarstwa,kąpiel, usypianie i godz. 21 lulam i do około 1 nad ranem mam możliwość pospania bo w nocy Młody robi wędrówki wiec muszę go odstawiać co chwilę do łózka
. Do tego dochodzą jeszcze wizyty w aptece plus laboratorium i pracownia rtg( no ta ostatnia dzisiaj z nelką). Poza tym w pracy saaaaaaaaaaaaajgon- koniec roku, nerwówka związana z wyborami, terminy inwestycji się kończą a wykonawcy lecą w kulki więc jest mnóstwo roboty. A mój M w świecie.........:-(
Justyna, zazdroszczę ogromnie takiego wypadu
Donkat, lodóweczka bardzo przyzwoita;-)
Monia, nie, ja nie grywam na necie bo najzwyczajniej nie mam kiedy
Agulka, szkoda czasu na dołowanie się

Aneta, u nas wczoraj poprószyło a dzisiaj pogoda jaka lubię - czyli delikatny przymrozek, słoneczko i sucho. I ja równiez czekam na efekt twojego fryzjerskiego debiutu:-)
Teraz pozwólcie, ze czmychnę bo muszę chwile relaksu zażyć przy Housie:-)
Pozdrawiam. Buziaki.
Po takim wywoływaniu to wstyd się nie odezwać i nie skrobnąć choć zwykłego 'cześć"

Młoda ma znowu zapalenie oskrzeli
, Damian podziębiony
ale siedzi w domku, wiec mam wrażenie, ze moje dni wyglądają w taki oto mniej więcej sposób: pobudka, lekarstwa maluchom, niania, praca, cycanie u niani, praca, do niani po mała, dom, lekarz, powrót do domu, inhalacje jednemu i drugiemu, kolacja, lekarstwa,kąpiel, usypianie i godz. 21 lulam i do około 1 nad ranem mam możliwość pospania bo w nocy Młody robi wędrówki wiec muszę go odstawiać co chwilę do łózka
. Do tego dochodzą jeszcze wizyty w aptece plus laboratorium i pracownia rtg( no ta ostatnia dzisiaj z nelką). Poza tym w pracy saaaaaaaaaaaaajgon- koniec roku, nerwówka związana z wyborami, terminy inwestycji się kończą a wykonawcy lecą w kulki więc jest mnóstwo roboty. A mój M w świecie.........:-(Justyna, zazdroszczę ogromnie takiego wypadu

Donkat, lodóweczka bardzo przyzwoita;-)
Monia, nie, ja nie grywam na necie bo najzwyczajniej nie mam kiedy

Agulka, szkoda czasu na dołowanie się


Aneta, u nas wczoraj poprószyło a dzisiaj pogoda jaka lubię - czyli delikatny przymrozek, słoneczko i sucho. I ja równiez czekam na efekt twojego fryzjerskiego debiutu:-)
Teraz pozwólcie, ze czmychnę bo muszę chwile relaksu zażyć przy Housie:-)
Pozdrawiam. Buziaki.

nawet J załapał się na przedstawienie a potem szybko jechalismy na autobus.
Za bardzo nie można było wchodzic, bo dzieci było bardzo duzo, no ale my dalismy radę wtopic się w tłum.
i teraz siedzę i szukam czegoś i kompletnie nie wiem na co się zdecydować