reklama

Wrześniówkowe mamy

Witam.
dziś ubrałam Julitke w spodenki 3/4 ale w razie czego wzięłam i zostawiłam w szatni krótkie i długie, w zależności, co sie w ciągu dnia wydarzy. Wczoraj po tym gradzie się bardzo ochłodziło, ze jadąc do przedszkola zajechałam po długie spodnie i pełne buty dla niej, bo była w krótkich spodenkach. Oszaleć mozna:szok:
Ja właśnie też tak robię ostatnio.

Nie mogę się wdrążyć w forum :zawstydzona/y: Czasu brak :eek:
 
reklama
Witam
Ja dołączam do matek zagubionych w pogodowych sytuacjach. Fakt że dziś to tatus się zagubił, ale ja wczoraj przygotowałam małemu koszulę i spodnie ale tatuś kazał mu na to ubrać letnią bluzę a jest zimno. Na szczęście samochodem jedzie do i z przedszkola więc nie zmarznie.
Dziś jest przedstawienie dla rodziców, niestety pogoda się zepsuła i będę miała problem z dotarciem z Aśką. Z wiatrem bym sobie poradziła ale w każdej chwili może spaść deszcz. Jedyna nadzieja w tatusiu, że znowu z pracy sie zwolni i po nas przyjedzie. Gdybym wiedziała że tak będzie to ja bym zabrała dzis samochód :baffled:

Resztę pisałam tu, jednak przeniose na zamknięty
 
Witam malo pisze bo ostatnio czasu brak
U nas juz ok kaszle i katary ustąpiły na szczescie
Pogoda sie popsuła zimnawo jest a tak to u nas nic nowego:-) laptopa mam w naprawie od stycznia zepsuty i ciągle korzystam z tabletu i pewnie jak juz bede miala laptopa w domciu bede bardziej na bieżąco tak to sobie tłumacze
 
Witam kobietki,

ja już po przedstawieniu. oglądaliśmy 2 występy: naszej grupy i zerówki. nasze dzieci młodsze, ale dużo lepiej to przygotwały, mówiły głośno do mikrofonu, wyraźnie. bardzo ładnie. Dostalismy pomysłowe drzewka szczęścia: zrobione z rodzynek nabitych na druciku a podstawa z plasteliny owiniętej karbowaną tekturą. Bardzo ładnie to wyglada.
 
Witam się i ja:-) pospałam dzisiaj do prawie 11:szok: ale wczoraj z M siedzieliśmy prawie do 1 w nocy i gadaliśmy:szok: ogarnęłam chate i zaraz jadę na zakupy, a potem jeśli pogoda pozwoli może skoczę na działkę:tak:
Donus bardzo fajny pomysł z tym prezentem:-)
 
Donus bardzo fajny pomysł z tym prezentem:-)
Chyba go podkradnę na przyszły rok ;-)
To ja się pochwalę prezentami dla mamuś: Zdjęcie1143.jpg
Dla tatusiów pokażę jutro.
Oczywiście same to robiłyśmy. Nasze dzieci miały baaaardzo mały wkład.
 

Załączniki

  • Zdjęcie1143.jpg
    Zdjęcie1143.jpg
    27,9 KB · Wyświetleń: 57
Majandra laureczki slodkie,ale powiem Ci jak mama wychowawcy, my rodzice chcemy dostawac od naszych dzieci laurki i prezenty wykonane ich raczkami!!! Jak ja chodzilam do przedszkola to takie rzeczy robilismy sami,a teraz panie chyba chca zeby wszystko takie idealne bylo i robia w imieniu dzieci:baffled:
 
Ja też jestem za tym, ale niestety zostało mi to narzucone z góry :baffled: Nawet raz "pokłóciłam się" o to z dyrekcją, gdy na konkurs eko nasze dzieci same praktycznie zrobiły pracę, a dyrekcja była niezadowolona. Nieważne, że to oszustwo itp., ma być super-ekstra, na medal.

A i powiem Ci, Justyna, że dziwnie się poczułam, jak mnie tak z góry oceniłaś, nie znając sytuacji panującej u nas w przedszkolu.
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry
Ja wczoraj też byłam na dniu rodzica w przedszkolu. Przedstawienie było z udziałem rodziców. Najbardziej mi się podobało odgadywanie przez rodziców co ich dzicko o nim powiedziało, głównie o mamach. Dzieci przez ostatni tydzień opowiadały o rodzicach a później panie to spisały i na przedstawieniu rodzice musieli zgadnąc który tekst jest o nich. U mnie było tak: "Moja mama ma ciemne włosy, czerwone oczy i daje mi całować swoją dzidzię. Chce grać ze mną w planszowe gry, ale nie gra bo nie ma czasu. Moja mama zawsze czegoś nie może jeść". Wypisz wymaluj ja :-D oprócz tego były tańce z rodzicami, piosenki i prezenty. Mamy dostały broszki z modeliny a tatusiowie breloczki. Moja broszka pękła w drodze do domu więc zabrałam sobie tatusiowy breloczek :-D

Majandra mam wrażenie że Justyna nie chciała ciebie ocenić. Mi też się zdarzyło dostać laurki robione przez panie gdzie nie było wcale widać wkładu dzieci. Mało fajne to było. Zdaję sobie sprawę że w przedszkolu sa "mądrzejsi" (dyrekcja) dla których zależy nie na zadowoleniu rodziców a na tym żeby wszystko było idealnie. Tylko chyba nie o to chodzi (mówie jako rodzić) ale jak dyrekcja ma klapki na oczach to już inna inszość.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam,

ale u nas dziś brzydko, zimno i pada. Po pracy napale w domku i bedziemy się napawać ciepełkiem...

Miałam iść na biegi z Julitką, bo są organizowane w mojej wiosce przez szkołe, ale w takiej sytuacji sobie odpuszczę...Tym bardziej, że Julitka nie była wczoraj grzeczna, to nie będę jej robiła miłej niespodzianki.

Mam wielki niedosyt rozmów z P. w tym tygodniu. Tak jeszcze nie było. Gdy aj mogę, to on nie a jak on może, to ja jestem w pracy i nawet ani razu nie pogadalismy jakos dlugo, jak zazwyczaj. Już nie mogę się doczekać, jak wróci.

Ja też jestem za tym, ale niestety zostało mi to narzucone z góry :baffled: Nawet raz "pokłóciłam się" o to z dyrekcją, gdy na konkurs eko nasze dzieci same praktycznie zrobiły pracę, a dyrekcja była niezadowolona. Nieważne, że to oszustwo itp., ma być super-ekstra, na medal.

A i powiem Ci, Justyna, że dziwnie się poczułam, jak mnie tak z góry oceniłaś, nie znając sytuacji panującej u nas w przedszkolu.

no właśnie u nas wcześniej też panie robiły za dzieic, bo było widać. Też nie lubie tej mody, że ma być pięknie, nie ważne, że nie przez dzieci zrobione.



Dzień dobry
Ja wczoraj też byłam na dniu rodzica w przedszkolu. Przedstawienie było z udziałem rodziców. Najbardziej mi się podobało odgadywanie przez rodziców co ich dzicko o nim powiedziało, głównie o mamach. Dzieci przez ostatni tydzień opowiadały o rodzicach a później panie to spisały i na przedstawieniu rodzice musieli zgadnąc który tekst jest o nich. U mnie było tak: "Moja mama ma ciemne włosy, czerwone oczy i daje mi całować swoją dzidzię. Chce grać ze mną w planszowe gry, ale nie gra bo nie ma czasu. Moja mama zawsze czegoś nie może jeść". Wypisz wymaluj ja :-D oprócz tego były tańce z rodzicami, piosenki i prezenty. Mamy dostały broszki z modeliny a tatusiowie breloczki. Moja broszka pękła w drodze do domu więc zabrałam sobie tatusiowy breloczek :-D

Majandra mam wrażenie że Justyna nie chciała ciebie ocenić. Mi też się zdarzyło dostać laurki robione przez panie gdzie nie było wcale widać wkładu dzieci. Mało fajne to było. Zdaję sobie sprawę że w przedszkolu sa "mądrzejsi" (dyrekcja) dla których zależy nie na zadowoleniu rodziców a na tym żeby wszystko było idealnie. Tylko chyba nie o to chodzi (mówie jako rodzić) ale jak dyrekcja ma klapki na oczach to już inna inszość.

dokładnie:tak::tak:

Iza, fajny pomysł na dzień rodzica. Chyba nie miałaś problemu ze zgadnięciem?:-D:-D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry