My byliśmy w piątek na usg brzuszka - oczywiście wszystko ok z nerkami, nawet się nad tym nie zastanawiałam, bo siura jak strażak Sam. Przy każdym otwarciu pieluszki próbuje utrafić mamę

Parę razy mu się udało, hehe.
Klaviel - współczuję sytuacji, ale czemu zdecydowałaś się jednak dziecko ochrzcić? Ale ksiądz to palant, jak można odmówić ochrzczenia dziecka????? Jesli Ci bardzo na tym zależy, to wystarczy, że osoba ochrzczona ochrzci dziecko samodzielnie i to jest równie wazne przed Bogiem, jakby zrobił to sam biskup.
Atru - u nas też sie unormowało z kupkami

Pediatra coś wspominała, że ok 6tego tygodnia zmienia się przyswajanie pokarmu i moze to było to? My mamy wstrzymane szczepienia, bo się pediatrze nie podobało to wzmożone napięcie mięśniowe, ale to nie jest przeciwskazanie do szczepien, idę w tym tygodniu do niej i pewnie będziemy mieli już z głowy szczpionka wt ym tyg. My się zdecydowaliśmy na 6w1. Wciąż zastanawiamy się nad menigo i pneumokokami...
Xeone - ech... to nasze forum - jak byłyśmy w ciąży to nie można było nieraz nadgonić zaległości, a teraz spokojnie po dniu nieobecności wciąż jest się na bieżąco :-)
Tygrysku - nie spotykasz się z ludzmi? Nie odwiedza Cię ktoś od czasu do czasu? Masz jakąś koleżankę pod ręką? Nie będę się powtarzać, że nie wyobrażam sobie jak Ty dajesz sobie radę, bo ja to od czasu do czasu jak mnie przyciśnie, to zostawiam małego pod opieką teściowej i idę sobie pod pretekstem ważnych zakupów do jakiegoś centrum handlowego, wyłaże się, pooglądam ciuchy (prawie nic nie ma na taką gropę jak ja, więc nic nie kupuję

i potem już mi lepiej.
Nuśka - jak miał biegunkę, to miał takie strzelające kupką bączki - no i non stop w kupce był. Tracił też wagę - w szpitalu to dokładnie kontrolowali. Kolor był bardziej zielonkawy. Teraz kupki są owszem wodniste, ale kilka razy dziennie a nie non stop.