Donkat ja pare lat temu o tej tematyce czytałam książkę pt."Kwiat pustyni" nawet mam ją w domu i też przez jakis czas byłam w szoku ................................. jeszcze jak pomyslę że nadal to jest praktykowane to...........:-
-(
A wczoraj ogladałam "Różyczkę" ten film z zeszłego roku tam gra Boczarska ,Więckiewicz, Seweryn świetny film co to były za czasy
dobrze że nie przyszło nam w takich zyć .
A ta boczarska jakie ona ma ciało woow:-)
A wczoraj ogladałam "Różyczkę" ten film z zeszłego roku tam gra Boczarska ,Więckiewicz, Seweryn świetny film co to były za czasy
dobrze że nie przyszło nam w takich zyć .A ta boczarska jakie ona ma ciało woow:-)
zła numeracja pewnie była naszyta
ale pewnie wszystko z czasem tak jak zawsze;-) najgorzej rano było wstać
co do kociołka to tak, ziemniaki, marchewka, kiełbasa i cebulka w talarki wszystko wymieszać razem ze sobą dodając wegety przełożyć do aluminiowych foremek (takich jak na babkę czy pasztet, jednorazowych) polać 50g wody nakryć folią aluminiową i piec na grilu ok 40minut:-) pychotka:-) maonia mówiła jeszcze, ze można wyłożyć spód foremki kapustą i dodać boczku wędzonego, ponoć jest jeszcze lepsze;-) ja właśnie tą drugą wersję chcę wypróbować na działce tylko kiedy ta pogoda wróci
jakoś nie mogę uwierzyć, ze Ty w 38 nie wchodzisz
;-)
i nie pisałam Wam, że czekała mnie dzisiaj niespodzianka jadę sobie do pracy a tu zamknęli mi drogę akurat dojazdową do pensjonatu
;-)