reklama

Wrześniówkowe mamy

Witajcie poranną porą.
Dziś miałam kolejną przespaną noc (jupi) wprawdzie obudziłam się u Omara w pokoju ale i tak się wyspałam.
Wczoraj byliśmy na szczepieniu. Po powrocie uśmialiśmy się z mężusiem wspominając reakcje Omara. Najpierw był spanikowany. Miał bilans więc ważenie, mierzenie i rozmowa z pielęgniarką go rozluźniła. Skubaniutki przy mierzeniu wzrostu stawał na palcach a potem pytał "dlaczego Pani mówiła że ja oszukuję??"
Przy mierzeniu ciśnienia znowu spanikował ale przeze mnie. Ja mierze codziennie bo mam za wysokie i wczoraj Omar też chciał. Powiedziałam że on nie może, że to nie dla dzieci, że trochę boli... ech, czasami mam wyczucie...
Ale przy zastrzykach było jeszcze zabawniej (oczywiście po jakimś czasie). Bał się... siedział u tatusia na kolanach. Pielęgniarka kazała nie patrzeć na rękę a na mamę a on "a dlaczego mam patrzeć na mamę?". Jak już wbijała igłę zaczą krzyczeć "Prosze Pani BOLI" ale w połowie tego zdania Pani była już po drugiej stronie gabinetu :-D Przy drugim zastrzyku zdążył powiedziec to zdanie półtora raza. Uronił 2 łzy i zaczął opowiadać o plasterkach, które kiedyś mu przyklejałam jak rozbił kolano.
Poza tym wróciła nasza ulubiona Pani Doktor. Wypytała mnie o ciążę, samopoczucie itd. Omar pochwalił się że dzidzia będzie miała na imię Dźemilka!! (JUUUPIIII do tej pory nie akceptował tego imienia!! ale w końcu się przekonał).
Dziś rano wychodząc do przedszkola stwierdził że go bolą ręce bo plasterki "nie oddychają", jak stwierdziliśmy że plasterki odkleiliśmy wczoraj to uznał że już go nic nie boli! :-D:-D

niunka juz zdrowiutka. dzis rano tak dokazywala, ze az jje nie ponzawalam, tyle energii miala!
zreszta, wczoraj u babci jadla slodycze, wiec zdrowa jest!!! ach!!! nie mam sily do tesciowej czasami!

Wczoraj tak sobie pomyślałam że ja bym Omara z bolącym brzuszkiem do teściowej nie puściła bo nie dość że karmi na siłę to jeszcze pozwala mu jeść wszystko na co ma ochotę czyli słodycze.


A co do chrześniaków to moja skończyła 18-stkę w zeszłym roku. I zgadzam się z tobą Donuś, to Oni szybciej dorastają. My wciąż mamy po 22 lata!
 
reklama
Witam.

My z Majusią miałyśmy rano poważną rozmowę o ginekologu:baffled: córcia ucieszyła się że jeszcze kilka lat zanim pójdzie do takiego lekarza i że do tego czasu może przestanie się wstydzić ......... dodała jednak , że jak już to do Pani a nie Pana;-) Jesiu jaka ona już duża, już pogadac z nią można jak z dorosłym:-( a dopiero sie urodziła:tak:

Iza dobrze że więcej ryku nie było:tak: a Donusia nie miałą wyjścia jak dać Julitkę do teściowej]

Jak dziś zdrówko---------------ogólnie pytam.:-)
 
zapomnialam, ze dzis zastepuje E. i rano rozsiadla sie zadowolona u siebie:-D:-D

pada deszcz, a ja prania narobilam:baffled:

Wczoraj byliśmy na szczepieniu. Po powrocie uśmialiśmy się z mężusiem wspominając reakcje Omara. Najpierw był spanikowany. Miał bilans więc ważenie, mierzenie i rozmowa z pielęgniarką go rozluźniła. Skubaniutki przy mierzeniu wzrostu stawał na palcach a potem pytał "dlaczego Pani mówiła że ja oszukuję??"
Przy mierzeniu ciśnienia znowu spanikował ale przeze mnie. Ja mierze codziennie bo mam za wysokie i wczoraj Omar też chciał. Powiedziałam że on nie może, że to nie dla dzieci, że trochę boli... ech, czasami mam wyczucie...
Ale przy zastrzykach było jeszcze zabawniej (oczywiście po jakimś czasie). Bał się... siedział u tatusia na kolanach. Pielęgniarka kazała nie patrzeć na rękę a na mamę a on "a dlaczego mam patrzeć na mamę?". Jak już wbijała igłę zaczą krzyczeć "Prosze Pani BOLI" ale w połowie tego zdania Pani była już po drugiej stronie gabinetu :-D Przy drugim zastrzyku zdążył powiedziec to zdanie półtora raza. Uronił 2 łzy i zaczął opowiadać o plasterkach, które kiedyś mu przyklejałam jak rozbił kolano.

.:-D:rofl2::-D:rofl2::-D:rofl2::-D

Witam.

My z Majusią miałyśmy rano poważną rozmowę o ginekologu:baffled: córcia ucieszyła się że jeszcze kilka lat zanim pójdzie do takiego lekarza i że do tego czasu może przestanie się wstydzić ......... dodała jednak , że jak już to do Pani a nie Pana;-) Jesiu jaka ona już duża, już pogadac z nią można jak z dorosłym:-( a dopiero sie urodziła:tak:

Iza dobrze że więcej ryku nie było:tak: a Donusia nie miałą wyjścia jak dać Julitkę do teściowej]

Jak dziś zdrówko---------------ogólnie pytam.:-)

u nas zdrowko dobrze, dziekuje

Agus, coraz powazniejsze rozmowy prowdzimy z dzieciaczkami. no a Maja to juz panna;-). Julitka o okresie wie od dawna, z racji tego, ze byla ze mna w lazience. ciagle mowi, ze ona nie cche okresu, bo sie boi krwi:-D:-D

a jesli chodzi o opieke tesciowej, to masz zupelna racje. nie mam innego wyjscia, wiec juz przezyje niektore zachowania.
 
Witam.

My z Majusią miałyśmy rano poważną rozmowę o ginekologu:baffled: córcia ucieszyła się że jeszcze kilka lat zanim pójdzie do takiego lekarza i że do tego czasu może przestanie się wstydzić ......... dodała jednak , że jak już to do Pani a nie Pana;-) Jesiu jaka ona już duża, już pogadac z nią można jak z dorosłym:-( a dopiero sie urodziła:tak:

Wow poważne tematy. Dzieci szybko rosną.

a jesli chodzi o opieke tesciowej, to masz zupelna racje. nie mam innego wyjscia, wiec juz przezyje niektore zachowania.

Nie chodziło mi o to żeby cokolwiek lub kogokolwiek skrytykować. Dziadki to dziadki. Moi sami mówią że sa po to by rozpieszczać.
A opowiadałam wam kiedyś jak Omar po raz pierwszy spróbował lodów? Miał ponad rok, byliśmy u moich rodziców... jedliśmy lody. Omar alergik więc z mamą dyskutowałyśmy czy można mu dac trochę do spróbowania czy nie. A mój tato za łyżkę i haps do buzi :szok: My z mama w szoku, omar w szoku, przełkną i woła DAJ DAJ :-D:-D:-D
 
zapomnialam, ze dzis zastepuje E. i rano rozsiadla sie zadowolona u siebie:-D:-D

pada deszcz, a ja prania narobilam:baffled:



.:-D:rofl2::-D:rofl2::-D:rofl2::-D



u nas zdrowko dobrze, dziekuje

Agus, coraz powazniejsze rozmowy prowdzimy z dzieciaczkami. no a Maja to juz panna;-). Julitka o okresie wie od dawna, z racji tego, ze byla ze mna w lazience. ciagle mowi, ze ona nie cche okresu, bo sie boi krwi:-D:-D

a jesli chodzi o opieke tesciowej, to masz zupelna racje. nie mam innego wyjscia, wiec juz przezyje niektore zachowania.

a jak jej to wytłumaczyłaś, bo ja z Maja jeszcze tego nie omawiałam:confused:
 
widziala podpaskę i pytala co to i po co? tlumaczylam wiec, ze mam okres, ze kobiety dorosle maja i polega to na tym, ze co jakis czas leci taki czerwony płyn. Julitki przerazone pytanie" czy to krewi i czy boli? mowilam wiec, ze taka krew a boli brzuszek, krzyz i ogolnie sie slabo czuje, ale nie boli ta krew jak rana. oczywiscie stwiersial, ze ona nie chce miec okresu:-D

milego weekendu kobietki!!
 
Jak dziś zdrówko---------------ogólnie pytam.:-)

Dziękuję, bosko! Pogoda słoneczna wiec i wszystkie dolegliwości poszły precz! Spałam aż do 5,30!

milego weekendu kobietki!!

Dziękuję wzajemnie.

Ja dziś rano wstałam, obudziłam Omara, on obudził tatusia, poszli się bawić a ja spać :-D Już posprzątaliśmy w domu, mężuś wybył, Omar rysuje choinkę (bo w domu u nas nie będzie) a ja biorę się do pracy. Najśmieszniejsze jest to że zamiast rysować wolał rozwiązywać sudoku :-D taki z niego artysta.

A swoją drogą poważne tematy się zaczynają. U nas Omar ma fazę na pytanie o znaczenie słów. Czasami są to tak zaskakujące pytania że sama mam problemy z odpowiedzią.

Życzę udanego weekendu!!
 
Witam po weekendzie!!

oj, niby spalam, a jakas niedorobiona jestem i połamana. chcielismy wczoraj obejrzec film "Żelazna Dama" to śpioch nam nie pozwolil do konca. do 22.00 nie wytrzymałam!!!!!:szok::szok:

wczoraj sie realizowalam w kuchni. potem bylismy an spacerku, poki ladna pogoda, a potem malowalismy Psotce nowa bude;-)

A swoją drogą poważne tematy się zaczynają. U nas Omar ma fazę na pytanie o znaczenie słów. Czasami są to tak zaskakujące pytania że sama mam problemy z odpowiedzią.

ojej, czasami to mm dosc. Julitka (chyba po mnie) jest dosc czepliwa na punkcie języka, wymowy, uzywania odpowiednich słow w danym kontekscie i...ciągle pyta: a dlaczego tak sie mówi na np. wiadro? a co to znaczy? a dlaczego tak?
 
witam z kawką
ja też jakas niedorobiona i śpiąca jestem wypiję kawę i idę po Zosię
w sobotę byliśmy na urodzinach D brata na 40 i robił to na sali z tańcami było miło.Bawiliśmy się do 2 w nocy. Tylko D jakoś się starzeje bo najchętniej by siedział a ja znów na odwrót cały czas chciałam tańczyc:-Di chyba powinnismy zapisac się na jakis kurs tańca bo nie idzie nam to za dobrze ;-)
Olę coś prubuje wziąśc takie objawy jak przy krtani miala od soboty chrypka wczoraj juz ledwo mówila ale dawalam jej strepsils wczoraj dokupiłam junior angin i juz dzisiaj fajnie mówila więc do szkoły poszła.
co jeszcze miałam napisac????????
nie pamiętam:sorry2::zawstydzona/y:
 
reklama
w sobotę byliśmy na urodzinach D brata na 40 i robił to na sali z tańcami było miło.Bawiliśmy się do 2 w nocy. Tylko D jakoś się starzeje bo najchętniej by siedział a ja znów na odwrót cały czas chciałam tańczyc:-Di chyba powinnismy zapisac się na jakis kurs tańca bo nie idzie nam to za dobrze ;-)

Monia, usmialam sie, jak czytalam o starosci D:-D:-D:-D:-D:-D
A co ja mam powiedziec, gdy P nie chce w ogole na zadne potancowki chodzic? on to sie dopiero zestarzal:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry