reklama

Wrześniówkowe mamy

U nas ranek zapowiadał się kichowaty, ale na szczęscie tylko tak straszyło, teraz pieknie słonko świeci i temperatura szybko wzrasta:tak:

Dziś Maja ma koleżankę z klasy na nockę, więc wieczorkiem znów ognicho rozpalimy:-) jak juz tradycja nakazuje co piątek;-)

Aneta zdrówka


witam,

wczoraj maialm postanowienie, zeby nie wlaczac TV wieczorem i nie zaczynac ogladac meczu, bo i tak bym nie przerwala w polowie, tylko siedziala do konca. dzieki temu w koncu poszlam o normalnej porze spac. ale poogda znowu kichowata, zimno i pochmurno, wiec tym bardziej wstac sie nie chcialo.

Julitka robi postepy w kontaktach z dziecmi. dumna jestem z niej:-)

Anetka, zdroweij!
Agus, ostatnio czesciej zmieniasz kolory na wlosach, niz ja.;-)

Milego dzionka!
Donuś ja przez ostatnie 2-3 lata się wstrzymywałam z częstymi zmianami, bo włosy dostały do d*upie, wczesniej normalką dla mnie było 3 razy w roku miec inny kolor od czarnych do białych:-)
 
reklama
Witam sie i ja:-) wczoraj przdwcześnie chyba się ucieszyłam, ze mi lepiej bo noc do bani ma tak zawalone zatoki, ze ciężko mi nawet oddychać:wściekła/y: zrobiłam inhalacje ale pomogło na chwile:wściekła/y: musze skoczyć do apteki po jakiś specyfik na katar zatokowy bo kolejnej nocki nie wyrobię:no:
 
witam poweekendowo


szkoda mi naszych chłopaków (piłkarzy), ale coz....

weekend nam minal fajniutko.

slonko prazy, ale przynajmniej wiatr jest.

chyba uda mi sie dzis zamowic kostke brukowa:-)

Justka, widzialam zdjecia na FB, chyba Cie wole w jasnych wlosach:tak:
 
Witam u nas cudna pogoda 30st już chyba będzie mateusz pluska się w basieniku małym a dziś albo jutro będziemy wyciągać duży:-)Na imprezie teściów było super wytanczylismy się a jedzenia mieli duzzzoooo że przejesc tego nie szło jeszcze dziś na obiad mieliśmy mięso z imprezy. Mojej mamie wczoraj dzwoniła jej mama co mieszka na mazurach i prosiła żeby przyjechała bo ma prawa rękę w gipsie i mieli jej wczoraj już zdejmować ten gips ale ręką się nie zrosla i dali znów i jeszcze wyżej i mama dzis wsiadła w autobus i pojechała i będzie tam ok miesiąca jeszcze dziś na szybko musiała sobie recepty załatwiać na tabletki bo w czwartek na przystanku zemdlala i okazało się że ma uszkodzony błednik i musi być na tabletkach w tym tygodniu miała isc do kontroli i na badania ale już nie pójdzie...
 
Witam z kawka oczywiście:-) nadal nie do końca wykurowana:wściekła/y: okazuje się ze to wirus taki u nas grasuje:wściekła/y: najpierw atakuje zatoki, a potem schodzi na krtań i tchawice jeszcze dzisiaj pieje jak kura:crazy::eek::-D
 
reklama
hejka!!

popadalo nad ranem zdrowo...rzesko sie zrobilo. ale juz zaczyna slonko sie przeciskac przez chmurki. nie wiedzialam jak ubrac Julitke, bo ma byc dzis 30st a rano bylo zimnawo.

28,06 jada na wycieczke do Kurozwęk (100km). oj, bedzie przezycie...

Monia, to TY masz bbacie na Mazurach??? wiedzialam, ze masz tam rodzine, ale nie sadzialm, ze az tak bliska.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry