reklama

Wrześniówkowe mamy

Omatkokochana KLAWIEL!! 15 kropli oczywiście!! Przepraszam, jestem dziś troche zakręcona... Mam nadzieję, że jeszcze jej nie zaserwowałaś simpleksu...
Zaserwowalam zaserowalam dalam 15 kropli bo znalazlam ulotke w internecie po polsku...

Dzisiaj uczyłam się od kuzyna fizjoterapeuty jak masować małego. Tylko Oskar dosyć głośno wyrażał swoje niezadowolenie ;)... Kuzyn mówi, że reakcja naszej kruszynki była normalna i po kilku sesjach się przyzwyczai. Próbowałyście masować swoje maleństwa? Jak na to reagowały?
Witaj...ja chodze z mala na masaz co czwartek i mojej Hanifce bardzo sie podoba lezy cichutko zadowolona obserwuje wszystkich w kolo...
 
reklama
Dzięki dziewczyny, czyli jest nadzieja że Oskarek polubi te masaże. Zobaczymy jak pójdzie dzisiaj przed kąpielą. Wczoraj był już chyba za bardzo zmęczony. Jak skończyliśmy masaż i go położyłam do łóżeczka to natychmiast zamknął oczy i zasnął :tak:

tmadzik - w chuście można maluszka nosić od narodzin. Ja mam taką dla Oskarka i rzeczywiście daje swobodę ruchów, a dzieciaczek może być cały czas przy mnie. Jak go wkładam to najczęściej bardzo szybko się uspokaja i zasypia. Więcej na temat chust znajdziesz np na chusta.pl - chusty nosidełka dla dzieci i niemowląt - Start (ja tam swoją kupiłam). A wygląda to tak:
 

Załączniki

  • SNC10673.jpg
    SNC10673.jpg
    18,7 KB · Wyświetleń: 85
Klaviel - uff... miałam problemy z zaśnieciem przez tą moją radę.... A pomogło?
Hruda - Twój synek widzę też Stasiulek?
Doti - ja masuję po kąpieli poprzez wcieranie kremu.

Moje dziecko dostarcza mi rozrywek. dzisiaj rano patrzę a w pieluszce 2 rozowe krople siusiu. oczywiscie prawie zemdlalam. szybko zalozylam woreczek na ptaszka na mocz, szwagier zawiozl do badania, najpierw dzwonie do przychodni, dlugo bylo zajete. w koncu jak sie dodzwonilam, to peditra polecila obserwowac Stasia, ale jesli jest radosny, nie goraczkuje i ladnie je to wszystko wskazuje na to ze oczyszczaja mu sie nerki z moczanow, co jest czeste u malych alergików.Zobaczymy wynik moczu.
 
Cariocca, co to za urzadzenie do badania moczu? wlasnie sie zastanawialm jak tu takiemu malenstwu zbadac mocz? patrzec na golasa z pojemnikiem i podkladac? i czy to mozna kupic a aptece?
p.s. Staski to debesciaki!!!!
 
Wszystkie Staśki to fajne chłopaki :)
W aptece się kupuje woreczki do łapania moczu dla chłopczyków (sa też dla dziewczynek), przykleja się do jajeczek i zamukasz pieluszkę. Potem ładnie się odkleja.
 
Witam z ranca bo niedawno sie z mala obudzilysmy:-D:-D Koperek nic nie pomogl a mi cycki pekaly wiec chyba pozostane przy picu go a nie podawaniu malej. Nel oczywiscie (co ona moze robic...) montuje kupona..Boze jak ona cisnie-mozna ze smiechu pasc...Dziewczyny wczoraj w nocy nasunelo mi sie pytanie...jak ze mala ma super fajne lozeczko ktore jak pamietacie zostalo zakupione dosyc pozno (ale zdazylismy przed porodem:-D) i mialam od zawsze wizje JEJ W TYM LOZECZKU...zycie przynioslo inne efekty JEJ W MOIM LOZECZKU...Fakt ze..(hehe zaraz pekne ze smiechu z tego cisniecia) jest to troche z mojego lenistwa bo za kazdym jej odglosem musialam wstawac a tak tylko lypne okiem czy wszystko gra..w kazdym razie obiecalam sobie ze 'tylko dzis bedzie spala ze mna...' potem bylo 'jeszcze jeden dzien'...i zrobilo sie z tego pare tygodni..tyle ze dopiero teraz zastanawiam sie czy ona wygodnie lezy i stad pytanie do mam spiacych z dziecmi..jednak materac w lozeczku jest twardy i do dobre dla malych kregoslupkow a moje wyro rowniez twarde ale jakies takie nierowne wiec wsadzam ja do rozka,ktory jest niby usztywniany ale nie dorownuje materacowi..wiec nie jest super twardo i prosto:confused2: Zastanawiam sie czy nie przeniesc ja od momentu jak przyjdzie wyczekana karuzela (jaki przelom:-D) do lozeczka zeby nie miala potem jakis problemow.Gdy ja karmie to i tak musze wstawac bo w nocy ja nosze do odbicia wiec nie wyobrazam sobie karmienia jej na lezaco i odkladania dalej do spania bo chyba by pekla z nadmiaru gazow...tak sobie rozwazam za i przeciw..chociaz dobrze mi z nia spac....Oj chyba trzeba cos komus wymienic:-D
 
To co odkrylam w pieluszce mojego dziecka siegalo az po sama szyje....Czy ona nie moze sobie tego jakos porcjowac:-D:-D GDZIE SIE TO MIESCI W TAK MALYM BRZUSZKU..CHOCIAZ WCALE NIE JEST TAKI MALY:-) Kolejna kupka prania:sorry:
 
Witajcie, kobitki. Dzisiaj tak późno się pojawiam, bo mi Tymek zadał trochę bobu. Od rana płacze i płacze i nie chce zasnąć. Dopiero ok. 12:00 załadowałam mu Viburcol w tyłek i śpi już półtora godziny. Nie wiem co to jest, może pogoda, oby.

My dalej na antybiotyku, małemu się trochę jakby poprawiło i wczoraj już byłam zadowolona, a dzisiaj od rana znowu szkoła życia, więc się martwię, czy czasem coś się znowu nie przyplątało.

Shinead - to ciekawe z tym zapaleniem uszu... A może twój synek od dawna chorował i dlatego był taki niespokojny? Synek moich znajomych od urodzenia miał problem ze słuchem, a potem był bardzo płaczliwy. Dopiero ok. 2 m-ca lekarze się skapnęli że dziecko ma przewlekłe zapalenie ucha. Trzeba było z nim się wybrać do specjalistycznego szpitala pediatrycznego w Legnicy, żeby to odkryć. Prawdopodobnie wypisano noworodka po urodzeniu już z tym paskudztwem. Tak więc wszystko możliwe.

Ja również witam nowe mamy Wrześniowe. Miło mi Was poznać.

Doti80 - cóż, staram się od czasu do czasu pomasować mojego synka, ale przy dwójce dzieci nie zawsze jest na to czas, tym bardziej, że najlepiej jest masować po kąpieli, a wieczór jest u nas w domu krytycznym momentem:-D

Tmadzik - chustę można od urodzenia, nosidełko od ukończenia 3 m-ca życia. Ja Kubusia (starszego syna) nosiłam w zwykłym nosidle Womaru bodajże i było super. Ręce wolne, nie trzeba tachać wózka. Tyle, że synek szybko dobił do 10 kg, a wcześniej przyszła zima i tyle się nacieszyłam nosidełkiem. Ale teraz przy Tymku może dłużej poużywamy. Chyba, że pójdzie w ślady brata i wyrośnie z niego zanim przyjdzie wiosna.

Carioca - no to też ten twój Stasiulec dostarcza ci rozrywki ;-) Mam nadzieję, że wszystko będzie ok, a te woreczki na siku do badania to normalnie Ameryka. Powinni Nobla dać temu kto to wymyślił.:-D

Aneczka - z tymi łóżkami to zdania są podzielone, niestety. Mój Kuba podobnie jak twoja Nel bardzo szybko zagościł w naszym małżeńskim łożu i eksmitować go był wielki problem. Jeszcze teraz przyłazi do nas w nocy, jak się przebudzi. Tymka od początku przyzwyczajałam do spania w łóżeczku a zabieram go do nas tylko w ostateczności.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry