Justyś u mnie były też prośby, groźby, zmiana gabinetów, nic nie poskutkowało. Tzn dał założyć truciznę gorzej było później, więc SIŁĄ go wzięłam (wiem że czasami jestem brutalna). A na koniec wymarzona zabawka. Po każdej wizycie coś od nas dostawał (to był mój BŁĄD). Jak nie mieliśmy kasy wystarczyła wypożyczalnia DVD.
Teraz chodzi z tatusiem i na szczęście już nie domaga się zabawek.
Z dzieckiem u dentysty nigdy nie jest chyba lekko.
Oprócz tego że Omar wiedział co i jak się odbywa to i tak sie nie poddawał. Chyba za pierwszym razem przekonał go potworny ból ząbka. W tej chwili gdy leczy ząbek też płacze, wyrywa się i krzyczy ale tylko i wyłącznie dlatego że go boli (chyba wszyscy to rozumieją), ale dzielny jest bo większość dorosłych bierze znieczulenie a i to niektórzy (zwłaszcza faceci) boją się w ogóle iść na przegląd nawet.
Justyś dla matki to straszne przeżycie i stres, ale niestety... taki nasz los. Oby udało ci się znaleźć lepszy sposób niż trzymanie na siłę i przekupstwo


A mam jeszcze pytanie do odnośnie szczepionek... idziemy w czwartek. Jak wasze dzieciaczki reagowały po szczepieniu? Ja mam w planach od razu z przychodniu pojechać do selgrosa po HERO FACTORY (tym razem nie przekupstwo

) i nie wiem czy Omar będzie w stanie.
A to hero factory to tak bardziej do tematu, który jakiś czas temu tu sie pojawił. KIESZONKOWE. Omar wprawdzie nie dostaje kieszonkowego ale czasami dziadkowie wrzucają coś do skarbonki. Przekonaliśmy go że zabawki będzie kupował za "swoje" i skubany zbiera do 2 skarbonek. 1. na PS3 a 2. na drobne zabawki. W ten sposób nazbierał już na te swoje wymarzone Hero Factory i chcemy właśnie po szczepionce na pocieszenie go zabrać. Powiem tak... takie zbieranie do skarbonki pomogło mi zwalczyć problemy w hipermarketach w dziale z zabawkami. Sam mówi "szkoda że nie zabrałem skarbonki" i nie prosi nas o nic. Poza tym poznał pieniążki, nauczył się rewelacyjnie je liczyć, odliczać, liczyć ile mu brakuje itp. Teraz tylko martwi się skąd weźmie na kolejną wymarzoną zabawkę.
Aha takie samodzielne kupowanie zabawek dało też nam to że wybiera same wartościowe zabawki. Nie kupuje chińskiego badziewia w kioskach bo zbiera na coś konkretnego.
Ale namazałam
