reklama

Wrześniówkowe mamy

Gabids super:-)to udanej zabawy życzę ja idę w gronie rodziny bo idzie teściowa ,D siostra,szwagierka i od D siostry szwagierki wiec sama familia:-D
wracam do nałogu kawkowego narazie z rozpuszczalną ale już 2 dziennie;-)
u nas białawo brrrr i zimno aż nic się nie chce :no:
Mateusz oficjalnie juz jest zapisany do przedszkola:-)jesszcze tylko Olę bym musiała do szkoły zapisac ale nie wiem od kiedy są zapisy:sorry2:
a co u Was kobietki?
 
reklama
witam

ja wczoraj mialam wolne, a bardziej sie zmeczylam, niz w pracy. od rana kursowalam pomiedzy przedszkolem a miastem.

Julitka bardzo ladnie powiedziala swoj wierszyk, pisenki tez spiewala glosno z dziecmi. jestem dumna zmojje malej gwiazdki:-):-)

dzis przychodze do pracy, a tu czekaja na mnie 2 bukiety tulipanow, 1 od kontrahenta a 2 od naszego chlopstwa:-)

udanych imprez dziewczyny! tylko mam taka mala watpliwosc: w post??
 
Witam się niedzielnie:-) za oknem piękne słoneczko, ale wieje jak by chciało łeb urwać:wściekła/y: po obiadku śmigamy do mojej sister obejrzeć jej nowe autko:-) miłej niedzieli kobitki:-)
 
Witam z kawką:-)
u nas za oknem szaro ,buro i ponuro a w prognozach było słoneczko:baffled:
Gabids jak po imprezie?
ja już ok 21 byłam w domu było śmiesznie ale dużo starszych bab było.......
obiad niby mam z wczoraj ale problemem jest że gaz się w butli skończył i będę musiała sobie poradzic jakos inaczej poproszę o pomoc frytkownice i mikrofale :sorry2::-D
Aneta i jak Autko sister?jakie kupili?
 
witam

ide dzis z Julitka do lekarki, bo od wczoraj goraczkuje, a dzis zaczela tez brzydko kaszlec. boje sie, ze to oskrzela:-(

Monia, a nie macie drugiej butli na gaz? wygodna sprawa.
ja wlasnie musze napelnic, bo nam sie w zeszlym tygodniu skonczyla.
 
mamy tylko 1 butlę i zazwyczaj kończy się w najmniej odpowiednim momęcie:sorry2:
zdrówka dla Julitki coś mi się wydaje ze to może byc ten sam wirus co u nas był...
 
Monia, a dzieci mialy suchy kaszel, czy taki "ciągnący sie"?
mialam nadzieje, zegoraczka jaos jje minie, ale co 5-6 godz po podaniu Nurofenu wracala. i jeszcze ten kaszel. nie ejst czesty, ale jak zakaszle, to jak w ostatnim stadium oskrzeli. wszoku jestem, ze tak szybko to poszlo. zobaczymy, co powie lekarz. jak zadzwonilam rano do przychodni, to nie chciala zapisac, bo juz nie bylo numerkow, ale jak powiedzialam, ze dziecko ma goraczke, to wcisnela. a mielismy wczoraj jechac na pogotowie, ale mialam niewazne ksiazeczki.
 
reklama
my juz po lekarzu.
to nie oskrzela, a mocne przeziebienie.
syropki, smarowanie i lezenie w domku.
szkoda mi bidulki, bo gorazka nie ustepuje i taka slabiutka jest.

a ja jak wroce do domu, to musze zaaplikowac sobie wszystko, co mozliwe, bo cos sie dziwnie czuje. kaszel suchy mnie zaczyna meczyc i bola nogi, jakby nie wiadomo jak byly zmeczone.

a reszta kobietek gdzie sie podziewa?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry