Carioca77
BeBonka
Witajcie, jestem zombie. Ledwo zyje. Jestem notorycznie niewyspana, wysiadaja mi plecy. Powoli sytauacja zaczyna mnie przerastac.
Musze sobie radzic sama z dzieckiem, na tesiowa moge liczyc tylko doraznie, bo sama ma duzo roboty a i druga wnusie do dogladniecia czasem. Mama po operacji sama wymaga opieki. Maz zarobiony do granic mozliwosci, do tego ta przeprowadzka. Spie najwyzej 6 godzin dziennie, od niepamietnych czasow.
Dzisiaj było latanie bo podpisywalam umowe notariana o sprzedazy mieszkania. Ostatnio czesto musze malego zostawac tesciowej, odciagniete zapasy mleczka mojego dawno sie skonczyly i maly dostaje Nutramigen, do tego to żelazo, jego kupa jeeeedzie na odległość. A u mnie coraz biedniej w mleczarni :-( przez to dokarmianie sztucznym. Jeszcze w czwartek bedzie mial podawane, jutro go pewnie dokarmię tez
Ale od piatku walcze o swoj pokarm, bo jak maly bedzie na antybiotyku, do tego zelazo, kwas foliowy, witaminki, Devikap, to chociaz niech pije naturalne mleczko.
Iza - świetnie Cię rozumiem, w pewnym momencie wyglądalam jakbym to ja miala skaze bialkową. Ale zaeksperymentowalam jak to zwykle ja i posmarowalam sie zwyklym kremem nivea - i pomoglo! Polecam! A teraz bede szczera - czasem mam dosc karmienia naturalnego. Zwlaszcza w nocy, maly budzi sie dwa razy.
Klaviel - koperku wloskiego nie powinno sie podawac systematycznie dluzej niz dwa tygodnie. Moze sprobuj teraz rumianek?
Dziewczyny, pozdrawiam Was cieplutko i ide paść na pysk do wyrka.
Aha Małgorzatko - moj maly zaczyna dopiero bawić się rączkami, dziś dotknął sobie udek i byłam bardzo szczesliwa, bo ma stwierdzone niedostateczne napiecie miesniowe obreczy barkowej. To dla nas wielki sukces :-)
Dobra to ja ide teraz na ten pysk, albo jeszcze doczytam pozostale watki, mam nadzieje ze nie nasmarowalyscie duzo.
Musze sobie radzic sama z dzieckiem, na tesiowa moge liczyc tylko doraznie, bo sama ma duzo roboty a i druga wnusie do dogladniecia czasem. Mama po operacji sama wymaga opieki. Maz zarobiony do granic mozliwosci, do tego ta przeprowadzka. Spie najwyzej 6 godzin dziennie, od niepamietnych czasow.
Dzisiaj było latanie bo podpisywalam umowe notariana o sprzedazy mieszkania. Ostatnio czesto musze malego zostawac tesciowej, odciagniete zapasy mleczka mojego dawno sie skonczyly i maly dostaje Nutramigen, do tego to żelazo, jego kupa jeeeedzie na odległość. A u mnie coraz biedniej w mleczarni :-( przez to dokarmianie sztucznym. Jeszcze w czwartek bedzie mial podawane, jutro go pewnie dokarmię tez
Iza - świetnie Cię rozumiem, w pewnym momencie wyglądalam jakbym to ja miala skaze bialkową. Ale zaeksperymentowalam jak to zwykle ja i posmarowalam sie zwyklym kremem nivea - i pomoglo! Polecam! A teraz bede szczera - czasem mam dosc karmienia naturalnego. Zwlaszcza w nocy, maly budzi sie dwa razy.
Klaviel - koperku wloskiego nie powinno sie podawac systematycznie dluzej niz dwa tygodnie. Moze sprobuj teraz rumianek?
Dziewczyny, pozdrawiam Was cieplutko i ide paść na pysk do wyrka.
Aha Małgorzatko - moj maly zaczyna dopiero bawić się rączkami, dziś dotknął sobie udek i byłam bardzo szczesliwa, bo ma stwierdzone niedostateczne napiecie miesniowe obreczy barkowej. To dla nas wielki sukces :-)
Dobra to ja ide teraz na ten pysk, albo jeszcze doczytam pozostale watki, mam nadzieje ze nie nasmarowalyscie duzo.
)?

Szlag mnie trafia jak trzeba latac za tymi wszystkimi doktorami i profesorami...a oni raz sa raz ich nie ma
No i oczywiscie zamiast sie weselic na swieta dopada mnie chandra...a najgorsze ze mezowi si enie wyzale bo zaraz mam krotka riposte ze zawsze moge przyjechac tam...Tak jakby to bylo takie hop siup
W ogole to za niedlugo wyjdzie ze ja na wlasne zyczenie mam sp.... swieta
dawno dawno temu...I nie ma to jak znajoma ktorej dziecko ma prawie 3 latka (a ona nigdy nie zaznala ograniczen z tym zwiazanych),dzwoni do mnie i pyta sie czy ide na 'domowke' do 'jakis' znajomych ktorych ona chyba sama nigdy na oczy nie widziala...
i caly wywod o tym jak mozna siedziec w domu w sylwestra itd itd...Tak miedzy nami to nie ma zadnego problemu,Nel zostala by z dziadkami ale powaznie...szwedanie sie po jakis obcych ludziach na domowkach to chyba nie dla mnie...chociaz nie zaprzecze iz zdazaly mi sie takie wypady
Nie pogardzilabym za to jakims dobrym lokalem i gdzie nie musze martwic sie o to czy bede miala gdzie siasc na tylku..albo po prostu grupa znanych mi ludzi i rajdu po miescie
